Tałant Dujszebajew po Szeged: To tylko nasza wina
W 8. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce przegrała we własnej hali z OTP Bank-Pick Szeged 31:35. – Często jest tak, że im więcej masz, tym gorzej, a im mniej, tym lepiej – powiedział po spotkaniu Tałant Dujszebajew, szkoleniowiec „żółto-biało-niebieskich”.
Pomimo przewagi w znaczącej części drugiej połowy kielczanie po fatalnym ostatnim kwadransie (przegranym 3:10) ulegli wicemistrzowi Węgier. – Prowadzimy 28:25 i potem popełniamy 4-5 błędów technicznych, które kończą się oddaniem piłki wprost w ręce rywali. Oni grali tylko kontra, kontra, kontra... Często jest tak, że im więcej masz, tym gorzej, a im mniej, tym lepiej. Dzisiaj był moment, w którym wycofaliśmy z gry zawodników bardziej zmęczonych od początku sezonu, ponieważ im należy się odpoczynek. Dla mnie to od paru tygodni są oni w bardzo słabej formie, no ale dobra – zaznaczył.
– Wygrywamy do przerwy 19:17 i myślę, że gramy okej w ataku pozycyjnym i staramy się w szatni rozmawiać o obronie. Jak widać, co było w drugiej części, przegraliśmy nie w defensywie, a właśnie w ataku pozycyjnym – uzupełnił Kirgiz.
Kielczanie po raz kolejny oddali inicjatywę w końcówce spotkania. Pierwszy raz od dawna przegrali trzy domowe mecze Ligi Mistrzów z rzędu (Barcelona, Aalborg oraz Pick). Czy to sprawa gorszej dyspozycji mentalnej od rywali?
– Nie wiem, dlaczego tak jest. Fakt jest jednak taki, że trzy mecze z rzędu w Lidze Mistrzów tutaj przegrywamy. Nie możemy narzekać ani na doping, ani na nic innego. To tylko nasza wina. Coś musimy poprawić poprzez współpracę w naszej mentalności, żeby zmienić ten stan rzeczy – zakończył Tałant Dujszebajew.
Już w najbliższą niedzielę (24 listopada) „żółto-biało-niebiescy” zagrają na wyjeździe z PGE Wybrzeżem Gdańsk. Początek pojedynku zaplanowano na godzinę 12.30.
Fot. Patryk Ptak





