Niski po Wiśle: Brakowało mi dziś „kropki nad i”
W 18. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała na Exbud Arenie z Wisłą Płock 1:1. – Jesteśmy dobrą, zgraną drużyną i musimy koncentrować się na kolejnych zwycięstwach – powiedział Nikodem Niski, pomocnik „żółto-czerwonych”.
Kielczanie dzięki dobrej postawie w końcówce konfrontacji doprowadzili do wyrównania za sprawą bramki Konstantinosa Sotiriou. – Jest pewien niedosyt, bo wydaje mi się, że dobrze weszliśmy w ten mecz. Mieliśmy swoje sytuacje – ja, Tamar Svetlin – niestety nie udało się zamienić ich na gola. Pod własnym polem karnym nie doskoczyliśmy w jednej sytuacji, była wrzutka i straciliśmy bramkę na 1:0. Trochę żal, ale cieszy też gol „Kostasa” . Remis zawsze jest okej – wskazał.
Ofensywne zapędy Korony w pierwszej części rywalizacji głównie bazowały na zrywach wychowanku Legii Warszawa. Jednak jego aktywność nie przełożyła się na efekty bramkowe. – Trenerzy cały czas mi mówili, żeby brać piłkę i jechać jeden na jeden. Brakowało mi dziś „kropki nad i”, czyli gola lub asysty, więc szkoda – zaznaczył.
Łukasz Sekulski wykorzystał jedyną dobrą okazję swojej drużyny i otworzył wynik poniedziałkowego spotkania. To Korona miała więcej z gry, jednak „Nafciarze” dobrze się bronili. – Zgadza się, Płock to bardzo dobra drużyna, co widać po tabeli. Tracą bardzo mało bramek, potrafią utrzymywać się przy piłce, grać taktycznie i konstruować kontrataki. To był po prostu ciężki mecz dla nas – podkreślił.
Był to zarazem ostatni pojedynek Korony w 2025 roku. W kalendarzowej rundzie jesiennej ekipa Jacka Zielińskiego zdobyła 24 punkty notując po sześć zwycięstw, remisów i porażek, plasując się na 9. miejscu. – Końcówka była rzeczywiście trochę gorsza, ale na pewno musimy wyciągać wnioski. Nie możemy powtarzać niespodzianek z Chojnic czy innych meczów. Jesteśmy dobrą, zgraną drużyną i musimy koncentrować się na kolejnych zwycięstwach – opisał 23-latek.
Czy cieszy się z nadejścia świąteczno-noworocznej przerwy? – Tak, przerwa zawsze jest potrzebna. Odpoczniemy, spędzimy święta, a po Nowym Roku od razu wylatujemy na obóz. Nie mogę się go doczekać – zdradził.
Co ciekawe, kielczanie mają pięć punktów przewagi nad strefą spadkową a do europejskich pucharów tracą tylko cztery „oczka”. – Tabela jest bardzo płaska. Przegralibyśmy dwa mecze i moglibyśmy znaleźć się w strefie spadkowej, ale wygralibyśmy dwa i możemy być w pierwszej piątce. Będziemy więc skupiać się na każdym kolejnym straciu i będziemy chcieli je wygrywać – skwitował Nikodem Niski.
Ekstraklasowiczów czeka teraz zimowa przerwa. Najbliższe spotkanie kielczanie rozegrają na wyjeździe z Legią Warszawa. Pojedynek 19. kolejki zmagań zaplanowano w niedzielę, 1 lutego 2026 roku o godzinie 17.30.
Fot. Patryk Cudzik








