Oceniamy zawodników Effectora po meczu z ZAKSĄ
Od kilku spotkań byliśmy przyzwyczajeni, że Nikolay Penchev wygrywa mecze praktycznie w pojedynkę, ale nie tym razem… Nareszcie zagrała cała drużyna. Nie tylko podstawowi gracze, ale również zmiennicy dołożyli cegiełkę do gry zespołu. Przyniosło to niesamowity efekt. Kielczanie pokonali na wyjeździe ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle.
Armando Danger – Niestety, sporo zepsutych zagrywek i nieskończonych ataków. Kubańczyk dawał się pokonać nawet na pojedynczych blokach! Można oczekiwać więcej od podstawowego atakującego Effectora.
Sebastian Warda – Zmiennik Zniszczoła grę rozpoczął od czwartego seta i do końca pozostał na parkiecie. Kiedy był na zagrywce, skutecznie utrudnił dokładne przyjęcie i rozegranie przeciwników. W rezultacie kielczanie zdołali wyprowadzić skuteczne kontry.
Adrian Staszewski – Ten zawodnik przyzwyczaił nas do świetnej postawy w praktycznie każdym meczu. O ile przy starciu ze Skrą Bełchatów Staszewski miał ogromne problemy w przyjęciu, podczas meczu w Kędzierzynie wyraźnie odrobił zaległą pracę domową. Funkcjonował także blok w jego wykonaniu. Łącznie zdobył szesnaście punktów dla drużyny. Zasłużony tytuł MVP.
Piotr Orczyk – Szkoda, że ten młody siatkarz, nie otrzymuje więcej szans na grę. Choć jest nominalnym przyjmującym zastąpił Dangera na ataku. Poradził sobie zaskakująco dobrze. Ponadto, popisał się punktową zagrywką. Wywalczył dla Effectora osiem „oczek”.
Robert Milczarek – Zmienił Pencheva i tym samym wyraźnie podniósł poziom przyjęcia. W ataku radził sobie gorzej niż zazwyczaj. Jedynie 33% skuteczności, ale też nie miał wielu okazji do wykończenia akcji.
Bartosz Sufa – Pierwszy set prognozował, że kielecki libero jeszcze nie wrócił do pełnej formy z powodu niedawnej kontuzji. Jednak kolejne partie udowodniły, że już możemy liczyć na tego zawodnika w play-offach. Popisał się efektownymi paradami jakimi nie powstydziłby się sam Pitr Gacek, który jednak w tym spotkaniu nie wystąpił.
Grzegorz Pająk – Zmieniał na krótko „Koziego”, kiedy kielczanie mieli problemy ze zdobywaniem punktów. Niestety, swoją postawą nie odmienił zbytnio oblicza gry.
Nikolay Penchev – Co prawda, nie było to najlepsze spotkanie Bułgara w barwach Effectora, ale tym razem wyręczyli go koledzy z drużyny. Niepewna postawa tego siatkarza nie przyniosła ujemnych konsekwencji dla kielczan. Nieskuteczność Pencheva może wynikać z dokładnego rozpracowania tego siatkarza przez rywali, przez co miał utrudnione zadanie w ataku.
Miłosz Zniszczoł – Został zmieniony przez Wardę w czwartym secie, ale na pewno nie z powodu słabej gry. Zdobył asa serwisowego oraz skończył 4/5 ataków. Natomiast ani razu nie udało mu się zatrzymać przeciwników blokiem.
Grzegorz Kokociński – W całym meczu zdobył dziesięć punktów. Razem z Kozłowskim tworzyli świetny duet blokujących. Trzeba dodać, że zagrywka nie była jego mocną stroną, ale już w ataku zaprezentował 60% skuteczności.
Michał Kozłowski – Aż trzy razy udało mu się oszukać kędzierzynian skutecznie wykonując kiwki. Ponadto, bardzo dobrze odnajdywał się w bloku. Momentami rozgrywał w szybkie tempo do środkowych, co okazało się skuteczną bronią na kędzierzynian. Wyraźnie widać, że ”Kozi” z każdym kolejnym spotkaniem gra coraz pewniej i rozumie się na parkiecie z nowymi kolegami z zespołu.
Michalina Palacz
Fot. Paula Duda




