„Kielce zawsze będą w moim sercu”. Tałant Dujszebajew żegna się z Iskrą
Zarząd KS Iskry Kielce przyjął rezygnację Tałanta Dujszebajewa. Decyzja o zakończeniu współpracy zapadła po wielodniowych rozmowach i ma na celu poprawę wyników zespołu w kluczowej fazie sezonu. Pełniący obowiązki prezesa Paweł Papaj oraz sam trener podkreślają, że rozstają się w przyjacielskich relacjach, a nadrzędnym celem pozostaje odzyskanie tytułu mistrzowskiego.
Tałant Dujszebajew (były trener Industrii Kielce): – Drodzy kibice, zawsze w życiu przychodzi ten moment, w którym trzeba się pożegnać. Żegnam się z wami. Jesteście najlepsi na świecie i udowadnialiście mi to wielokrotnie. Odchodzę dla dobra klubu, aby drużyna miała szansę wygrywać i skutecznie walczyć o mistrzostwo Polski.
Drodzy dziennikarze, dziękuję wam za te ponad 12 lat, które spędziłem razem z wami. Mieliśmy swoje problemy i pewne nieporozumienia, ale ostatecznie zawsze byliśmy w tym wszystkim razem. Wszystkim wam, a przede wszystkim klubowi, życzę wszystkiego, co najlepsze. Kielce były, są i zawsze będą w moim sercu oraz w moim domu. Do widzenia.
Paweł Papaj (pełniący obowiązki prezesa Klubu Sportowego Iskra Kielce Spółka Akcyjna): – Tak jak informujemy w oficjalnym komunikacie, Tałant Dujszebajew po ostatnich spotkaniach złożył rezygnację ze swojej funkcji. Trener podjął tę decyzję w głębokim przekonaniu, że drużyna potrzebuje nowego impulsu, który pozwoli jej skutecznie rywalizować w najważniejszej części sezonu. Przed nami są przecież jeszcze mecze ćwierćfinałowe, później półfinały, a na końcu – miejmy nadzieję – wielki finał o mistrzostwo Polski.
Po długich, trwających kilka dni i wnikliwych rozmowach pomiędzy klubem a trenerem, wspólnie zdecydowaliśmy się zakończyć współpracę. Decyzja ta zapadła z pełnym zrozumieniem motywacji szkoleniowca oraz w poczuciu obustronnej odpowiedzialności za dalszy rozwój i dobre funkcjonowanie zespołu. Chciałbym podkreślić tę wspólną odpowiedzialność zarówno ze strony klubu, jak i trenera. Jestem przekonany, że trenerowi los tej drużyny bardzo leży na sercu i mimo że nie będzie go już na ławce trenerskiej, będzie mocno trzymał za chłopaków kciuki. Tałant Dujszebajew z całych sił chce, aby złoto było w Kielcach i żeby w przyszłości o naszym mieście było nadal pozytywnie głośno.
Na ten moment możemy trenerowi głośno podziękować, podkreślając wyjątkowość tej chwili – szkoleniowca, który pracowałby w tym klubie nieprzerwanie przez 12 lat, nigdy wcześniej nie było. To blisko 20% całej historii naszego klubu. Trener z pewnością zasłużył na godne pożegnanie i na pewno znajdziemy na to odpowiedni moment, o czym również z nim rozmawialiśmy. Jeszcze raz zaznaczę, że rozstajemy się w przyjacielskich relacjach. Na pewno na sportowym szlaku jeszcze niejednokrotnie na siebie trafimy i mam nadzieję, że Tałant Dujszebajew będzie często gościł w Hali Legionów.
Fot. Materiały prasowe Orlen Superligi




