[Koroniarze na wypożyczeniach #2] Fatalne wyniki, ale cenne minuty
To był weekend niewykorzystanych szans i dramatycznych końcówek na boiskach niższych lig. Choć zawodnicy wypożyczeni z Korony Kielce meldowali się w wyjściowych składach lub zaliczali cenne wejścia z ławki, ostatecznie to przeciwnicy cieszyli się z kompletu oczek.
Zmagania w Betclic 2. Lidze rozpoczęły się od pechowego występu Stali Stalowa Wola, która uległa rezerwom Śląska Wrocław 0:1. Pełne 90 minut w barwach gospodarzy rozegrał Kacper Morawiec, jednak on i jego koledzy musieli przełknąć gorzką pigułkę po samobójczym trafieniu Macieja Jaroszewskiego już w pierwszej minucie meczu.
Do bardzo ciekawego starcia doszło w Nowym Targu, gdzie miejscowe Podhale pokonało Resovię 2:1. W zespole gości w 76. minucie na murawie zameldował się Miłosz Strzeboński, zmieniając byłego zawodnika Korony Mateusza Czyżyckiego. Pomocnik wszedł przy korzystnym wyniku 1:0 dla Rzeszowian, lecz końcówka spotkania należała do Podhala, które w doliczonym czasie gry wyrwało zwycięstwo. Co ciekawe, w kadrze meczowej gospodarzy na to spotkanie zabrakło tym razem Adama Chojeckiego, więc do bezpośredniego starcia wypożyczonych zawodników Korony na boisku nie doszło.
Z kolei na zapleczu PKO BP Ekstraklasy w Betclic 1. Lidze działo się równie dużo, choć tu również „nasi gracze” kończyli mecze bez punktów. W Pruszkowie, gdzie Pogoń Grodzisk Mazowiecki podejmowała Polonię Warszawa, pełne zawody w barwach „Czarnych Koszul” rozegrał obrońca Jakub Budnicki. Mimo ambitnej walki jego drużyna przegrała 2:3.
Kolejne minuty do swojego dorobku dopisał także Jakub Kowalski w barwach Stali Mielec. W wyjazdowym starciu z Ruchem Chorzów na Super Auto Stadionie Śląskim zameldował się na placu gry w 78. minucie, zastępując Kamila Cybulskiego. Mielczanie prowadzili od 2. minuty, jednak ostatecznie musieli uznać wyższość „Niebieskich”, przegrywając 1:2.
Napastnik Daniel Bąk wybiegł zaś w podstawowym składzie Znicza Pruszków na mecz przeciwko Pogoni Siedlce. 20-latek grał do 68. minuty, kiedy to przy bezbramkowym remisie zmienił go Aleksander Nadolski. Niestety, kilka minut po zejściu Bąka za sprawą Karola Podlińskiego rywale zdobyli bramkę na wagę trzech punktów (0:1).
Fot. Maciej Urban




