Wyrównana pierwsza połowa w Palau Blaugrana. Industria nie sprawiła niespodzianki
W 12. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce przegrała na wyjeździe z Barceloną 28:30. Najwięcej bramek dla „żółto-biało-niebieskich” sześć rzucił Jorge Maqueda.
W składzie wicemistrzów Polski w porównaniu do ostatniego starcia Orlen Superligi z COROTOP Gwardią Opole zabrakło Alexa Dujszebajewa i Szymona Wiadernego, pojawił się z kolei kontuzjowany Arkadiusz Moryto oraz Tomasz Gębala.
Dlaczego rozgrywający nie wyleciał do Hiszpanii? – Na pokładzie samolotu lecącego do Barcelony nie znalazł się kapitan Industrii Kielce. Powodem absencji Alexa Dujszebajewa jest choroba – głosił przedpołudniowy komunikat klubu. Tuż przed rozpoczęciem spotkania poinformowano również, że w pokoju hotelowym pozostał chory Łukasz Rogulski. Z kolei „Blaugrana” musiała sobie radzić bez Aitora Ariño, który doznał kontuzji ścięgien udowych w lewej nodze.
Wynik spotkania w 3. minucie otworzył Dani Dujszebajew rzutem zza zasłony rywali, a kilkadziesiąt sekund później Benoit Kounkoud podwyższył prowadzenie kielczan (2:0). Dopiero za sprawą Diki Mema w 5. minucie Barca zainaugurowała swój strzelecki dorobek (2:1). Na początku konfrontacji kilka bardzo udanych interwencji zanotował bramkarz „żółto-biało-niebieskich” Bekir Cordalija.
Ekipa Carlosa Ortegi doprowadziła jednak do wyrównania 4:4 w 10. minucie po kolejnym golu Mema. Gra w kolejnych fragmentach stała się bardziej zacięta. Tym sposobem po pierwszym kwadransie wicemistrzowie Polski remisowali z aktualnymi klubowymi mistrzami Europy 7:7. Na pierwsze prowadzenie gospodarzy wyprowadził rzutem z drugiej linii Timothey N'guessan (7:8). Inicjatywa była raz po jednej, raz po drugiej stronie. Na przerwę oba zespoły schodziły przy wyniku 13:14, po rzucie w ostatnich sekundach Timothey’a N'guessan’a.
W trakcie pierwszej części rywalizacji na parkiecie w Pau Blaugrana pojawił się Szymon Sićko. Był to pierwszy występ polskiego rozgrywającego na międzynarodowym poziomie od 22 lutego 2024 roku i wyjazdowego meczu z PSG. Chwilę później na parkietach Ligi Mistrzów zadebiutował zaś Hassan Kaddah, który w pierwszej akcji zdobył nawet bramkę.
Już w pierwszych ośmiu minutach po przerwie „żółto-biało-niebiescy” przegrywali różnicą trzech trafień 14:17. Podopieczni Tałanta Dujszebajewa razili dużą nieskutecznością w ataku. Na dziesięć minut przed końcem meczu kielczanie przegrywali 21:25.
Pomimo pogoni w końcówce spotkania Industrii nie dało się dopaść rywali. Ostatecznie ekipa z województwa świętokrzyskiego przegrała bowiem 28:30.
W najbliższą sobotę (22 lutego) w Orlen Superlidze „żółto-biało-niebiescy” zmierzą się z Zepterem KPR Legionowo (początek o godz. 18.00). Z kolei do zmagań Ligi Mistrzów powrócą w środę (26 lutego) w Hali Legionów z HBC Nantes (o 20.45).
Barcelona – Industria Kielce
30:28 (14:13)
Barcelona: F. Sarić, Nielsen – Bazán, Valera 2, Carlsbogard 1, Mem 3, Wanne 2, Janc 1, N'Guessan 5, Aleix Gómez 4, Petrus, Makuc 3, M. Ortega 1, Richardson 1, Frade 4, J. Rodríguez 2.
Industria Kielce: Wałach, Cordalija – Olejniczak 2, Kounkoud 3, Sićko 4, Maqueda 6, Karacić 1, Moryto, D. Dujszebajew 1, Surgiel, Kaddah 4, Gębala, Karalek 1, Rogulski, Monar 3, Nahi 3.
Sędziowie: Mirza Kurtagic, Mattias Wetterwik (Szwecja)
Fot. Patryk Ptak





