Zieliński: skoczymy Górnikowi do gardła

14-09-2026 14:00,
Piotr Okła

W zaległym spotkaniu 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Górnikiem Zabrze. – Dla nas będzie to po prostu moment na sprawdzenie się z takim rywalem – powiedział przed potyczką Jacek Zieliński, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.

W przededniu spotkania z Górnikiem trener Korony, Jacek Zieliński, przekazał kluczowe wieści dotyczące sytuacji kadrowej zespołu. Szkoleniowiec odniósł się do stanu zdrowia Dawida Błanika, który po przerwie spowodowanej urazem stopniowo wraca do pracy z zespołem.

– Dawid Błanik dzisiaj wraca na pierwszy trening z drużyną. Trudno jednak oczekiwać, żeby był gotowy do gry i znalazł się w kadrze meczowej. Myślę, że to nastąpi dopiero po przerwie na reprezentację – poinformował opiekun „żółto-czerwonych”.

Trener Kielczan zwraca jednak uwagę, że nadchodzący czas działa na korzyść zawodnika. Przerwa w rozgrywkach ligowych ma być kluczowym momentem na ponowne wprowadzenie go do pełnej formy meczowej. – Zobaczmy, w jakiej jest dyspozycji. Przerwa na kadrę mu pomoże – zagra dobrą grę kontrolną z Legią, którą mamy zaplanowaną. Myślę, że będzie dobrze – dodał z optymizmem.

Przed spotkaniem z Koroną Górnik Zabrze zajmuje pierwsze miejsce w tabeli Ekstraklasy z dorobkiem 18 punktów po 7 rozegranych meczach. Zespół może pochwalić się świetną serią trzech ligowych zwycięstw z rzędu (2:1 z Rakowem Częstochowa, 1:0 z Cracovią oraz 2:1 z Lechem Poznań), z zaledwie jedną porażką w całym dotychczasowym sezonie.

– Myślę, że ten mecz będzie pierwszą taką weryfikacją, w jakim miejscu jesteśmy. Spotykamy się z drużyną rozpędzoną, która jest liderem tabeli – i to nie przypadkowym liderem, bo sobie na to jak najbardziej zasłużyli. Sam jestem ciekaw, jak to będzie wyglądało. Wierzę w chłopaków i w pracę, którą wykonujemy, bo widać, że idziemy do góry. Jestem przekonany, że jutro „skoczymy Górnikowi do gardła” – zapowiedział odważnie.

W letnim okienku transferowym Górnik przeprowadził intensywną przebudowę kadry, w ramach której do zespołu dołączyli m.in. Janis Antiste, Maximilian Dietz, Peter González, Zeidane Inoussa, Erik Prekop czy Kacper Urbański. Z klubem pożegnała się natomiast grupa dotychczasowych zawodników, wśród których znaleźli się m.in. Lukas Ambros, Taofeek Ismaheel, Kamil Lukoszek, Kryspin Szcześniak, czy właściciel Lukas Podolski.

– Myślę, że na tym polegają transfery, żeby ta jakość znalazła odzwierciedlenie na boisku. Ale prawda jest też taka, że porównując Górnika z Koroną, większość transferów dotyczyła formacji ofensywnych. Zmienili dużo w ataku, tak samo jak my. Defensywy ostały się w obu drużynach stabilne, bardzo solidne. Sam jestem ciekaw, jak zderzą się ze sobą w jutrzejszym pojedynku – wskazał.

