Jarosiewicz: to jest dla mnie coś wyjątkowego, że w końcu tu jestem
Wicemistrzowie Polski szczypiorniści Industrii Kielce rozpoczęli przygotowania do sezonu 2025/2026. – Te trzy najbliższe lata, które tu spędzę, pokażą, co zrobiłem w swojej karierze i na jakim poziomie jestem, żeby reprezentować ten klub – powiedział Piotr Jarosiewicz, nowy skrzydłowy „żółto-biało-niebieskich”.
26-latek przez ostatnie lata występował w Azotach Puławy. W trakcie ośmiu sezonów w Orlen Superlidze rozegrał 178 meczów i rzucił 613 bramek. Jarosiewicz był powoływany do reprezentacji Polski, w której barwach wystąpił, chociażby na Euro 2020. Czy długo wyczekiwany transfer do stolicy województwa świętokrzyskiego to dla niego okazja do weryfikacji? – Zrobiłem wszystko, co mogłem, żeby tu trafić i z tego się bardzo cieszę. Te trzy najbliższe lata, które tu spędzę, pokażą, co zrobiłem w swojej karierze i na jakim poziomie jestem, żeby reprezentować ten klub – wskazał.
Doświadczony Superligowiec ma szeroki repertuar boiskowych zalet, o których otwarcie mówi. – Myślę, że moim atutem jest dobre bieganie do szybkiego środka, do kontry, a także wykończenie akcji. Przede wszystkim są też rzuty karne i to są te aspekty, które lubię, w których dobrze się czuję i mam nadzieję, że to zaowocuje w każdym meczu, żeby go wygrać – zaznaczył.
O powołaniach do reprezentacji Polski
– Myślę, że każdy myśli o kadrze, ale jestem osobą, która myśli co jest teraz i w tym momencie, stąd przede wszystkim skupiam się na klubie. Do kadry jak trener zobaczy we mnie zawodnika dobrego, który jest godzien grać w kadrze, to mnie powoła – skwitował.
W ostatnich miesiącach bolączką ekipy Tałanta Dujszebajewa była indolencja strzelecka z rzutów karnych. Piotr Jarosiewicz ma być jedną z recept, które mają rozwiązać problem egzekwowania „siódemek”.
– Oglądałem i przede wszystkim jestem tego pewny, że te „siódemki” trzeba zmieniać na bramki. W ostatnich sezonach nie było to zbyt dobre, więc mam nadzieję, że poprawię ten procent. Zrobię wszystko, żeby każdy mecz i każda bramka, każdy rzut w tych sytuacjach kończył się golem – podkreślił.
Ściągnięcie skrzydłowego do Kielc przypominało niekończącą się sagę. Przez lata mówiono, że znajduje się w kręgu zainteresowań zespołu 20-krotnych mistrzów Polski, jednak dotychczas zawsze na drodze stawały jakieś problemy.
– Na początku mojej kariery była taka sytuacja, potem była druga okazja i teraz rok temu też było takie podejście. Ja się bardzo cieszę, że w końcu trafiam do Kielc. Dużo takich sytuacji było wcześniej, żebym mógł tu przyjść, ale niestety kluby nie dochodziły do porozumienia. Więc to jest dla mnie coś wyjątkowego, że w końcu tu jestem – opisał.
Lewoskrzydłowy będzie tworzył duet z Dylanem Nahi. Jak będą się uzupełniać? – Myślę, że na pewno każdy zawodnik ma, tak jak u nas Dylan i ja, każdy wie co ma najlepsze. Myślę, że to będzie idealne dopełnienie Dylana na skrzydle – zakończył Piotr Jarosiewicz.
Nowy zawodnik parafował z „żółto-biało-niebieskimi” umowę ważną do końca czerwca 2028 roku.
Fot. Industria Kielce





