Olejniczak przed rewanżem z Ostrovią: Chcemy jak najszybciej zbudować przewagę
W rewanżowym spotkaniu półfinałowym Orlen Superligi Industria Kielce zagra w Hali Legionów z Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski. – Mimo dużych obciążeń i zmęczenia, potrafimy odnaleźć w sobie wewnętrzną energię, by rywalizować na najwyższym poziomie. – powiedział przed spotkaniem Michał Olejniczak, rozgrywający „żółto-biało-niebieskich”.
O pierwszy starciu zakończonym zwycięstwem 34:26
– Na pewno po tej mizernej pierwszej połowie w Ostrowie będziemy chcieli pokazać, że w Kielcach potrafimy grać równo przez pełne 60 minut. Chcemy jak najszybciej zbudować przewagę i udowodnić kibicom, że jesteśmy drużyną grającą równo. To będzie ciężkie spotkanie. Hala będzie wypełniona po brzegi, a my mamy świadomość, że to pożegnanie trenera Tałanta. Chcemy mu sprawić miły prezent w postaci naszej dobrej gry.
20-krotni mistrzowie Polski wiedzą czego mają się wystrzegać podczas rewanżowej potyczki. – Nasza skuteczność zależy od postawy w obronie. Sytuacje w ataku potrafiliśmy sobie stworzyć, a problemem było ich wykańczanie. Kiedy jednak zaczęliśmy grać szczelniej w obronie, rywale tracili miejsce i byli zmuszani do rzutów z nieprzygotowanych pozycji. To pozwalało nam wyprowadzać szybkie kontrataki. Na to samo liczymy w rewanżu – szczelna obrona będzie bardzo istotna – opisał.
O atmosferze w 3mk Arenie, która „niesie” gospodarzy
Rzeczywiście, atmosfera w Ostrowie była bardzo fajna, kibice mocno „niosą” tamtą drużynę. Szacunek dla rywali i organizatorów za takie widowisko. Teraz jednak oni przyjeżdżają do Hali Legionów i będą musieli zmierzyć się z naszą atmosferą i naszymi warunkami. Zrobimy wszystko, aby maksymalnie utrudnić im grę.
O zmęczeniu sezonem
Sezon to maraton. W końcówce wygrywają ci najbardziej wytrwali i zaangażowani. Liczę, że nasza drużyna taka właśnie będzie. Mimo dużych obciążeń i zmęczenia, potrafimy odnaleźć w sobie wewnętrzną energię, by rywalizować na najwyższym poziomie.
Po raz pierwszy od kilku lat Kielczanie są zdrowi na ostatnim etapie sezonu. Czy może im to pomóc w zrealizowaniu celu? – Tak, to fundamentalna sprawa. Ułatwia to pracę trenerowi, który może rotować składem. Każdy zawodnik może dołożyć swoją cegiełkę wtedy, gdy drużyna najbardziej tego potrzebuje – wskazał.
O tym czy lubi przerwy na kadrę
Taka przerwa jest dobra dla każdego zawodnika. Przez większość roku widujemy się w klubie codziennie, a wyjazd na reprezentację pozwala na chwilę zmienić otoczenie i spróbować innego systemu gry. Oczywiście historia pokazuje, że po powrocie z kadry gra zespołu nie zawsze wygląda od razu dobrze, bo każdy wraca z innymi zadaniami taktycznymi. Wierzę jednak, że szybko dojdziemy do boiskowego porozumienia przed decydującymi meczami.
O rywalizacji z Austrią
Jak najbardziej są w naszym zasięgu. To niewygodny przeciwnik, ale patrząc na losowanie, mogliśmy trafić zdecydowanie gorzej. Austria jest wymagająca, ale widzimy realną szansę na awans. Dopóki piłka w grze, wiara w nas będzie ogromna. Austriacy są dosyć silni fizycznie. Wielu z nich gra w Bundeslidze, gdzie walka fizyczna jest chlebem powszednim. Te dwa spotkania będą nas kosztować mnóstwo sił, więc musimy być gotowi na walkę. Każde zwycięstwo będzie dobrym wynikiem. Nieistotne w jakim stylu – jedziemy tam po wygraną. Naszym celem na ten dwumecz są dwa zwycięstwa i inaczej nie możemy do tego podchodzić.
Fot. Anna Benicewicz-Miazga





