Po jednym ciosie i jednym punkcie. Korona zremisowała z Jagiellonią
W 28. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała na Exbud Arenie z Jagiellonią Białystok 1:1. Wynik spotkania otworzył Martin Remacle, a odpowiedział z rzutu karnego Afimico Pululu.
W wyjściowym składzie drużyny ze stolicy województwa świętokrzyskiego doszło do jednej wymuszonej zmiany w porównaniu z ostatnią potyczką z Lechią Gdańsk. Pauzującego za czerwoną kartkę Konstantinosa Sotiriou zastąpił Konrad Matuszewski.
Od pierwszych chwil do ataku i wysokiego pressingu ruszyli gospodarze. W 3. minucie Sławomir Abramowicz źle obliczył lot piłki i wpadł w Wiktora Długosza, ale sędziowie nie zdecydowali się na podyktowanie rzutu karnego. W kolejnych fragmentach gra się wyrównała.
W 20. minucie po wrzucie z autu Marcela Pięczka futbolówka spadła pod nogi będącego w „szesnastce” Pau Resty, lecz Hiszpan przeniósł ją nad poprzeczką. Chwilę później po zagraniu z rzutu wolnego Dawida Błanika i zamieszaniu w polu karnym gości Martin Remacle z bliska umieścił piłkę w siatce (1:0)!
Niestety Belg pięć minut później w kuriozalny sposób ustawił się do lecącej futbolówki i dotknął ją ręką. Arbiter Paweł Malec bez chwili wątpliwości odgwizdał rzut karny dla mistrzów Polski z sezonu 2023/2024. „Jedenastkę” pewnie wykorzystał Afimico Pululu. W 32. muncie po kolejnym dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry kapitana Korony Slobodan Rubežić pokonał głową golkipera rywali. Niestety Czarnogórzec był na pozycji spalonej.
Intensywny początek - Remacle i Pululu rozpoczynają strzelanie w Kielcach.
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 10, 2026
???? Oglądaj w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h pic.twitter.com/zJZfb8X17E
W 42. minucie podopieczni Adriana Siemieńca dobrze wyprowadzili kontratak, jednak strzał Kajetana Szmyta pewnie chwycił Xavier Dziekoński. W odpowiedzi po udanej akcji Konrada Matuszewskiego w bocznym sektorze Sławomir Abramowicz obronił celny strzał Stjepana Davidovicia. Do przerwy więcej goli już nie padło (1:1).
Po wznowieniu gry to przyjezdni przejęli inicjatywę częściej goszcząc na połowie przeciwników. „Koroniarze” próbowali odpowiadać za sprawą aktywnych Błanika, Davidovicia, Długosza i Remacle'a. Kapitan Korony w 54. minucie padł w polu karnym, ale arbiter nie dostrzegł faulu na 28-latku. Pomocnik miejscowych w 65. minucie stanął przed znakomitą szansą, ale po udanym dryblingu chybił z kilkunastu metrów.
Drużyna z Podlasia odpowiadała zrywami Kajetana Szmyta, czy celnym strzałem z dystansu Tarasa Romaczuka z 72. minuty. Groźnym uderzeniem popisał się także Stjepana Davidović, lecz na posterunku był golkiper gości. Tempo spadło i gra na Exbud Arenie się wyrównała.
W 83 minucie po dobrej wrzutce Marcela Pięczka piłkę przyjął Mariusz Stępiński, ale jego strzał wyblokowali „Jagiellończycy”. Osiem minut później z tej samej lewej flanki celną centrą popisał się Konrad Matuszewski, jednak główka Marcina Cebuli wyładowała w rękawicach Abramowicza. „Żółto-czerwoni z Kielc” mieli jeszcze swoją ostatnią szansę, której nie wykorzystał Mariusz Stępiński i ekipy podzieliły się punktami.
W kolejną sobotę (18 kwietnia) Korona zmierzy się na wyjeździe z Górnikiem Zabrze. Początek spotkania na Górnym Śląsku zaplanowano na godzinę 17.30.
Korona Kielce – Jagiellonia Białystok
1:1 (1:1)
22’ Remacle – 29’ Pululu (k.)
Korona Kielce: Dziekoński – Długosz, Rubežić, Resta, Pięczek, Matuszewski – Remacle (77' Gustafson), Svetlin – Davidović (82' Antoñín), Błanik (82' Cebula) – Stępiński (90+3' Nikolov).
Jagiellonia Białystok: Abramowicz – Pozo (79' Wojtuszek), Vital, Pelmard, Montóia, Szmyt (74' Drachal) – Romanczuk, Mazurek (85' Lozano) – Leiva, Imaz (79' Zalewski), Pululu (74' Baždar).
Żółte kartki: Romanczuk (Jagiellonia Białystok)
Sędzia: Paweł Malec (Łódź)
Widzów: 11 652.
Fot. Grzegorz Ksel




