Pięczek przed Motorem: nie widać w nas żadnej sytości

20-08-2026 15:00,
Piotr Okła

W 5. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Motorem Lublin. – Wiele czasu poświęciliśmy w okresie przygotowawczym w treningach w tygodniu na grę w ofensywie, nie tylko w defensywie, więc chcemy, żeby to nam przynosiło efekty – powiedział przed pojedynkiem Marcel Pięczek, wahadłowy „żółto-czerwonych”.

Po zwycięstwie nad Widzewem Łódź Marcel Pięczek nie ukrywa, że w drużynie panuje bardzo dobra atmosfera. Obrońca „żółto-czerwonych” podkreślił, że zespół jest głodny kolejnych zwycięstw. – Jest bardzo dobrze. Generalnie początek sezonu jest dosyć intensywny, i za nami wymagający przeciwnicy. Na pewno to zwycięstwo mogło przyjść wcześniej, ale cieszymy się, że zapunktowaliśmy teraz na wyjeździe z Widzewem. To był dobry tydzień i nie widać żadnej sytości czy czegoś takiego, więc jesteśmy głodni kolejnych zwycięstw – powiedział.

25-latek został zapytany, czy spotkanie z Motorem Lublin może być dla Korony początkiem serii punktowej, zwłaszcza po wymagającym początku sezonu. – Uważam, że nie ma takiego przeciwnika, z którym można łatwo dopisać punkty. Uważam, że w tym sezonie, ale w poprzednim również, liga jest bardzo mocna. Każdy może wygrać z każdym. Oczywiście nie boimy się nikogo i też pokazujemy, że możemy walczyć, i liczyć się w walce z każdym przeciwnikiem. Ale absolutnie też trzeba oddać każdej drużynie pełen respect i to, że na pewno nie czeka nas łatwe spotkanie – zaznaczył.

Obrońca Korony scharakteryzował również najbliższego rywala, który latem przeszedł zmiany, między innymi na ławce trenerskiej. – Drużyna troszeczkę się zmieniła, ponieważ doszło parę osób. Jeżeli chodzi o trenera Misiurę, to na pewno jego drużyny są poukładane. Nie będę tutaj za dużo też spoilerował. Zostawimy wszystko na boisku i pokażemy, co mamy przygotowane. Spodziewam się trudnego meczu, spodziewam się starcia fizycznego z poukładaną dobrze obroną, z dobrymi kontratakami, więc wiemy, na czym mamy się skupić, na czym pracowaliśmy w tygodniu. Czekamy do soboty – powiedział.

Wychowanek Startu Łódź został także zapytany o indywidualne zadanie związane z zatrzymaniem jednego z najgroźniejszych zawodników Motoru oraz współpracy Karola Czubaka z Mbaye Jacques Ndiaye. – Ja jeszcze nie wiem, kto wyjdzie w tym meczu, oczywiście z Motorem, bo to na pewno decyduje o tym trener. Na pewno jest tam dużo indywidualności, dużo jakości piłkarskiej, co tu dużo mówić. My skupiamy się na sobie, mamy tej jakości bardzo dużo. Wiemy po prostu, na czym bazuje drużyna Motoru. Oczywiście Karol Czubak, ma wiele bramek strzelanych w poprzednim sezonie, to bardzo dobry napastnik. Na pewno nie będzie to łatwe zadanie, ale jesteśmy gotowi – stwierdził.

Pięczek odniósł się również do coraz większej roli stałych fragmentów gry w futbolu oraz tego, jak pracuje nad nimi Korona. – Mamy jakieś schematy wypracowane. Nie powiedziałbym, że to jest jakaś kluczowa rzecz. Te stałe fragmenty oczywiście przesądzają wiele razy o wynikach meczu. W naszym przypadku też tych bramek trochę po nich strzelamy, więc na pewno jest to wartość dodana i możemy się tylko cieszyć, że przynoszą one bramki – powiedział.

Obrońca, który wcześniej występował w Puszczy Niepołomice prowadzonej przez Tomasza Tułacza, porównał również pracę nad stałymi fragmentami w obu klubach. – Jest trochę mniej schematów, oczywiście nikomu nie ujmując, ale w Puszczy było ich zdecydowanie bardzo dużo. Na każdy mecz, sztab przygotowywał coś nowego, więc było ich po prostu tam bardzo dużo – wyjaśnił.

