Czołowy pierwszoligowiec na drodze Korony. Przez Warszawę... do Warszawy?
W 1/16 finału STS Pucharu Polski Korona Kielce zagra na wyjeździe z pierwszoligową Polonią Warszawa. „Żółto-czerwonych” czeka wymagające starcie z wiceliderem Betclic 1. Ligi, ale podopieczni trenera Roberta Kolendowicza, wspierani przez komplet swoich kibiców, mierzą w wygraną i awans do kolejnej rundy.
Polonia zajmuje aktualnie 2. miejsce w tabeli Betclic 1. Ligi z dorobkiem 21 punktów oraz 6 wygranych, 3 remisów i 3 porażek po 12 kolejkach. W rozgrywkach ligowych zanotowała zwycięstwa z Puszczą Niepołomice (1:0), Unią Skierniewice (3:1), Bruk-Bet Termalicą Nieciecza (3:1), Chrobrym Głogów (2:0), Arką Gdynia (2:1) i ostatnio Pogonią Grodzisk Mazowiecki (1:0), remisy z Ruchem Chorzów (1:1), Polonią Bytom (2:2) oraz Miedzią Legnica (1:1) oraz porażki z Pogonią Siedlce (0:1), Lechią Gdańsk (2:4) i Stalą Rzeszów (1:2). Ostatnia porażka miała miejsce 5 września ze Stalą, a domowa tydzień wcześniej z Lechią, gdy udział przy aż trzech trafieniach rywali miał... obecny zawodnik Korony Camilo Mena (gol i dwie asysty).
Z kolei w poprzedniej rundzie Pucharu Polski drużyna ze stolicy pokonała na wyjeździe Górnik Polkowice 1:0 po trafieniu Roberta Dadoka. Co ciekawe w barwach „Czarnych koszul” występują byli zawodnicy Korony Adrian Sandach, Kacper Kostorz, a także Jakub Budnicki. Szkoleniowcem drużyny jest z urodzenia Kielczanin Piotr Stokowiec.
– Jest bardzo proaktywna w tych momentach, gdy piłki nie ma, bo chce wysoko pressować i jest dość agresywna. W momentach z piłką – to zespół, który dużo chce mieć futbolówke i chce się przy niej utrzymywać. To dużo grania bocznymi sektorami, dużo dośrodkowań i takiego wypełniania pola karnego zaplanowanego, dlatego to będzie wyzwanie. Trener Stokowiec to fachowiec z ogromnym doświadczeniem i podoba mi się jego zespół.
Nasz zespół jest jednak bardzo mocny i myślę, że to zwycięstwo z GKS-em nas tylko wzmocniło i zabrało trochę wątpliwości zawodnikom odnośnie pewnych korekt, które wprowadzaliśmy. Dlatego czeka nas ciekawy mecz. Puchar Polski w tym roku pokazuje, że dużo zespołów ma kłopoty, odpada, a my chcemy grać jak najdłużej w rozgrywkach pucharowych. Kluczem – jeśli mamy takie marzenia, żeby zajść jak najdalej – jest jutrzejszy mecz i zwycięstwo – powiedział przed meczem Robert Kolendowicz, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
Historia pucharowych potyczek pomiędzy Koroną a Warszawiakami rozpoczęła się w sezonie 1998/1999, kiedy to w 1/16 finału Kielczanie pewnie zwyciężyli na własnym stadionie 2:0 (do siatki trafili Tomasz Pietrasiński, Maciej Pastuszka). Kilka lat później, w edycji 2004/2005, los skojarzył obie drużyny w fazie grupowej. Niestety, najpierw górą okazały się „Czarne Koszule”, które wygrały w Kielcach 1:3 (gol Piotra Bajery – po stronie Kielczan, Łukasz Jarosiewicz hat-trick dla Polonii), jednak w rewanżu piłkarze ze stolicy województwa świętokrzyskiego wzięli rewanż, powtarzając ten sam wynik 3:1 przy Konwiktorskiej (bramka Antoniego Łukasiewicza dla gospodarzy oraz trafienia Roberta Bednarka i dublet Jakuba Grzegorzewskiego dla Korony).
Rywalizacja o to trofeum znów rozgorzała w sezonie 2007/2008, tym razem na etapie 1/8 finału. Wówczas warszawski zespół udowodnił wyższość nad kielecką drużyną, zwyciężając u siebie 3:1 (dla Kielczan trafił Paweł Sasin). Ostatnie pucharowe starcie obu ekip miało mieć miejsce w sezonie 2013/2014 w 1/16 finału. Wynik zweryfikowano jako walkower na korzyść „żółto-czerwonych”, ponieważ rywale wycofali się z rozgrywek.
Arbitrem pojedynku będzie Jarosław Przybył z Kluczborka. 50-latkowi podczas najbliższej potyczki na liniach pomagać będą asystenci: Maciej Kosarzecki oraz Krzysztof Nejman. Sędzią technicznym będzie Jan Chmielak, natomiast w pokoju VAR zasiądą Damian Kos oraz Bartosz Heinig.
Co istotne, Kielczanie mogą liczyć na wsparcie swoich kibiców, którzy w ostatnich godzinach potwierdzili wykupienie pełnej puli przeznaczonych dla nich biletów na ten pojedynek.
Fot. Anastazja Dobrowolska




