Gębala przed Magdeburgiem: Naszą szansą ma być nasza gra
W 4. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce zagra na wyjeździe z Magdeburgiem. – Będziemy reagowali na to, co robi rywal – powiedział przed spotkaniem Tomasz Gębala, rozgrywający „żółto-biało-niebieskich”.
Po trzech seriach gier wicemistrzowie Polski zajmują piątą pozycję z punktem starty do trzeciej ekipy Mistrzów Niemiec. Sytuacja w grupie B jest bardzo ciasna, bo aż cztery ekipy mają po dwa zdobyte punkty (w tym kielczanie). – To, że sytuacja w tabeli będzie napięta, to wiedzieliśmy zaraz po losowaniu. To będzie i jest ciężkie. Po prostu nie będzie tak, że wszystko będzie szło zgodnie z naszym planem – opisywał.
Kielczanie podejdą do najbliższego spotkania po serii meczów w Orlen Superlidze. Z kolei rywale po Klubowych Mistrzostwach Świata, w których ulegli w finale drużynie Veszprem po dogrywce 33:34 (o czym więcej TUTAJ).
– Nastawienie na mecz z Magdeburgiem jest takie, że jedziemy tam wygrać. Tak samo zresztą jak na każdy inny mecz. Dla nas nie może być wytłumaczenia, że graliśmy co trzy dni. To polska liga i mogliśmy sobie w niej przećwiczyć to co trzeba było. Teraz mamy wystarczająco dużo czasu, aby przygotować się do najbliższej potyczki – analizował 28-latek.
Kto w takim razie jest faworytem czwartkowej konfrontacji? – Myślę, że Magdeburg, bo są gospodarzem. Także wygrali z nami ostatni dwumecz (w ćwierćfinale zeszłorocznej Ligi Mistrzów - przyp. red.), ale nie będziemy upatrywali szansy wyłącznie w tym, że są zmęczeni po mistrzostwach świata. Naszą szansą ma być nasza gra, a jeżeli oni są zmęczeni, to jest ich sprawa. Gdybyśmy to my byli zmęczeni, nikt by się nami nie przejmował i taka jest prawda – zapewnił.
Zdaniem byłego reprezentanta Polski kluczowa może okazać się postawa w defensywie. – W obronie zawsze musimy być intensywni. To nie jest tak, że będziemy bardzo reaktywni. Będziemy reagowali na to, co robi rywal. Jeśli nie będziemy intensywni w obronie, to nie będzie to funkcjonowało. Musimy narzucić, żeby grali w tym miejscu, gdzie my chcemy. Każdy wie, jak oni lubią grać, prezentują bardzo prostą i skuteczną piłkę ręczną. Musimy być na to przygotowani, że bardzo dobrze w nią grają i nie pozwolić im czuć się swobodnie. Tam będzie przede wszystkim wykorzystanie gry jeden na jeden i przewagi w danej akcji, gdzie do sytuacji będzie miał okazję podejść cztery czy pięć razy. To będzie wykorzystywanie do końca prostych elementów typu gry jeden na jeden i jej kontynuacja – podsumował Tomasz Gębala.
Czwartkowa konfrontacja (10 października) rozpocznie się o godzinie 20.45 w GETEC Arenie.
Fot. Patryk Ptak