Pięczek zauważył również zmianę w sposobie gry Korony. Jego zdaniem zespół nie jest już drużyną nastawioną przede wszystkim na kontrataki, ale potrafi również długo utrzymywać się przy piłce i dominować rywali. – Zmiana ustawienia oraz podejścia. Dużo nad tym pracujemy. Wiele czasu poświęciliśmy w okresie przygotowawczym w treningach w tygodniu na grę w ofensywie, nie tylko w defensywie, więc chcemy, żeby to nam przynosiło efekty. Oczywiście na początku sezonu uważam, że w tych meczach z Jagiellonią, z Legią czy teraz na Widzewie wypadaliśmy pozytywnie i uważam, że jest to dobra droga, którą warto kontynuować – zaznaczył.

Defensor mający na swoim koncie występy w kadrze U-19 został także zapytany o fakt, że zespół w każdym spotkaniu tego sezonu jako pierwszy tracił bramkę, ale w dwóch ostatnich meczach potrafił odwrócić losy rywalizacji. – Chciałbym oszczędzić tej irytacji sobie i wszystkim kibicom. Oczywiście nikt nie chce tracić bramek. Taka jest piłka nożna, że gdzieś te bramki się i strzela, i traci. Oczywiście zawsze najważniejsze jest, żeby strzelić jedną więcej od przeciwnika. Ja jestem obrońcą, więc za ten blok defensywny odpowiadam. Wiadomo, skupiamy się też na tym, żeby tych bramek nie tracić. Traciliśmy w tym sezonie bramki pierwsi, ale pracujemy nad tym, żeby tych bramek nie tracić. Wiadomo, „czyste konto” jest zawsze mile widziane i po prostu wierzę, że teraz w sobotę to pokażemy – powiedział.

Pięczek został również zapytany o serię spotkań z Motorem i możliwość zachowania pierwszego „czystego konta”. Na uwagę, że ostatnie mecze tych drużyn kończyły się zwycięstwami gospodarzy 2:0, odpowiedział krótko: – Niech tak będzie.

Obrońca Korony rozegrał wszystkie dotychczasowe potyczki tego sezonu w pełnym wymiarze czasowym. Został więc zapytany o swoją dyspozycję oraz rywalizację o miejsce w składzie z Konradem Matuszewskim. – Ogólnie cała kadra jest na tyle wyrównana i na każdej pozycji jest dosyć spora rywalizacja. Przez to też treningi są dużo bardziej jakościowe. Każdy z zawodników, którzy tych szans mniej dostali, na pewno czeka na swoją szansę. Ważne, żeby drużyna dobrze funkcjonowała. Ja cieszę się z tych minut i pierwszych meczów, bo czuję się dobrze. Uważam, że te schematy i te wszystkie rzeczy też się „docierają”, więc jestem zadowolony – podsumował Marcel Pięczek.

PKO BP Ekstraklasa

 

