Olejniczak: Każdy mecz z Płockiem ma ogromne znaczenie
W 8. kolejce Orlen Superligi Industria Kielce zagra w Hali Legionów z Orlenem Wisłą Płock. – O tym jak to spotkanie się ułoży, będzie decydować praca całej drużyny – powiedział przed potyczką Michał Olejniczak, środkowy rozgrywający „żółto-biało-niebieskich”.
Lider bloku defensywnego nie wystąpił w ostatnich meczach z powodu urazu. Jak wygląda jego obecny stan zdrowia? – Czuję się już lepiej w porównaniu z pierwszymi dniami po urazie. Badania pokażą, jak wygląda sytuacja – czy przywodziciel jest jeszcze uszkodzony i potrzebny będzie dłuższy odpoczynek, czy może proces gojenia idzie na tyle dobrze, że za kilka dni będę mógł wrócić do treningu. Czuję się dobrze, ale czekam do wyników, bo one dadzą prawdziwy obraz – wskazał.
W lipcu Michał Olejniczak uzyskał tytuł magistra fizjoterapii na Collegium Medicum Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Jak ocenia swój uraz z perspektywy zawodnika, ale też dyplomowanego specjalisty? – Serce mówi, żeby grać jak najszybciej, ale rozum podpowiada, by poczekać na ostateczne wyniki badań i nie ryzykować ewentualnego pogłębienia urazu – analizował.
– Myślę, że występ w niedzielę jest bardzo prawdopodobny, ale wszystko zależy od tempa gojenia tkanek. Po cichu liczę, że być może już w środę (konferencja odbyła się w poniedziałek - przyp.red.) będę mógł pomóc drużynie, ale zobaczymy, co pokażą badania. Po paru dniach czuje się lepiej – uzupełnił 24-latek.
Najbliższy rywal Industri, czyli „Nafciarze” są w świetnej formie. W Lidze Mistrzów wygrali bowiem cztery z pięciu spotkań: pokonali OTP-Bank Pick Szeged 34:33, RK Zagrzeb 30:27, Eurofarm Pelister 36:25 i PSG 35:32, ulegając jedynie SC Magdeburg 26:27. Z kolei w Orlen Superlidze nie mają sobie równych gdyż okazali się lepsi od Corotop Gwardii Opole 37:27, Piotrkowianina 40:18, MMTS-u Kwidzyn 37:26, Zagłębia Lubin 46:26, Ostrovię 37:22 i Chrobrego Głogów 33:25, prowadząc w tabeli z kompletem zwycięstw.
– Każdy mecz z Płockiem ma ogromne znaczenie. To zawsze spotkanie o dużą stawkę, o kolejne punkty w ligowej tabeli. Mając w głowach to, że ostatnie potyczki z Płockiem kosztowały nas dużo siły i energii i wiemy, jak trudno walczyć z nimi o zwycięstwo to będziemy zmotywowani i zdeterminowani do walki o zwycięstwo. Zdajemy sobie sprawę, że zarówno ostatnie tygodnie jak i to, co przed nami, są bardzo emocjonujące. Musimy zachować w nich spokój i koncentracje – wskazał.
Będzie to druga w obecnym sezonie „Święta Sportowa Wojna”, po tym jak w ostatni dzień sierpnia kielczanie po rzutach karnych sięgnęli po Orlen Superpuchar Polski (32:31). – Dla nich to dodatkowa motywacja, ale dla nas również – gramy u siebie i chcemy pokazać się z jak najlepszej strony. Oba zespoły będą z pewnością dobrze przygotowane do tej konfrontacji. Liczę jednak na wsparcie naszych kibiców i pokażemy fajne widowisko – zapewniał.
– Jest to zespół bardzo dobrze przygotowany. Pokazali w Lidze Mistrzów z Magdeburgiem, że potrafią wracać do meczu nawet ze stratą 6-7 bramek. Ale my też pokazaliśmy w spotkaniu z Veszprem, że walczymy do końca. Obie ekipy walczą do końca i gryzą parkiet, więc to spotkanie będzie emocjonujące – uzupełnił komplementując rywali, ale także swój zespół.
Co może okazać się rozstrzygające? – Myślę, że kluczem do zwycięstwa będzie zespołowość. Wiemy, że to ona u nas przynosi najwięcej. W piłce ręcznej trudno wygrać jednemu zawodnikowi. Oczywiście są gracze tacy jak Gidsel i czasem mówi się, że to on wygrał mecz. Jednak na te bramki pracuje cała drużyna. O tym jak to spotkanie się ułoży, będzie decydować praca całej drużyny – zakończył Michał Olejniczak.
Niedzielna konfrontacja (19 października) rozpocznie się o godzinie 12.30.
Industria Kielce – Orlen Wisła Płock (19.10.2025, godz. 12.30)
Fot. Patryk Ptak






