Łukasz Maciejczyk najbliżej zakupu Korony!
W programie „Loża Piłkarska” na antenie YouTubowego Kanału Sportowego radny Maciej Bursztein stwierdził, że najbliższej zakupu Korony Kielce jest Łukasz Maciejczyk.
Przypomnimy, że Magnus Tobacco jest liderem produkcji gilz i filtrów papierosowych w Polsce. Zgodnie z planem, w piątek zakończyło się sprawdzanie dokumentów spółki Korona S.A. przez właściciela firmy Łukasza Maciejczyka (o czym więcej TUTAJ). Będzie on dążył do przejęcia klubu grającego w PKO BP Ekstraklasie. Według szefa klubu kieleckich radnych Perspektywy najbliższy przejęcia Korony jest właśnie świętokrzyski przedsiębiorca.
– Przyglądam się temu wszystkiemu, ponieważ arytmetyka w Radzie Miasta jest taka, że na naszym klubie radnych ciąży ten obowiązek zdecydowania, który z inwestorów kupi klub. Na tę chwilę wszystko wskazuje na to, po wczorajszym meczu i moim spotkaniu z Łukaszem Maciejczykiem oraz grupą radnych z różnych klubów, że skończy się to zakupem Korony właśnie przez niego – wskazał.
Maciej Bursztein dodał, że nadal rozpatrywana jest opcja Mariusza Siewierskiego i grupy powiązanych z nim inwestorów.
– W grze jest także grupa inwestorów, którą roboczo możemy nazwać tajemniczą grupą inwestorów. Ją reprezentuje Pan Mariusz Siewierski, który cały czas jest w grze i w tym tygodniu też przyjeżdża do Kielc. Będzie chciał z pewnością przekonać radnych do swojej koncepcji – zaznaczył.
Radny odniósł się także do konferencji prasowej, na której została przedstawiona propozycja byłego menedżera Roberta Lewandowskiego czy Agnieszki Radwańskiej (o czym więcej pisaliśmy TUTAJ).
– Teraz mierzymy się z problemem, który nie wydaje się nim być. Nie przypominam sobie, żeby dwóch poważnych inwestorów Łukasz Maciejczyk i Mariusz Siewierski to są takie osoby, które reprezentują poważne biznesy. Obaj podchodzą do tego procesu bardzo profesjonalnie. Ta konferencja nie wypadła najlepiej. Pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz, i to taka sytuacja, w której próbuje się to odczarować. Nie wiem jednak, czy im się to uda (grupie Siewierskiego - przyp.red.) – podkreślił Bursztein.
– Mamy dwóch inwestorów. Jeden to „swojak”, chodzący na Koronę, którego kibice znają. (...) On posiada pieniądze, stoi za nim poważny biznes, który ewentualne przejęcie klubu bierze na siebie i firmuje to własnym nazwiskiem. Z drugiej strony, to grupa inwestorów z większymi pieniędzmi, ja ich poznałem, nie chce mówić, kto to jest, część z tych ludzi kojarzę. Jednak oni nie chcą się ujawniać. To jest formuła, która trochę śmieszy – uzupełnił rajca.
Zdradził również szczegóły ubiegłotygodniowych rozmów z Siewierskim. Zapowiedział, że do stolicy województwa świętokrzyskiego ma przybyć agent piłkarski Cezary Kucharski.
– W przyszłym tygodniu ma przybyć do Kielc Cezary Kucharski. Na spotkaniu z Siewierskim był także człowiek, który chce wejść w 10 % akcji. Generalnie większość miałaby trafić do Siewierskiego około 60-65%. Z kolei reszta to inwestorzy fanatycy, entuzjaści piłki nożnej. Mniej więcej są oni na takim poziomie w piłce co Pan Kucharski. Jest człowiek z Wielkopolski, który ma majątek wart 400 milionów, więc stać go. Może warto byłoby się nad tym pochylić. Dla całego procesu bardzo dobrym jest fakt, że my wstrzymaliśmy z sesją Rady Miasta, żeby mógł wejść do gry Pan Łukasz Maciejczyk. Teraz mamy do wyboru dwie opcje. Wszystko wskazuje na to, że kibice są ewidentnie za opcją lokalną, bo nie ufają tej formie Siewierskiego. Nie dziwi to nikogo, że emocjonalnie podchodzą do tego tematu. Są to negocjacje, więc może to podnieść stawkę. Rozmawiałem z Maciejczykiem i jutro złoży oficjalną ofertę, na takich samych warunkach, co grupa Siewierskiego. Wówczas też przyjeżdża Siewierski i zobaczymy, bo może dorzucić parę milionów i wówczas się znów zdzwonimy – zażartował.
Maciej Bursztein podkreślił również, że decyzja w sprawie sprzedaży Korony Kielce musi zapaść jak najszybciej z powodu kondycji spółki. Radni chcą uniknąć głosowania nad ewentualnym kolejnym dokapitalizowaniem klubu.
Fot. Grzegorz Ksel