65-latek podkreślił także, że wysoka forma Zabrzan nie jest dziełem przypadku, lecz efektem dłuższego procesu i cennego doświadczenia zebranego na arenie międzynarodowej. – Ten poprzedni sezon nie był wypadkiem przy pracy. To był proces, który w Górniku trwał od jakiegoś czasu. Trzeba powiedzieć, że o meczach Górnika w europejskich pucharach mówi się, że szybko odpadł. Zobaczmy jednak, z kim grali: Fenerbahce, Ferencváros, AS Monaco – to były firmy, daj Boże zdrowie. Myślę, że nauka wyniesiona z tych spotkań jest już widoczna w lidze. Reakcja w meczu z Lechem, gdzie w ciągu paru minut wrócili i rozstrzygnęli losy na swoją korzyść – to są rzeczy, które dają olbrzymią bazę doświadczeń. Myślę, że wraz z upływającym czasem i rozkręcającym się sezonem będzie to widać w ich poczynaniach. Co by nie mówić, są solidną, dobrą drużyną. Ale my też mamy zespół, który idzie w górę i z każdym pojedynkiem rośnie. Jestem przekonany, że z Górnikiem tę rękawicę podejmiemy – skwitował.

Zieliński odniósł się także do dyskusji na temat stylu gry i oczekiwań stawianych zespołom w polskiej lidze, rozprawiając się z popularnym mitem o ciągłej przewadze na boisku. – Nie wiem, skąd się bierze ta narracja, że zespoły powinny dominować nad przeciwnikiem przez całe 90 minut. Nie ma na to szans, nie da się tak grać. W założeniu powinna być dominacja przez cały pojedynek i najlepiej mieć cały czas piłkę dla siebie, nie oddając jej rywalowi, ale to iluzja, abstrakcja. Trzeba te słabsze momenty też nieraz przetrwać. To czasem świadczy o klasie drużyny, jeśli potrafi przetrwać takie trudniejsze chwile. Czasami da się taki promyk nadziei rywalowi, a później się go skontruje. Oczywiście tak bywa, ale u nas w lidze szczególnie nie ma takich zespołów, które potrafią dominować przez pełne 90 minut – opisał.

Były trener Cracovii czy Lecha Poznań odniósł się również do zarzutów dotyczących przebiegu ostatnich spotkań i taktycznych decyzji sztabu w drugich połowach. – To nie było tak, że w drugiej połowie we Wrocławiu z premedytacją oddaliśmy pole przeciwnikowi. Wcale nie było takiego planu, ale Śląsk się trochę przeorganizował i zagrał bardziej ofensywnie – myślę, że to też z tego wynikało. Myśmy mieli swoje sytuacje na domknięcie meczu, jak nieuznana bramka Ameyawa czy szansa Morgana, i powinniśmy to starcie domknąć. Nie udało się, ale nie wynikało to z żadnego planu. Tu dochodzi jeszcze przeciwnik. Tak samo nie podejrzewam, żeby Lech, mając praktycznie rywalizację pod kontrolą w Zabrzu, nagle się cofnął i z premedytacją oddał pole Górnikowi. To Górnik, napędzany dopingiem publiczności, ruszył i wygrał. To są po prostu takie momenty newralgiczne i one się zdarzają – wyjaśnił.

Ponadto z dystansem odniósł się także do rangi zbliżającego się pojedynku i ewentualnych podsumowań początku sezonu. – To mecz w prime time, o dobrej porze wieczorem. Podejmujemy zespół lidera, więc na pewno oczy będą zwrócone na nas. Za wcześnie jednak będzie na oceny wiążące. Jesteśmy po 7. kolejkach i liga dopiero się rozpędza. Dla nas będzie to po prostu moment na sprawdzenie się z takim rywalem. Myślę, że na końcowe oceny drużyny i tego, jak to będzie wyglądało, jest jeszcze trochę za wcześnie – wskazał.

Dla pomocnika kieleckiego klubu Patrika Hellebranda będzie to starcie z byłym klubem, które może nieść ze sobą dodatkowe emocje. – Patrika nie ma co wspierać, to jest na tyle doświadczony i mądry chłopak, że zdaje sobie z tego sprawę. Dla niego ten mecz będzie trochę większej rangi, jednak jestem spokojny o to, że wytrzyma tę presję. Radził sobie w wielu takich sytuacjach i nie ma co nakładać tutaj na niego dodatkowego ciężaru czy dokładać rozmów. My wszystko mamy ustalone, plan na mecz też – i będziemy się tego trzymać – skwitował.

