Zieliński przed Górnikiem: czeka nas trudna przeprawa, ale jestem dobrej myśli
W ostatniej kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra na wyjeździe z Górnikiem Zabrze. – Warto walczyć o wygraną, o jak najlepszy wynik i z taki nastawieniem tam jedziemy – powiedział przed spotkaniem Jacek Zieliński, trener „żółto-czerwonych”.
Jakie nastawienie panuje w drużynie ze stolicy województwa świętokrzyskiego przed ostatnim pojedynkiem sezonu – Z naszej strony nic się nie zmienia. Gramy o udane zakończenie sezonu jak najwyżej w tabeli. Wbrew pozorom nie jest to mecz o nic i nie ma żadnego luzu na treningach. Chcemy się pokazać z dobrej strony i zrewanżować się za jesienne starcie, które było mocno nieudane (porażka 2:4 - przyp. red.). Warto walczyć o wygraną, o jak najlepszy wynik i z taki nastawieniem tam jedziemy – wskazał.
Rywalem kielczan będzie ósma drużyna tabeli. Według różnych spekulacji medialnym sobotnią (24 maja) potyczką swoją karierę może zakończyć lider Górnika Lukas Podolski – Nie mamy informacji, że Lukas będzie kończył karierę. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało. Górnik będzie chciał się pożegnać z własnymi kibicami jak najlepiej. Dlatego myślę, że czeka nas trudna przeprawa, ale jestem dobrej myśli – zaznaczył.
Jakie są największe atuty zabrzan? – Są dobrzy w posiadaniu piłki. Mają dobre skrzydła i potrafią grać w piłkę, konstruując dobre akcje – podkreślił.
Klub poinformował o rozwiązaniu kontraktu z Miłoszem Trojakiem, który w najbliższych dniach podpisać umowę z nowym pracodawcą. Czy kibice mogą spodziewać się kolejnych rozstań z zawodnikami? – Inni piłkarze dowiedzą się od nas, ode mnie i dyrektora sportowego, o swojej przyszłości. Spokojnie podchodzimy do tego i nie żegnajmy nikogo na siłę. Trudno powiedzieć, jak każdy definiuje określenie liczne roszady, ale zmiany będą na pewno – skwitował.
Korona jest jedenasta w ligowej tabeli, jednak przy korzystnych wynikach w ostatniej kolejce może awansować nawet o cztery pozycje – Siódma lokata byłaby piękna, bo przed sezonem nikt nas w takim miejscu nie stawiał. Więc to taki wirtualny cel. My chcemy zagrać dobry mecz, wygrać go, a do czego to starczy? Będziemy się zastanawiać po ostatnim gwizdku. Nie ma „napinania się”, że 7. miejsce, a potem śmierć – podsumował Jacek Zieliński.
Sobotnie starcie (24 maja) na Arenie Zabrze rozpocznie się o godzinie 17.30. Ostatnia seria gier zostanie rozegrana w formule Multiligi.
Fot. Mateusz Kaleta





