Karalek przed Gwardią: Na pewno nie przyjadą, żeby się „położyć”
W 16. kolejce Orlen Superligi Industria Kielce zmierzy się w Hali Legionów z Corotop Gwardią Opole. – Przyjadą pograć i pokazać się z jak najlepszej strony – powiedział przed spotkaniem Artsem Karalek, obrotowy „żółto-biało-niebieskich”.
Będzie to ostatni pojedynek w kieleckiej Hali Legionów w 2025 roku. W ostatnich domowych konfrontacjach ekipa Tałanta Dujszebajewa jest bardzo skuteczna, kończąc potyczki z więcej niż 40 bramkami na koncie. – Czasami to nie jest tak łatwe, jak wygląda, lecz nie mamy celu, żeby w meczu rzucić 50 bramek. Mamy taki zakład z trenerem, że musimy skupić się na obronie. To nie jest łatwe, kiedy atakujesz 3–5 sekund, rzucasz bramkę i zaraz stoisz w obronie, bo coś zawsze wpadnie. Im więcej rzucasz, tym więcej okazji dajesz przeciwnikowi, żeby on też rzucał. Jak mamy wynik typu 25:43 czy 44, to uważam, że to jest bardzo dobry wynik – opisał.
Doświadczony kołowy przestrzega, że równie ważne co postawa w ataku jest to jak kielczanie zachowują się w formacji obronnej. – Wiemy, co możemy. Jeśli chcemy rzucić 60 (bramek – przyp.red.), to nie mamy z tym problemu. Ale nie możemy pozwolić w obronie na to, co czasami było – nie w tym sezonie, ale wcześniej – że bywały rezultaty 49:35. Okej, powiemy: prawie 50, ale nie w każdym meczu Ligi Mistrzów tyle bramek pada – wskazał.
Corotop Gwardia Opole zajmuje obecnie 11. miejsce w tabeli Orlen Superligi, mając na koncie zaledwie trzy zwycięstwa i aż jedenaście porażek. Ekipa Bartosza Jureckiego jest w słabej dyspozycji, notując w pięciu ostatnich konfrontacjach aż cztery porażki z Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski (21:29), Orlen Wisłą Płock (22:36), Energa Bank PBS MMTS-em Kwidzyn (31:34) i Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski (26:27), przerwane jedynie wcześniejszym zwycięstwem nad Zagłębiem Lubin (36:30). – Myślę, że oni są teraz w trudnym stanie psychologicznym. Nie jest łatwo cały czas przegrywać – bardzo łatwo spaść na dół, a wstać i iść do góry to już bardzo trudne zadanie. Myślę, że przyjadą do nas bez presji. Ostatnio wygrali bardzo ważny mecz z Zagłębiem o punkty na dole tabeli. Przyjadą pograć i pokazać się z jak najlepszej strony. Na pewno nie przyjadą, żeby się „położyć” tylko będą walczyć – skwitował Białorusin.
Sobotni (13 grudnia) pojedynek rozpocznie się o godzinie 16.00.
Fot. Patryk Ptak