Trener Korony odniósł się do mocnej strony najbliższego rywala, jaką są stałe fragmenty gry, podkreślając jednocześnie, że jego zespół ma w tym elemencie równie groźne argumenty. – Myślę, że o tym, iż Górnik strzela po stałych fragmentach gry, wszyscy wiedzą od dawna. Serwis w wykonaniu Erika Janży czy Kacpra Urbańskiego jest dobry i temu nie ma co się dziwić. Będziemy na to przygotowani. Natomiast my do tej pory strzelaliśmy więcej goli z tego elementu, a i dalej pracujemy nad nim, tak jak nad atakiem pozycyjnym i kończeniem akcji z gry. To wygląda coraz lepiej. Stałe fragmenty dalej będą naszą mocną bronią, co będziemy chcieli pokazać w starciu z Górnikiem – opisał Zieliński.

Na koniec konferencji prasowej zdradził więcej szczegółów zapowiadanego na początku spotkania z mediami meczu kontrolnego z ekipą Marka Papszuna. – Co do szczegółów tego pojedynku nie wiem, też tego czy będzie otwarty dla kibiców tym bardziej, że jesteśmy gościem. Sparing z Legią będzie w sobotę 3 października o godzinie 12.00 w Legia Training Center w Książenicach – podsumował.

PKO BP Ekstraklasa • zaległy 2. kolejka

 

