Kamil Kuzera o letnich transferach: To uzupełnienia
Korona Kielce przeszła prawdziwą rewolucję kadrową. Jak dokonane ruchy kadrowe ocenia trener zespołu Kamil Kuzera?
Przypomnijmy, że świętokrzyska ekipa sięgnęła po siedmiu nowych graczy. W okresie międzysezonowym piłkarzami Korony zostali Shuma Nagamatsu, Konrad Matuszewski, Wiktor Długosz, Pedro Nuno, Wojciech Kamiński, Pau Resta oraz Bartłomiej Smolarczyk. Szerzej o ostatnim z wymienionych graczy Kamil Kuzera wypowiedział się wcześniej (o czym przeczytasz TUTAJ).
– To powiązana sytuacja z ruchami, które się dzieją. My nie jesteśmy na ten moment klubem, który jest w stanie ściągnąć gotowych piłkarzy, którzy będą wartością dodaną tego zespołu. To często chłopaki, którzy muszą przepracować, dojść do siebie, albo do odbudowania lub zbudowania ich od początku. Na to wszystko jest nam potrzebny czas i mam nadzieję, że będzie działał on na naszą korzyść – wskazał Kuzera.
Kilkanaście dni wcześniej do klubu sprowadzony został Pau Resta, który w ostatnim sezonie grał w hiszpańskiej CE Sabadelli. Szkoleniowiec opisał aktualną sytuację 23-letniego defensora. – Został zgłoszony do rozgrywek, procedury są już na finiszu. Pau nie jest dziś gotowy, aby rywalizować na poziomie Ekstraklasy. Musimy poczekać na rozwój tej sytuacji, na pewno mocno zindywidualizujemy treningi, dorzucimy do tego rytm meczowy. Widać, że jest tam bardzo duża dysproporcja i nie jest gotowy, aby wrzucić go na aż tak głęboką wodę – opisywał.
– Poziom jest problemem. Trzecia liga hiszpańska to troszeczkę inna liga. Mówimy tutaj o młodym piłkarzu, który pewnych rzeczy jest nauczony i nie ma za sobą bagażu gry na wyższym poziomie rozgrywkowym. Dzisiaj delikatnie mówiąc, nie jest gotowy, aby rywalizować w Ekstraklasie – uzupełnił.
Prawdopodobnie do kieleckiego klubu przed końcem trwającego okienka może trafić jeszcze jeden nowy zawodnik. Kamil Kuzera zbiorczo ocenił dotychczasowe ruchy.
– Nie odbierajmy tego w kategorii, że to są zawodnicy, którzy na dziś wchodzą do klubu i są lepsi od tych, którymi dysponowaliśmy wcześniej. Tak niestety nie jest i w takich realiach się obracamy. Jeśli dojdą do pełnej formy, to nadal są dla nas pewną niewiadomą. Ostrożnie podchodzę do jakichkolwiek deklaracji, bo to może się wydarzyć, że ci zawodnicy będą wzmocnieniem, ale równie dobrze mogą nim nie być. To jest rzeczą naturalną, szczególnie w takich płaszczyznach się poruszamy. Wykonaliśmy siedem transferów, no to musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy to ruchy topowe? To są uzupełnienia i trzeba to jasno powiedzieć. Transfer topowy oznacza, że zawodnik z miejsca robi różnice, którą widać już. Na dzień dzisiejszy mamy zawodników, którzy mogą być wzmocnieniem, ale na teraz potrzebują dużo pracy i czasu. Być może to będzie to, być może, ale nie na pewno. Było wiadome od początku, że nie przeprowadzimy topowego transferu. Ci, którzy przyjdą i zrobią nie wiadomo, jaką różnice. W Koronie wciąż musi decydować dobra praca sztabu trenerskiego, pomysł na mecz i realizacja założeń w każdym spotkaniu. Naszym zadaniem teraz jest doprowadzenie do tego, aby drużyna, z którą rywalizujemy zagrała słabszy pojedynek – zakończył trener Korony.
Fot. Maciej Urban





