Davidović po Widzewie: Bardzo się cieszę, że w końcu wpadło
W 16. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała na wyjeździe z Widzewem Łódź 3:1. – Te pierwsze 15 minut drugiej połowy nie było proste. Udało się jednak strzelić gola na 3:1 i wygrać ten mecz – powiedział po spotkaniu Stjepan Davidović, pomocnik żółto-czerwonych.
Chorwat rozegrał bardzo aktywne i odważne spotkanie, oddając pięć strzałów, z czego trzy były celne. To on zdobył bramkę na 3:1 i wcześniej asystował przy golu otwierającym wynik. Dla 20-latka był to najlepszy występ w barwach Korony od czasu jego letniego transferu.
– Bardzo się cieszę, że w końcu wpadło. Próbowałem wiele razy zanotować to debiutanckie trafienie, ale nie udawało się. Czuję wsparcie i pomoc kolegów z drużyny – dużo to dla mnie znaczy. Fajnie, że w końcu się udało zanotować pierwsze liczby i że udało się wygrać – wskazał.
Kielczanie stracili bramkę kontaktową niespełna pięć minut po wznowieniu gry, ale trafienie byłego zawodnika NK Radomlje przesądziło o losach rywalizacji. – Rzeczywiście, był to bardzo trudny pojedynek i te pierwsze 15 minut drugiej połowy nie było proste. Udało się jednak strzelić gola na 3:1 i wygrać ten mecz. Jak najbardziej – fajnie wygrać po pięciu spotkaniach bez wygranej, i to zwycięstwo może podnieść naszą drużynę – zaznaczył.
Davidović przyznał, że sytuacja mentalna w drużynie była trudna, ale zwycięstwo w Łodzi może rozpocząć pozytywną serię. – Tak, to są bardzo duże emocje. Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa. Udało się wygrać i pozostaje się cieszyć. Jak myślę o tych ostatnich pięciu meczach bez zwycięstwa, to było trudne. Atmosfera rzeczywiście była taka trudna w drużynie, ale teraz może być tylko lepiej – dodał.
Czy jego zdaniem kolejne potyczki po przełamaniu będą dla niego łatwiejsze? – Tak, myślę, że rzeczywiście będzie łatwiej i zobaczymy, jak to się potoczy – podsumował Stjepan Davidović.
Fot. Marcin Deszczka