Korona Kielce – Górnik Zabrze

Wtorek, 15 września • godz. 20.30

Korona
Korona
VS
Górnik
Górnik

Fot. Marcin Deszczka

DAP Kielce Grafika

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Ostatnie wiadomości

W 2. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce zagra na wyjeździe z norweskim Kolstad Håndball. Chociaż statystyki przemawiają za mistrzami Polski, wyjazd do Trondheim nie będzie dla kieleckiej ekipy łatwą przeprawą.
W zaległym spotkaniu 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Górnikiem Zabrze. Gospodarze poszukają pierwszego domowego zwycięstwa w sezonie, podczas gdy liderujący w tabeli zespół „Trójkolorowych” przyjeżdża do Kielc napędzony serią trzech wygranych z rzędu.
W kolejnej w sezonie 2026/2027 CKsportowej sondzie na MVP wyjazdowego meczu Korony Kielce ze Śląskiem Wrocław oddano 506 głosów.
Łączna frekwencja podczas 8. kolejki PKO BP Ekstraklasy wyniosła 144 139 widzów. Daje to wysoką średnią ponad 16 tysięcy kibiców na mecz, a aż trzy spotkania tej serii gier przyciągnęły na trybuny ponad 25-tysięczną publiczność.
Tylko jeden mecz w 8. serii gier PKO BP Ekstraklasy zakończył się podziałem punktów. W pozostałych ośmiu starciach miały miejsce rozstrzygnięcia, z czego aż 6 padło łupem zespołów grających u siebie.
To była wyjątkowo nieudana kolejka dla rezerwowych drużyn Korony Kielce, które w swoich ligowych starciach wyraźnie osłabiły swoją sytuację w tabelach. Drugi zespół w dramatycznych okolicznościach wypuścił z rąk wygraną w starciu z Sokołem Kolbuszowa Dolna, natomiast trzecia drużyna musiała uznać wyższość Sparty Kazimierza Wielka po szybko straconej bramce.
W zaległym spotkaniu 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Górnikiem Zabrze. – Ten zespół z tygodnia na tydzień rośnie i widać, że wyglądamy coraz lepiej – powiedział przed potyczką Kamil Jakubczyk, pomocnik „żółto-czerwonych”.
Poznaliśmy sędziego głównego zaległego spotkania 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy, w którym Korona Kielce zagra na Exbud Arenie z Górnikiem Zabrze.
W 2. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce zagra na wyjeździe z norweskim Kolstad Håndball. – Jestem graczem zespołowym i zagram tam, gdzie drużyna będzie mnie najbardziej potrzebować – powiedział przed spotkaniem Dylan Nahi, skrzydłowy „żółto-biało-niebieskich”.
W 2. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce zagra na wyjeździe z norweskim Kolstad Håndball. – Jeśli zobaczymy historię ostatniego meczu to, każdy nasz błąd był wykorzystywany przez zespół gospodarzy – powiedział przed spotkaniem Kamil Siedlarz, drugi trener „żółto-biało-niebieskich”.
W drugim tygodniu września piłkarze Korony Kielce przebywający na wypożyczeniach przynieśli swoim kibicom sporo emocji. Najgłośniej było o występach w 3. Lidze oraz na hiszpańskich boiskach, gdzie „Koroniarze” odegrali kluczowe role w zwycięstwach swoich drużyn.
Legenda Korony Kielce Kamil Kuzera nie jest już trenerem drugoligowej Resovii Rzeszów. Klub poinformował, że z dniem 12 września zakończył współpracę zarówno z pierwszym szkoleniowcem, jak i jego asystentem Krzysztofem Trelą.
W meczu 1. kolejki Ligi Centralnej Kobiet Korona Handball Kielce wygrała domowe starcie z SPR-em Olkusz 33:30. Najskuteczniejszą szczypiornistką po stronie gospodyń była zdobywczyni dziesięciu bramek Paulina Podsiadło.
W 2. kolejce LOTTO Superligi Industria Kielce wygrała na wyjeździe z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski 46:30. Po meczu swoją opinią podzielił się trener „żółto-biało-niebieskich” Krzysztof Lijewski.
W 2. kolejce LOTTO Superligi Industria Kielce wygrała na wyjeździe z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski 46:30. Najwięcej bramek, dziesięć, dla „żółto-biało-niebieskich” rzucił Theo Monar.
W 8. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław 2:1. Po meczu swoją opinią podzielił się Ante Šimundža, szkoleniowiec „wojskowych z Wrocławia”.
W 8. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław 2:1. Po meczu swoją opinią podzielił Jacek Zieliński, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
W 8. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław 2:1. Który z podopiecznych Jacka Zielińskiego był najlepszy w potyczce z ekipą Ante Šimundžy?
W 8. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław 2:1. Gole dla „żółto-czerwonych” strzelili Mariusz Stępiński oraz Simon Gustafson, a dla miejscowych Malaly Dembélé.
W 8. kolejce sezonu 2026/2027 PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław. Starcie „Koroniarzy” przeciwko drużynie Ante Šimundžy będziecie mogli śledzić w relacji NA ŻYWO.

UEFA zatwierdziła zasady kwalifikacji do europejskich pucharów na sezon 2027/2028, a Polska po raz pierwszy w historii będzie miała zagwarantowany udział dwóch klubów w fazie ligowej. To efekt 12. miejsca w rankingu UEFA, które otwiera przed polskimi zespołami nowe możliwości.
W sobotę, 26 września, na EXBUD Arenie odbędzie się wyjątkowy mecz charytatywny, w którym Korona Kielce zmierzy się z ekipą Remonty TV. Spotkanie będzie zwieńczeniem rodzinnego pikniku, a cały dochód z wydarzenia zostanie przeznaczony na pomoc potrzebującym.
Wojciech Kamiński żegna się z Koroną Kielce. Kontrakt z pomocnikiem został rozwiązany za porozumieniem stron.
W 2. kolejce LOTTO Superligi Industria Kielce zagra na wyjeździe z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski. „Żółto-biało-niebiescy” staną przed szansą na trzecie z rzędu zwycięstwo na początku nowego sezonu.
W 8. kolejce PKO BP Ekstraklasy Koronę Kielce czeka potyczka na wyjeździe we Wrocławiu. Podopieczni Jacka Zielińskiego powalczą o „odczarowanie” nieprzyjaznego terenu, gdzie na ligową wygraną czekają już od blisko jedenastu lat.

Copyright © 2026 CKsport.pl Redakcja

Projekt i wykonanie: CK Media Group