Sićko przed Aalborgiem: Nie czuję się osamotniony
W 8. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce zagra z duńskim Aalborgiem Håndbold. – Myślę, że rewanż będzie jeszcze trudniejszy niż mecz w Kielcach, bo zagramy na wyjeździe – powiedział przed spotkaniem Szymon Sićko, rozgrywający „żółto-biało-niebieskich”.
Niespełna tydzień wcześniej ekipa wicemistrza Polski i mistrza Danii zremisowały ze sobą w Hali Legionów 32:32. Czy drużyny w tak krótkim czasie mogą przygotować coś, co zaskoczy rywali? – Myślę, że przy tak krótkim odstępie czasu trudno o jakieś duże zmiany. Ani my, ani Aalborg raczej nie wymyślimy niczego zupełnie nowego. Najważniejsze, by jak najlepiej przygotować się fizycznie i poprawić te drobne rzeczy, które zauważyliśmy po pierwszym meczu – wskazał.
Kielczanie wreszcie zagrali równo przez pełne 60 minut. Ekipa Tałanta Dujszebajewa dotrzymywała kroku jednej z najlepszych drużyn globu, do ostatnich sekund mając realne szanse na zwycięstwo. – Oczywiście, jesteśmy świadomi, że zagraliśmy dobre spotkanie. Szkoda tylko, że nie udało się zdobyć kompletu punktów, ale taka gra zawsze daje pozytywnego kopa. Myślę, że rewanż będzie jeszcze trudniejszy niż mecz w Kielcach, bo zagramy na wyjeździe. Natomiast na pewno chcemy powalczyć – skwitował.
„Iskra” zagrała bardzo skutecznie w defensywie, zatrzymując świetnych rozgrywających, a przede wszystkim zabójcze dla innych drużyn kontrataki duńskich skrzydłowych. – Tak, byliśmy na to przygotowani. Trener uczulał nas, że Aalborg gra bardzo szybko i potrafi przenieść akcję spod swojej bramki pod naszą bardzo szybko. Udało nam się uniknąć wielu błędów – popełniliśmy ich bodajże tylko siedem, co jak na pojedynek o takim tempie jest świetnym wynikiem. Myślę, że to będzie klucz również w drugim spotkaniu, żeby cały czas utrzymywać się w grze – zaznaczył.
28-latek po opuszczeniu drużyny przez Hassana Kaddaha jest jedynym nominalnym lewym rozgrywającym. Z konieczności w ostatniej potyczce jego zmiennikiem był lider obrony i środkowy rozgrywający Michał Olejniczak. – Nasi środkowi rozgrywający potrafią równie dobrze grać na lewej stronie i to nie stanowi dla nich problemu, więc jest na kim oprzeć grę. Nie czuję się osamotniony na tej pozycji. Bardzo się cieszę, że w ostatnich dwóch spotkaniach mogłem spędzić na boisku pewną ilość czasu. Wiadomo, że każda kontuzja zostawia jakiś ślad, ale nie mogę się doczekać kolejnych starć – przekonywał.
POLECAMY: Zapraszamy do salonów Klank Optyk! Szeroki wybór markowych oprawek. Twój zaufany OPTYK KIELCE.
Powoli do zdrowia wracają kieleccy rozgrywający, wszak razem z Sićką do gry powrócił występujący po przeciwnej stronie Alex Dujszebajew. Czy większy wachlarz w drugiej linii da efekty w samym konstruowaniu ataków pozycyjnych? – Kontuzje nas mocno trapiły i rzadko mogliśmy trenować w pełnym składzie, a to utrudnia zgranie każdego z każdym. Mimo tego uważam, że idzie to w dobrym kierunku. Najważniejsze, żebyśmy byli zdrowi, bo właśnie granie razem – głównie w meczach – daje największą przewagę – podsumował Szymon Sićko.
Fot. Materiały prasowe Orlen Superligi






