Kalisz walczył tylko do przerwy. Półfinał Orlen Superligi na wyciągnięcie ręki
W pierwszym starciu ćwierćfinałowym Orlen Superligi Industria Kielce pokonała na wyjeździe NETLAND MKS Kalisz 37:21. Najwięcej bramek dla „żółto-biało-niebieskich”, osiem, zdobył Piotr Jarosiewicz.
W kadrze meczowej 20-krotnych mistrzów Polski doszło do dwóch zmian w porównaniu z ostatnim starciem w półfinale Pucharu Polski z Orlen Wisłą Płock. W zestawieniu pojawił się Marcel Latosiński, zabrakło natomiast Piotra Jędraszczyka oraz Alexa Dujszebajewa. Z kolei na ławce trenerskiej nie zasiał Tałant Dujszebajew, który zmaga się z wirusem, w związku z czym zespół poprowadził asystent Kirgiza Krzysztof Lijewski.
Wynik ćwierćfinałowej potyczki otworzył w 2. minucie Piotr Jarosiewicz, który skutecznie wyegzekwował rzut karny (1:0). Choć gospodarze starali się dotrzymać kroku faworytom, „Iskra” błyskawicznie przejęła inicjatywę nad pojedynkiem. Po trafieniach Jorge Maquedy oraz Arkadiusza Moryto goście odskoczyli na dwa trafienia (3:1).
Prawdziwy popis strzelecki w pierwszym kwadransie dał Szymon Sićko. Rozgrywający kieleckiego zespołu seryjnie trafiał do siatki bramki rywali, a gdy w 10. minucie na listę strzelców wpisał się Aleks Vlah, „żółto-biało-niebiescy” zbudowali wysokie, sześciobramkowe prowadzenie (8:2). Ekipa Rafała Kuptela próbowała niwelować straty głównie dzięki rzutom karnym Jakuba Morynia oraz Matiji Starcevicia, jednak rozpędzeni Kieleczanie nie zwalniali tempa. W 17. minucie, po kolejnej akcji wykończonej przez Morytę, dystans wzrósł do stanu 12:5.
W drugiej części pierwszej połowy „niebiesko-biało-czerwoni” zdołali nieco uspokoić grę i poprawić skuteczność. Dzięki bramkom Tomasza Kołodziejczyka oraz Starcevicia Kaliszanie w 22. minucie zbliżyli się do gości na pięć trafień (13:8).
Choć miejscowi walczyli ambitnie do samego końca, co potwierdziły trafienia Joela Ribeiro i Gracjana Wróbla, ostatnie słowo w tej odsłonie należało do przyjezdnych. W samej końcówce do siatki trafił Theo Monar, a wynik do przerwy na 17:12 ustalił rzutem niemal równo z syreną Matija Starcevic.
Druga część rywalizacji to początkowa walka bramka za bramkę. W 41. minucie czerwoną kartką został ukarany zawodnik gospodarzy Joel Ribeiro. Od tego momentu przewaga Kielczan zaczęła systematycznie rosnąć. Podopieczni Rafała Kuptela byli bezsilni i ostatecznie mecz w Kalisz Arenie zakończył się rezultatem 37:21.
Rewanżowy pojedynek zostanie rozegrany w najbliższą sobotę (25 kwietnia). Początek starcia w Hali Legionów zaplanowano na godzinę 18.00.
NETLAND MKS Kalisz – Industria Kielce
21:37 (12:17)
NETLAND MKS Kalisz: Burzawa, Szczecina, Wyszomirski – Starcevic 6, Moryń 2, Kucharzyk 1, Nodzak, Wróbel 1, Kołodziejczyk 2, Białowąs, Molski 1, Polishchuk 2, Bekisz, Ribeiro 3, Fedeńczak 3.
Industria Kielce: Morawski, Ferlin – Olejniczak 4, Sićko 6, Kounkoud 2, Maqueda 3, Moryto 3, D. Dujszebajew 2, Latosiński 1, Karalek 3, Vlah 2, Rogulski, Monar 1, Jarosiewicz 8, Nahi 1.
Czerwona kartka: Joel Ribeiro (NETLAND MKS Kalisz)
Fot. Materiały prasowe Orlen Superligi




