„Żółto-czerwona” mobilizacja na „żółto-biało-niebieskich”. Korona szuka kolejnego kompletu punktów
W 5. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Motorem Lublin. Podbudowani wyjazdową wygraną z Widzewem gospodarze chcą iść za ciosem i dopisać do swojego konta kolejne punkty.
Z powodu urazów w najbliższym starciu zabraknie Dawida Błanika, Simona Gustafsona oraz Huberta Zwoźnego.
Przed starciem z Motorem Lublin sztab Korony szczegółowo przeanalizował strukturę taktyczną przeciwnika. Jacek Zieliński docenił defensywny balans rywali, wykazując przy tym dużą wiarę w potencjał i dojrzałość własnej drużyny.
– To zespół inny niż w poprzednim sezonie. Widać rękę nowego trenera, bo to zespół solidny w defensywie, broniący piątką zawodników, tak szczerze powiedziawszy, taki „trudny do przełamania”, bo dobrze się bronią. Trochę inaczej ten zespół jest zbilansowany, ale z drugiej strony my bardziej patrzymy na siebie, na to, co my chcemy zaproponować, jakie warunki narzucić. W ten sam sposób podchodziliśmy do meczu na Widzewie, nie patrząc na to, jaki potencjał tam drzemie, tylko chcieliśmy wykorzystać swoje, i to się udało, a to samo chcemy zrobić z Motorem. Natomiast to jest naprawdę ciężki przeciwnik, więc spodziewamy się trudnego pojedynku. Ja wierzę w chłopaków, wierzę w ten zespół i wierzymy w to, że dopiszemy kolejne punkty do swojego dorobku – zaznaczył.
Zwycięstwo nad Widzewem przyniosło Kielczanom nie tylko cenny komplet punktów, ale i spory zastrzyk pewności siebie. Obrońca „żółto-czerwonych” Marcel Pięczek zapewnia, że w szatni nie ma mowy o zadowoleniu z dotychczasowych osiągnięć.
– Jest bardzo dobrze. Generalnie początek sezonu jest dosyć intensywny, i za nami wymagający przeciwnicy. Na pewno to zwycięstwo mogło przyjść wcześniej, ale cieszymy się, że zapunktowaliśmy teraz na wyjeździe z Widzewem. To był dobry tydzień i nie widać żadnej sytości czy czegoś takiego, więc jesteśmy głodni kolejnych zwycięstw – powiedział.
Będzie to piąte ekstraklasowe starcie Korony z „żółto-biało-niebieskimi” w historii. W dotychczasowych czterech potyczkach, dwa razy triumfowali Kielczanie, a także padł jeden remis i raz triumfowali Lublinianie. Ostatnie starcia oba zespoły wygrały na własnych obiektach po 2:0. W sierpniowej konfrontacji bramki dla „żółto-czerwonych” na Exbud Arenie strzelili Konrad Matuszewski oraz Antonin. Z kolei w lutym na Arenie Lublin trafiali Mbaye Ndiaye oraz Karol Czubak
Arbitrem pojedynku będzie Damian Sylwestrzak z Wrocławia. 34-latkowi podczas najbliższej potyczki pomagać będą jego asystenci Adam Karasewicz i Krzysztof Stępień. Sędzią technicznym będzie Mariusz Myszka, a w pokoju VAR zasiądą Tomasz Kwiatkowski oraz Piotr Rzucidło.
Fot. Marcin Deszczka




