Kielczanie zamykają fazę zasadniczą! Wyjazd do opromienionego play-offami Mielca
W ostatniej 25. serii Orlen Superligi Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe z Handball Stalą Mielec. „Żółto-biało-niebiescy” wkraczają w decydującą fazę sezonu podrażnieni odpadnięciem z Ligi Mistrzów po konfrontacji z węgierskim OTP-Bank Pickiem Szeged.
Ekipa Roberta Lisa przystępuje do meczu w znakomitych nastrojach. Wszak w ostatniej serii Mielczanie odnieśli cenne zwycięstwo nad KPR Ostrovią (27:22) i zapewnili sobie udział w fazie play-off. Z kolei Industria Kielce wraca do ligowej rzeczywistości po emocjach związanych z Ligą Mistrzów i przegranym dwumeczem z Szeged (23:26 na wyjeździe i 32:32 u siebie). Po odpadnięciu z europejskich bojów pełna koncentracja wraca na krajowe podwórko. – Teraz możemy przygotować się do meczu w Mielcu. Niedzielne stracie to przygotowanie do Final Four Pucharu Polski, końcówki sezonu i zapewne rywalizacji z Płockiem. Została nam walka o puchar i odzyskanie mistrzostwa – podkreśla Bekir Čordalija, bramkarz kieleckiej siódemki.
Z kolei drugi trener 20-krotnych mistrzów Polski Krzysztof Lijewski zwraca uwagę na specyfikę rywala. – Mielczanie potrafią grać wolno, przedłużać akcje, co może wytrącać z rytmu i co było widoczne w naszym pierwszym spotkaniu (wicemistrzowie kraju wygrali w Hali Legionów 41:25, po wyrównanym kwadransie rywalizacji - przyp. red.). Musimy utrzymać koncentrację, być cierpliwi w obronie, „kraść piłki” i szybko przechodzić do kontry, żeby to spotkanie ułożyć pod swoje dyktando. Osiągnęli historyczny sukces, bo jako beniaminek awansowali do fazy play-off, i zrealizowali swoje cele. Grając przed własną publicznością będą chcieli z pewnością pokazać się z jak najlepszej strony. Musimy być przygotowani, że będą chcieli sprawić ogromną niespodziankę. Gratulacje dla trenera Lisa i całego zespołu za to co zrobili. Jednak na koniec musimy patrzeć na siebie – opisał.
Podobne nastawienie ma Piotr Jędraszczyk. – Mam nadzieję, że będziemy dominować od pierwszej do ostatniej minuty, ale to nie będzie łatwe spotkanie. Mielec zwłaszcza u siebie gra dobrze i ma kilka mocnych punktów, jak bramkarze czy rozgrywający. Zapowiada się ciekawe spotkanie. Chociaż nie tak sobie wyobrażaliśmy końcówkę sezonu to mamy nadal do pokazania, to co potrafimy. Do rozegrania są jeszcze ważne pojedynki, na które teraz się szykujemy – przestrzegał rozgrywający.
Dla Industrii to nie tylko zamknięcie fazy zasadniczej, ale też ważny etap przygotowań do decydującej części sezonu – play-offów i walki o kolejne trofea. Wszak sześć dni później w Arenie Kalisz w półfinale Pucharu Polski rywalizować będą z Orlenem Wisłą Płock.
Fot. Industria Kielce




