Korona zagra z „GieKSą” o awans w tabeli
W 31. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra na Exbud Arenie z GKS-em Katowice. „Żółto-czerwoni” będą chcieli zgarnąć komplet punktów w rywalizacji z tym rywalem w sezonie 2024/2025.
Kielczanie w poprzedniej kolejce zapewnili sobie matematyczne utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Jednak według zapewnień nie zmienią swojego nastawienia do kolejnych potyczek. Pierwszą z nich będzie rywalizacja z beniaminkiem GKS-em Katowice. „GieKSa” zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli z 42 punktami w dorobku. Ekipa Rafała Góraka wygrała i przegrała po dwanaście spotkań i sześciokrotnie remisowała.
– Myślę, że to rywal bardzo wymagający, grający dobrą piłkę i jest groźny dla każdego. To pokazał jesienny mecz (4 listopada kielczanie wygrali na wyjeździe 2:1, po golach Pedro Nuno (z rzutu karnego) oraz Dawida Błanika i trafieniu Lukasa Klemenza – przyp. red.), w którym wygraliśmy, ale przeżywaliśmy ciężkie chwile. Ten zespół okrzepł i dobrze czuje się w Ekstraklasie. Zakładamy, że będzie to bardzo trudne spotkanie, tym bardziej, że ten zespół gra piłkę otwartą. Zapowiada się z tego powodu ciekawy pojedynek – analizował Jacek Zieliński, trener „żółto-czerwonych”.
– Chcielibyśmy, żeby to było udane spotkanie, natomiast będziemy je oceniać dopiero po jego zakończeniu. Postawa obu drużyn w ostatnich meczach pozwala mieć takie nadzieje, że będzie to dobre, ciekawe i ofensywne widowisko – uzupełnił.
Przed Koroną cztery ostatnie mecze, czy dzięki zapewnieniu sobie ligowego bytu odpuszczą?
– Gramy o jak najwyższe cele. To że się utrzymaliśmy daje nam radość, bo taki był cel minimum na ten sezon. Na pewno jesteśmy w uprzywilejowanej pozycji na to, żeby grać o jak najwyższe lokaty. Możemy być zdecydowanie wyżej niż jesteśmy teraz. Dołożymy wszelkich starań, aby tak się stało – zaznaczył Wiktor Długosz, pomocnik „żółto-czerwonych”.
Najbliższy rywalem kielczan podobnie jak Korona preferuje otwarty futbol co może skutkować emocjonującym spotkaniem.
– Oglądałem mecz GKS-u z Legią i jest to bardzo dobry rywal. W tej potyczce było dużo faz przejściowych, w których także my się świetnie odnajdujemy. Mamy zespół pod to stworzony. Z pewnością dla oka widzów będzie to fajne widowisko – podkreślił pomocnik.
Arbitrem spotkania będzie Piotr Rzucidło z Warszawy. 35-latkowi podczas najbliższej potyczki pomagać będą jego asystenci Arkadiusz Kamil Wójcik i Filip Sierant. Sędzią technicznym będzie zaś Damian Gawęcki. Na wozie VAR zasiądą natomiast Tomasz Kwiatkowski oraz Patryk Gryckiewicz.
Będzie to dopiero drugie w historii ekstraklasowe starcie Korony z GKS-em. 4 listopada kielczanie wygrali na wyjeździe 2:1, po golach a Pedro Nuno (z rzutu karnego) oraz Dawida Błanika i trafieniu Lukasa Klemenza.
Poniedziałkowe spotkanie (5 maja) przy Ściegiennego 8 rozpocznie się o godzinie 19.00.
Fot. Grzegorz Ksel





