Sićko po Barcelonie: Fragmentami graliśmy w ataku naprawdę dobrze
W 12. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce przegrała na wyjeździe z Barceloną 28:30. – Barcelona wygrała przez nasze błędy, a także dzięki swojej dobrej grze – powiedział po spotkaniu Szymon Sićko, rozgrywający „żółto-biało-niebieskich”.
Rozgrywający powrócił na parkiet europejskich zmagań po niespełna roku przerwy (ostatni raz wystąpił 22 lutego 2024 roku w wyjazdowym meczu z PSG). – Było w porządku, czuję się dobrze. Natomiast szkoda wyniku, bo przyjechaliśmy tutaj po zwycięstwo. Fragmentami graliśmy w ataku naprawdę dobrze, naszym założeniem było grać jak najdłużej w ataku pozycyjnym, żeby ocierać się o grę pasywną. To nam się udawało, niestety szkoda z kolei kilku niewykorzystanych sytuacji. Dlatego nie udało się dziś wygrać – wskazał.
Co zaważyło o triumfie „Blaugrany”? – Barcelona wygrała przez nasze błędy, a także dzięki swojej dobrej grze. Piłka ręczna to gra błędów i wygrywa ten, kto popełni ich mniej. Widocznie to oni popełnili ich mniej – skwitował.
Niekorzystne rezultaty innych spotkań w grupie B sprawiły, że wicemistrzowie Polski wypadli poza miejsca gwarantujące udział w fazie play-off. Na dwie kolejki przed końcem zmagań w fazie grupowej mają punkt straty do zajmującego 6. pozycję Kolstadu, a także „oczko” przewagi nad ostatnim HC Zagrzeb. – Dzisiaj przyjechaliśmy, aby wygrać, niestety jednak się to nie udało. Teraz przed nami dwa finały, dwa najważniejsze mecze o to, by pozostać w Lidze Mistrzów – podsumował Szymon Sićko.
Kielczanie do zmagań w Lidze Mistrzów powrócą w środę (26 lutego) w Hali Legionów z HBC Nantes (początek o godzinie 20.45). Z kolei tydzień później (5 marca) zmierzą się na wyjeździe z HC Zagrzeb. Bój z Chorwatami rozpocznie się o godzinie 18.45.
Fot. Patryk Ptak