Korona Kielce – Motor Lublin

Sobota, 22 sierpnia • godz. 14.45

Korona
Korona
VS
Motor
Motor

Fot. Marcin Deszczka

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Ostatnie wiadomości

Poznaliśmy sędziego głównego spotkania 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy, w którym Korona Kielce zagra na Exbud Arenie z GKS-em Katowice.
W spotkaniu 6. serii gier 2. Ligi koszykarzy zawodnicy UJK Kielce odnieśli zwycięstwo przed własną publicznością, pokonując w „akademickich derbach” AZS AGH Kraków 78:72. Liderem zespołu ze stolicy województwa świętokrzyskiego był Wojciech Pisarczyk, który zanotował double-double, zdobywając 21 punktów, notując 14 zbiórek oraz 9 asyst.
W 5. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce wygrała na wyjeździe ze szwajcarskim HC Luzerna 32:30. Po spotkaniu swoimi opiniami podzielił się Krzysztof Lijewski, trener „żółto-biało-niebieskich”.
W 5. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce wygrała na wyjeździe ze szwajcarską HC Luzerna 32:30. Najwięcej bramek, osiem, dla „żółto-biało-niebieskich” zdobył Théo Monar.
Mateusz Dudek przestał pełnić funkcję asystenta trenera Korony Kielce. Szkoleniowiec został zwolniony z obowiązków w sztabie szkoleniowym „żółto-czerwonych”. Do kieleckiego klubu dołączył w styczniu 2025 roku, zastępując na stanowisku Mariusza Arczewskiego.
Dawid Szwarga wraca na stanowisko pierwszego trenera Rakowa Częstochowa. 36-letni szkoleniowiec podpisał kontrakt obowiązujący do końca sezonu 2027/2028 z opcją przedłużenia.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. Po rywalizacji z SC Magdeburg zawodnicy Industrii doskonale wiedzą, jak wysoka jest stawka nadchodzącego pojedynku w Lucernie i liczą na to, że przełożą wyciągnięte wnioski na wygraną.
Paweł Golański wyjaśnił kulisy zatrudnienia Roberta Kolendowicza na stanowisku trenera Korony Kielce. – Robert był numerem jeden na tej liście i to z nim się spotkaliśmy jako pierwszym – zdradził dyrektor sportowy „żółto-czerwonych”.
Robert Kolendowicz poprowadził pierwszy trening Korony Kielce w roli nowego szkoleniowca. – Cieszę się, że spotkaliśmy się właśnie w tym momencie, gdzie klub się rozwija i ja jako trener też mogę rozwijać siebie – powiedział 49-letni trener, który wrócił do Kielc po 20 latach.
Robert Kolendowicz został nowym trenerem Korony Kielce. 46-letni szkoleniowiec wraca do klubu po latach, tym razem w roli pierwszego trenera.
Po ponad dwóch latach Jacek Zieliński zakończył pracę w Koronie Kielce. 65-letni szkoleniowiec opublikował list pożegnalny, w którym podziękował kibicom, zawodnikom, sztabowi szkoleniowemu, pracownikom klubu oraz jego władzom.
Łączna frekwencja podczas 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy wyniosła 137 402 widzów. Daje to wysoką średnią ponad 15,2 tysiąca kibiców na mecz, a aż cztery spotkania tej serii gier przyciągnęły na trybuny publiczność liczącą co najmniej 15 tysięcy osób.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy doszło do kilku przetasowań na stanowiskach trenerskich, będących bezpośrednią konsekwencją ostatnich wyników. Z pracą w Częstochowie pożegnał się Tomasz Kaczmarek, a do zwolnienia Jacka Zielińskiego przyczyniła się wysoka porażka Korony na stadionie mistrza Polski.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. Swoją opinią przed tym kluczowym starciem podzielił się bramkarz kieleckiego zespołu, Adam Morawski.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. – Nawet jeśli rywale będą zdobywać bramki, powinniśmy odpowiadać skutecznymi akcjami, karać ich szybkimi kontratakami lub trafieniami do pustej bramki – powiedział przed tym kluczowym starciem kapitan kieleckiego zespołu, Artsem Karalek.
Selekcjoner reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych Jota González ogłosił kadrę na listopadowe mecze eliminacji mistrzostw Europy 2028. Wśród 18 powołanych zawodników znalazło się trzech przedstawicieli Industrii Kielce: Piotr Jędraszczyk, Michał Olejniczak i Piotr Jarosiewicz.
Korona Kielce poznała termin rozegrania meczu 15. kolejki PKO BP Ekstraklasy przeciwko Piastowi Gliwice.
Tomasz Kaczmarek przestał pełnić funkcję pierwszego trenera Rakowa Częstochowa. 42-letni szkoleniowiec prowadził „Medalików” w pięciu spotkaniach PKO BP Ekstraklasy, w których odniósł dwa zwycięstwa i poniósł trzy porażki.
Ondřej Lingr doznał poważnego urazu w niedzielnym meczu Korony Kielce z Lechem Poznań. Badania wykazały złamanie żuchwy z przemieszczeniem. Zawodnik przeszedł już operację, która zakończyła się pomyślnie. Klub opublikował komunikat dotyczący stanu zdrowia piłkarza.
SC Magdeburg planuje zmiany na pozycji obrotowego, a jednym z kandydatów do wzmocnienia zespołu ma być Artsem Karalek z Industrii Kielce. Jak informuje niemiecki „BILD”, ewentualny transfer Białorusina mógłby dojść do skutku latem 2028 roku. Wcześniej niemiecki klub miał uzgodnić warunki pozyskania Arona Seesinga z Rhein-Neckar Löwen.

Przegrana drugiego zespołu i remis trzeciego – tak wyglądał bilans meczowy zespołów rezerw Korony Kielce w miniony weekend.
Jacek Zieliński przestał pełnić funkcję trenera Korony Kielce. Szkoleniowiec prowadził zespół od sierpnia 2024 roku, a jego ostatnim spotkaniem w roli opiekuna „żółto-czerwonych” była niedzielna porażka z Lechem Poznań 1:6. Kielczanie zajmują obecnie 9. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Lechem Poznań 1:6. Po meczu swoimi spostrzeżeniami podzielił się Mariusz Stępiński, napastnik „żółto-czerwonych”.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Lechem Poznań 1:6. Po meczu swoją opinią podzielił się Niels Frederiksen, szkoleniowiec „Kolejorza”.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Lechem Poznań 1:6. Po meczu swoją opinią podzielił się Jacek Zieliński, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.

Copyright © 2026 CKsport.pl Redakcja

Projekt i wykonanie: CK Media Group