Osłabiona Korona jedzie na Widzew. Starcie o poprawę nastrojów
W 16. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra na wyjeździe z Widzewem Łódź. To starcie zapowiada się niezwykle emocjonująco, gdyż zmierzą się ze sobą zespoły walczące o wyjście ze słabszej dyspozycji po „średnio udanym październiku”.
Jak wskazał klub w opublikowanym komunikacie Dawid Błanik boryka się z urazem. Jego występ w niedzielnym starciu jest zagrożony. – Działamy, aby był w pełni sprawny, ale na chwilę obecną jego występ jest mocno zagrożony. To jest połączony problem kolana i mięśniowy. Dawid w czasie przerwy na kadrę bardziej pracował indywidualnie i jego występ w niedzielnym meczu jest zagrożony – podkreślił przed spotkaniem Jacek Zieliński, trener „żółto-czerwonych”.
W konfrontacji z czterokrotnymi mistrzami Polski nie zagra również Martin Remacle. Belg w ostatnim meczu z Rakowem Częstochowa zobaczył czwartą żółtą kartkę, która wykluczyła jego występ (szerzej o sytuacji kadrowej piszemy TUTAJ).
W ostatnich pięciu starciach kielczanie zremisowali z Górnikiem Zabrze 1:1, przegrali na wyjeździe z GKS-em Katowice 0:1, potem podzielili się punktami z Piastem Gliwice 0:0, a ostatnio przegrali z Rakowem Częstochowa 1:4. Gracze ze stolicy województwa świętokrzyskiego po piętnastu kolejkach PKO BP Ekstraklasy zajmują dziewiąte miejsce w tabeli z pięcioma zwycięstwami, remisami oraz porażkami i 20 punktami na koncie. Czy słabsza dyspozycja wpływa na morale drużyny?
– Po średnio udanym październiku jest duża mobilizacja i chęć pokazania, że to były po prostu słabsze dni, które zdarzają się każdej drużynie. Musimy teraz to przetrwać. Przez te dwa tygodnie pracowaliśmy bardzo dobrze i mocno. Jestem przekonany, że ta praca przyniesie efekty. Zrobimy wszystko, by końcówka tego roku kalendarzowego przyniosła to, że humory będą zdecydowanie lepsze niż ostatnio – podkreślił szkoleniowiec.
Widzew Łódź po piętnastu seriach gier uzbierał pięć zwycięstw, dwa remisy i poniósł aż osiem porażek, co złożyło się na siedemnaście „oczek” w tabeli. Ostatni raz na stadionie przy ulicy Piłsudskiego wygrał Raków Częstochowa (0:1) 28 września.
– Na Widzewie zawsze jest ogromna presja – klub, otoczka, kibice. Teraz nowy właściciel, duże transfery, ogromny potencjał. Widać, że przyszli jakościowi zawodnicy. Na razie jeszcze nie idzie im tak, jak zakładali, ale wiadomo, że drużynę trzeba zbudować. Gdy wymienia się tyle ogniw, potrzeba czasu, żeby to „zatrybiło”. Zmiana trenera też może dodatkowo bodźcować, pokazując przy okazji, że klub chce jak najszybciej wyników – powiedział przed pojedynkeim Marcel Pięczek, obrońca „Koroniarzy”.
Arbitrem spotkania będzie Paweł Raczkowski z Warszawy. 42-latkowi pomagać będą jego asystenci Marcin Lisowski i Filip Sierant. Sędzią technicznym będzie zaś Maciej Pelka. Na wozie VAR zasiądą natomiast Jarosław Przybył oraz Marcin Kochanek.
Na poziomie najwyższej klasy rozgrywkowej kluby z Kielc i Łodzi spotkały się dziewiętnaście razy. Korona wygrała siedem z tych pojedynków, pięć zremisowała, a siedem razy przegrała. „Żółto-czerwoni” jako goście rozegrali dziewięć potyczek, z których wygrali i przegrali po cztery, a raz podzielili się punktami.
Niedzielne spotkanie (23 listopada) rozpocznie się o godzinie 17.30.
Widzew Łódź – Korona Kielce (23.11.2025, godz. 17:30)

Fot. Marcin Deszczka





