Nagamatsu po Widzewie: Jestem bardzo szczęśliwy ze strzelonego gola
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała wyjazdowy mecz z Widzewem Łódź 1:0. – Jedyne co mogę robić, będąc na boisku, to dawać z siebie to, co mam najlepszego i próbować pomóc drużynie w wygrywaniu – powiedział po spotkaniu Shuma Nagamatsu, strzelec bramki dla „żółto-czerwonych”.
Japoński pomocnik zanotował swoje pierwsze trafienie w koszulce z koroną na piersi. – Jestem bardzo szczęśliwy ze strzelonego gola. Trzy punkty zdobyte tutaj są dla nas niezwykle istotne. Z tego drugiego powodu jestem chyba nawet bardziej zadowolony – wskazał.
30-latek ma nadzieję na dłuższe występy w najbliższych potyczkach. – To nie moja decyzja i trudno powiedzieć, czy będę dostawał teraz więcej minut. Chociaż mam taką nadzieję. Jedyne co mogę robić, będąc na boisku, to dawać z siebie to, co mam najlepszego i próbować pomóc drużynie w wygrywaniu spotkań – podkreślił.
Czy były gracz Znicza Pruszków złapał boiskową nić porozumienia z kolegami z zespołu? – Tak. W pierwszym meczu przeciwko Pogoni nie mogłem zrobić wszystkiego. Teraz myślę, że Ekstraklasa to wysoki poziom i potrzebowałem czasu, aby pokazać swoje możliwości. Na każdym treningu pracuje, by stać się jeszcze lepszym zawodnikiem. Potrzebuje jednak na to jeszcze czasu – analizował.
O cieszynce po golu. – To występ jako samuraj. Pokazał mi to mój przyjaciel z uniwersytetu z Japonii. To teraz rodzaj żartu, że jeśli trafię do Europy to będę to robił. To po prostu żart i moja inscenizacja – zakończył Shuma Nagamatsu.
Była to ostatnia potyczka przed październikową przerwą na mecze kadr narodowych. Do gry podopieczni Jacka Zielińskiego powrócą 18 października, kiedy to na Exbud Arenie podejmą Piasta Gliwice.
Fot. Maciej Urban





