Jarosiewcz: trzeba podejść skupionym do Kalisza i do każdego przeciwnika w lidze
W 1. kolejce Orlen Superligi Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe z NETLAND MKS-em Kalisz. – Trzeba się skupić na całym zespole, a nie na poszczególnych graczach – powiedział przed potyczką Piotr Jarosiewcz, lewoskrzydłowy „żółto-biało-niebieskich”.
W inaugurującym sezon starciu o Orlen Superpuchar Polski Industria Kielce pokonała po rzutach karnych 32:31 Orlen Wisłę Płock. – Dzisiaj jest nowy dzień, nowy tydzień i przygotowujemy się do kolejnych meczów, żeby świętować następne zwycięstwo – wskazał
Kielczanie wyruszą na pierwszy ligowy wyjazd w sezonie. Rywalem 20-krotnych mistrzów Polski będzie Energa MKS Kalisz, czyli ósmy zespół ubiegłorocznej Orlen Superligi. – Przede wszystkim trzeba podejść skupionym do Kalisza i do każdego przeciwnika w lidze, bo wiemy, że przestoje źle wpływają na cały mecz. Podejdziemy do tego pojedynku bardzo zmotywowani, żeby go wygrać – analizował.
– Kalisz ma bardzo dobrą bramkę, młodych zawodników, ale też doświadczonych. Trzeba się skupić na całym zespole, a nie na poszczególnych graczach. Wiemy, że trener Kuptel potrafi drużynę poukładać, żeby grali do ostatniej minuty i walczyli o każdą bramkę – uzupełnił były gracz Azotów Puławy.
27-letni skrzydłowy podzielił się z mediami także prognozowanym przebiegiem spotkania. – Mam nadzieję, że odskoczymy i ten pojedynek będzie po naszej myśli. Musimy oszczędzać siły, żeby być przygotowanym do następnych spotkań, a tych meczów w tym sezonie będzie bardzo, bardzo dużo – zaznaczył.
Mierzący 180 centymetrów wzrostu gracz doskonale zna nastawienie rywali na grę z Kielcami. – Zespoły, które przyjeżdżają do Kielc albo grają z nami, nie mają napięcia i podchodzą do meczu na wesoły handball, żeby się pokazać i zagrać jak najlepiej. My przede wszystkim musimy podejść skupieni i zmotywowani, bo wiadomo – trochę się można rozluźnić i wtedy potyczka może nie pójść tak, jak tego chcielibyśmy. Dlatego musimy podejść mocno, zwarcie i do przodu, żeby wygrać – zdradził.
Wicemistrzowie Polski mogą odczuwać skutki trwającego okresu przygotowawczego. Jednak zdaniem skrzydłowego „ciężkie nogi” nie będą usprawiedliwieniem. – Tak jak trener powiedział, nogi mogą być ciężkie w tych dwóch spotkaniach, ale to nie znaczy, że mamy je zlekceważyć. Trzeba podejść do tego mocno i wygrać, bo jeśli chcemy iść dalej i pisać swoją historię, to musimy wygrywać każdy mecz – zakończył Piotr Jarosiewicz.
Środowy (3 września) pojedynek rozpocznie się o godzinie 20.00.
Fot. Rafał Nowek





