Frederiksen po Koronie: brakowało nam konkretów
W 5. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała na Enea Stadionie z Lechem Poznań 1:1. – Końcówka meczu była trochę szalona, momentami wyglądało to jak gra w kasynie, czy padnie czerwone, czy czarne – powiedział po spotkaniu Niels Frederiksen, trener poznańskiego zespołu.
Niels Frederiksen (szkoleniowiec mistrzów Polski): – Zawsze, kiedy przegrywa się 0:1 i w końcówce udaje się doprowadzić do remisu, to oczywiście jest to lepsze niż porażka. Możemy być zadowoleni z jednego punktu, ale na pewno nie z naszej gry. Myślę, że zabrakło nam jakości – szczególnie w rozegraniu piłki w ofensywie. Często krążyliśmy wokół pola karnego Korony, ale brakowało nam konkretów, odpowiedniego wykończenia i jakości w tych decydujących momentach. To jest główny powód, dla którego skończyło się tylko remisem.
Końcówka meczu była trochę szalona, momentami wyglądało to jak gra w kasynie, czy padnie czerwone, czy czarne. Takie rzeczy nie powinny się zdarzać. Gdybyśmy zachowali więcej spokoju i lepiej kontrolowali sytuację, mielibyśmy większe szanse, żeby wygrać. Jesteśmy zawiedzeni tym wynikiem, ale jest on lepszy niż porażka 0:1.
(O Kornelu Lismanie) Myślę, że Kornel wykonał dziś dobrą pracę. Chciałem, żeby podejmował pojedynki jeden na jednego, żeby był aktywny zarówno w ofensywie, jak i wtedy, gdy przechodziliśmy z obrony do ataku. Widać było, że pracował ciężko również w momentach, kiedy nie mieliśmy piłki. To pozytywny występ. Nie wiem, co wydarzy się w jego najbliższej przyszłości, ale na ten moment jest częścią drużyny, dostaje minuty – grał także w meczu pucharowym w Belgradzie. Na razie go potrzebujemy i myślę, że dobrze się rozwija.
(O błędach w obronie) Błędy to część piłki, nigdy się ich całkowicie nie uniknie. Faktycznie, w tej chwili jest ich trochę za dużo, więcej niż normalnie, ale wierzę, że to się zmieni. To są dobrzy zawodnicy i wiem, że w przyszłości będą popełniać mniej błędów. Trzeba też pamiętać, że zmęczenie ma tu znaczenie – kiedy zawodnik nie jest w stu procentach świeży, łatwiej o pomyłkę. Jednak podkreślę raz jeszcze: mam zaufanie do moich piłkarzy i wiem, że wyeliminują te problemy, których jest teraz za dużo.
(O sytuacji w ofensywie i transferach) Luis Palma zagrał dziś dobrze, natomiast Leo Bengtsson wystąpił nie na swojej nominalnej pozycji, co miało wpływ na jego grę. Wiemy, że Ali Gholizadeh wypadł na dłużej, bo na około trzy miesiące. Dlatego mogę powiedzieć jasno: tak, chciałbym nowego zawodnika na prawe skrzydło.
Fot.X/Lech Poznań





