Awans jest, ale odpuszczania nie będzie. Industria gotowa na Kolstad
W ostatniej serii rozgrywek grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się w Hali Legionów z norweskim Kolstad Håndball. Chociaż do fazy głównej mistrzowie Polski nie zabiorą ani jednego punktu, to chcą zwycięstwem zakończyć pierwszy etap rywalizacji.
Kolstad nie zdobył jeszcze punktów w tegorocznej fazie grupowej najbardziej prestiżowych rozgrywek na świecie, przegrywając wszystkie pięć spotkań. Norwegowie ulegli kolejno Magdeburgowi (22:37), Industrii (29:36), Kriens-Luzern (32:34 i 28:36) oraz ponownie Magdeburgowi (32:35). Tym samym zajmują ostatnie miejsce w grupie F z bilansem bramkowym 143:178.
– Wydaje mi się, że sama „czysta gra taktyczna” się nie zmieniła za bardzo, natomiast ta drużyna przeszła bardzo dużą przemianę, jeżeli chodzi o napływ nowych zawodników. Jednak ten proces adaptacji graczy musi się odbyć i to czasami trwa krócej, a czasami dłużej. Widocznie w przypadku drużyny z Kolstad ci chłopcy potrzebują więcej czasu, żeby się zgrać. Natomiast nie możemy patrzeć tylko na to co oni robią, musimy być przygotowani i zareagować w odpowiedni sposób na to, co oni będą chcieli nam zaprezentować w środę – przestrzegał przed starciem Krzysztof Lijewski, trener „żółto-biało-niebieskich”.
Przed lekceważeniem rywali przestrzegają sami zawodnicy zespołu 21-krotnych mistrzów Polski. – Chciałbym zagrać tak samo jak tych pierwszych 5-10 minut w Norwegii. Myślę, że to był taki perfekcyjny mecz. Jeśli zagramy tak, w obronie od początku i w ataku, tak jak chcemy, to w końcu wygramy to spotkanie. Jednak z pewnością będzie ciężko, bo mentalność Skandynawów jest zawsze taka niezależna od tego czy oni wygrywają kilka meczów z rzędu, czy przegrają, to oni grają to samo. Także nie mają nic do stracenia – podkreślił Aleks Vlah, środkowy rozgrywający kieleckiego zespołu.
EHF Champions League 2026/2027 - Grupa F po 5. seriach
■ Miejsca 1-2: Awans bezpośredni do fazy głównej LM
■ Miejsca 3-4: Spadek do Ligi Europejskiej EHF
Fot. Patryk Ptak






