Zapomnieć o Pucharze Polski. Industria zaczyna walkę w fazie play-off
W pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym Orlen Superligi Industria Kielce zagra na wyjeździe z Netland MKS-em Kalisz. Dla aktualnych wicemistrzów Polski to szansa na szybkie „odkucie się” po niepowodzeniu w Pucharze Polski i mocne wejście w kluczową fazę walki o medale.
Cztery dni po przegranym półfinale z Orlen Wisłą Płock szczypiorniści drużyny 20-krotnych mistrzów Polski znów powracają do Wielkopolski. Tym razem w Kalisz Arenie zagrają z miejscowym Netland MKS-em prowadzonym przez Rafała Kuptela.
– Na pewno nastroje nie są w tym momencie najlepsze, ponieważ bardzo zabolała nas sobotnia porażka (25:30 z Orlen Wisłą Płock - przyp.red.). Nie tak wyobrażaliśmy sobie ten półfinał Pucharu Polski – zaznaczył przed tym pojedynkiem Arkadiusz Moryto, skrzydłowy „żółto-biało-niebieskich”.
28-latek podkreślił jednak, że szybki powrót do gry może działać na korzyść zespołu. – Wracamy jednak ponownie do Kalisza po tych paru dniach i być może to dobrze, że mamy tak szybką okazję do tego, aby się „odkuć”. Pozwoli nam to trochę zapomnieć o tym, że turniej Final Four Pucharu Polski zupełnie nam nie wyszedł, i skupić się już wyłącznie na tym, co nam pozostało, czyli na ćwierćfinałach, a następnie półfinałach i finałach – wyjaśnił.
W rundzie zasadniczej „niebiesko-biało-czerwoni” zajęli 7. miejsce w tabeli z dorobkiem 34 zdobytych punktów. Wiceliderzy zmagań nie lekceważą rywali, którzy w ostatnich dwóch ligowych seriach przegrali z Orlen Wisłą Płock (27:37) i KRP Ostrovią Ostrów Wielkopolski (21:28).
– Zaczynają się play-offy, a tutaj już jest gra o poważną stawkę. Teraz jest w nich zasada podobna jak w Lidze Mistrzów – gra się mecz i rewanż, więc każde posiadanie piłki będzie bardzo ważne. Trzeba szanować to, co zrobimy na boisku, każdą sytuację starać się zamieniać na bramki, bo piłka może „ważyć” dużo więcej, niż nam się wydaje, jeżeli nie podejdziemy do tego meczu z należytym szacunkiem do przeciwnika – wyjaśnił Krzysztof Lijewski, drugi trener „Iskry”.
Drugi trener Industrii odniósł się także do rywala, który – mimo porażki w półfinale Pucharu Polski – może być bardzo groźny. – Kalisz, podobnie jak my, przegrał swój półfinał, ale to nie zmienia faktu, że sezon mają udany, bo zakończyli pierwszą fazę zasadniczą rozgrywek na siódmym miejscu i weszli do play-offów. Plan minimum został więc przez zawodników Rafała Kuptela wykonany – ocenił.
Fot. Materiały prasowe Orlen Superligi




