Szalona wymiana ciosów zakończona porażką. Industria gorsza od Picku
W 8. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce przegrała we własnej hali z węgierskim OTP Bank-Pick Szeged 31:35. Najskuteczniejszym zawodnikiem „żółto-biało-niebieskich” był Arkadiusz Moryto z siedmioma trafieniami na koncie.
W porównaniu do ostatniego pojedynku przeciwko Piotrkowianinowi Piotrków Trybunalski (48:29) W składzie wicemistrzów Polski doszło do czterech zmian. Do kadry powrócili Jorge Maqueda, Arkadiusz Moryto, Artsem Karalek oraz ostatnio kontuzjowany Bekir Cordalija, którzy zajęli miejsca Jakuba Osucha i Szymona Wiadernego. Przed pierwszym gwizdkiem odbyło się pożegnanie Julena Aguinagalde (o czym więcej przeczytasz TUTAJ).
Pierwszą bramkę w spotkaniu rzucił z rozegrania Janus Dadi Smarason. Po chwili wyrównał jednak Igor Karacić. Chociaż wicemistrzowie Węgier odskoczyli na dwa trafienia przewagi, to po kilkunastu sekundach gospodarze zniwelowali straty, rzucając na 3:3. W 7. minucie na pierwsze prowadzenie ekipę Tałanta Dujszebajewa wyprowadził Arkadiusz Moryto (5:4).
Niezły spryciarz z tego Dylana Nahiego❗ �#dawajDAWAJ #ehfcl @kielcehandball pic.twitter.com/eQgYud2L6y
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) November 21, 2024
Na pierwsze trzybramkowe prowadzenie miejscowi wyszli w 11. minucie, kiedy to cudownym rzutem z biodra popisał się Igor Karacić (8:5). Już po dwóch minutach do remisu 8:8 wykorzystanym rzutem karnym doprowadził Mario Sostarić.
Zawodnicy Michaela Apelgrena byli dobrze dysponowani w czwartkowej (21 listopada) potyczce i nie pozwalali na dłużej odskoczyć „żółto-biało-niebieskim”. Dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy gospodarze prowadzili 12:11, a na przerwę drużyny zeszły przy wyniku 19:17. Nieznaczną przewagę miejscowych wypracowali świetnie dysponowani w ostatnim fragmencie Miłosz Wałach i Alex Dujszebajew.
Udanie w drugą część gry wszedł bramkarz kielczan, który w sytuacji sam na sam z Borutem Mackovsekiem dobrze interweniował. Gospodarze powrócili na trzybramkowy dystans po 36. minutach rywalizacji dzięki bramce Jorge Maquedy przez całe boisko (22:19).
Chociaż Węgrzy zbliżyli się na dystans jednego trafienia, to błyskawicznie (w 44. minucie) ekipa 20-krotnych mistrzów Polski powróciła na prowadzenie, tym razem 27:24. Niestety 180 sekund później do remisu 28:28 doprowadził Janus Dadi Smarason. Po licznych stratach w ataku i trafieniach Garciandii oraz Maćkovseka przyjezdni wyszli na dwubramkowe prowadzenie 28:30, a Tałant Dujszebajew poprosił o przerwę.
Kiedy wydawało się, że Węgrzy kontrolowali grę do 57 minuty to po golu Dylana Nahiego na 30:32 na ławkę kar powędrował Smarason i skutkowało to podwójnym wykluczeniem dla Picku (wcześniej ukarany został Jeremy Toto). Gospodarze zbliżyli się do rywali, jednak w kluczowych momentach górą był golkiper „Madziarów” Tobias Thulin. Ostatecznie „Iskra” po fatalnej postawie w końcówce musiała uznać wyższość rywali 31:35. To czwarta porażka kielczan w trwającym sezonie Ligi Mistrzów.
Już w najbliższą niedzielę (24 listopada) „żółto-biało-niebiescy” zagrają na wyjeździe z PGE Wybrzeżem Gdańsk. Początek pojedynku zaplanowano na godzinę 12.30. Kolejne starcie w Lidze Mistrzów odbędzie się natomiast w środę 27 listopada. Kielczanie zagrają wówczas na wyjeździe z Aalborgiem Håndbold (początek o godzinie 18.45).
Industria Kielce – OTP Bank - PICK Szeged
31:35 (19:17)
Industria Kielce: Wałach, Cordalija, Meštric – Olejniczak, Kounkoud 1, A. Dujszebajew 6, Maqueda 2, Karacić 2, Moryto 7, D. Dujszebajew, Surgiel, Gębala 4, Karalek 4, Rogulski, Monar 2, Nahi 3.
OTP Bank - PICK Szeged: Thulin, Mikler – Smarason 3, Bodó 3, Jelinić 1, Sostarić 5, Frimmel 2, Bánhidi 4, Kalarash 1, Toto, Kukić 2, Garciandia 2, Maćkovsek 4, Rød 1, Szilágyi 4.
Sędziowie: Marko Boricić oraz Dejan Marković (Serbia)
Fot. Patryk Ptak





