Z samolotu na parkiet. Industria zagra z KPR-em Legionowo
W 20. kolejce Orlen Superligi Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe z Zepter-em KPR Legionowo. Spotkanie na Mazowszu będzie miało dodatkowy smaczek.
Zepter KPR Legionowo zajmuje czternaste, ostatnie, miejsce w tabeli Orlen Superligi z dorobkiem zaledwie pięciu zdobytych punktów po dziewiętnastu kolejkach. Bilans drużyny Tomasza Strząbały to zwycięstwo remis oraz siedemnaście porażek. Sam szkoleniowiec prowadzi ekipę dopiero od 1 lutego (o czym więcej pisaliśmy TUTAJ).
– W każdym klubie, w którym pracował w Polsce, było widać jego rękę i już od pierwszych tygodni. Ostatni mecz w Lublinie pokazał już, że mogą grać z drużyną z podobnego poziomu na równym levelu i przegrali chyba dwoma bramkami. Każdą połowę przegrywając, jak dobrze patrzyłem, chyba jedną bramką, więc jest to pewnie niewygodna drużyna. Pamiętam rok temu gdy mieliśmy tam przyjemność grania. Ten pojedynek nie był ładny dla oka, bo było więcej brudnej takiej fizycznej gry niż pięknego handballu, ale czasami takie spotkania też trzeba umieć grać i umieć wygrywać, więc podobne nastawienie będziemy mieli w przypadku tego meczu sobotniego. Pamiętając to, co było w zeszłym sezonie w Legionowie, czyli twarda, czasami brutalna gra w obronie. To dawało gospodarzom troszeczkę więcej pewności i zdawali sobie sprawę, że jak tę jakość podnoszą w obronie, mają szansę ugryźć bardziej utytułowanego przeciwnika, więc na tym będziemy się na pewno skupiać – powiedział przed spotkaniem Krzysztof Lijewski, drugi szkoleniowiec „żółto-biało-niebieskich”.
Kielczanie do spotkania z KPR-em podejdą dwa dni po meczu z Barceloną w Lidze Mistrzów. Czy przeskok mentalny pomiędzy walką z klubowymi mistrzami Europy a spadkowiczem jest trudny do wykonania? – Nie jest to łatwe, bo to jakby przygotować się tak emocjonalnie na tyle meczów z rzędu to nie jest łatwe w tak krótkim odstępie czasu. Jednak taka jest nasza praca, więc nie mamy co narzekać. Okej może będzie trudne, ale taka jest nasza praca, żebyśmy te trudne rzeczy wykonywali i tutaj nie możemy szukać żadnej wymówki – stwierdził Tomasz Gębala, rozgrywający kieleckiego zespołu.
Jak należy więc podejść do tego starcia? – Myślę, że przede wszystkim trzeba być skoncentrowanym i być przygotowanym na ten mecz taktycznie. Jeśli o to chodzi, to będziemy na pewno przygotowani, obejrzymy wideo, co grają i będziemy musieli zagrać na odpowiednim poziomie intensywności. Jeżeli pojedziemy i będziemy sobie stali i myśleli, że ktoś przed nami się położy, to będzie to źle wyglądało – przestrzegał lider defensywy 20-krotnych mistrzów Polski.
W październikowym pojedynku obu zespołów w Kieleckiej Hali Legionów gospodarze triumfowali 34:19. Sobotni (22 lutego) pojedynek w Arenie Legionowo rozpocznie się o godzinie 18.00.
Fot. Patryk Ptak





