Futbol "na tak". Nie bedzie burzy, rewolucji. Po cichu chcemy zrobić niespodziankę

16-04-2021 15:20,
Mateusz Kaleta

Dominik Nowak został nowym trenerem Korony Kielce. W piatek 49-latek spotkał się z dziennikarzami na pierwszej konferencji prasowej. Do klubu wchodzi z dużą energią i nadziejami. Zapowiada, że Korona pod jego wodzą będzie grała futbol ofensywny. - Wolę wygrywać 4:3, niż 1:0 - mówi nowy szkoleniowiec żółto-czerwonych. Celem postawionym przez zarząd jest awans do ekstraklasy - najpóźniej w przyszłym sezonie. - Po cichu będziemy chcieli już teraz sprawić niespodziankę - podkreśla Dominik Nowak.

49-latek od długiego czasu był faworytem do przejęcia Korony. Pierwsze spekulacje pojawiły się już trzy tygodnie temu. Pomimo przeciągających się negocjacji Dominikowi Nowakowi nie zabrakło nadziei i determinacji. - Nie będę ujawniał wszystkich kulisów, ale takich rozmów przed podjęciem pracy oczekuję. Bardzo cenię profesjonalizm klubu i w tym wypadku tak było. Obserwowałem tę drużynę wnikliwie. Kiedy wiedziałem, że przyjdzie moment, że tutaj zawitam, rozbierałem ten zespół na czynniki. Było dużo analiz taktycznych i pod kątem tego, co trzeba poprawić. Wiem, z czym przechodzi mi się zmierzyć. To bardzo ciekawy zespół, który z miesiąca na miesiąc powinien iść do przodu - zapowiada nowy trener Korony.

- Nad ofertą nie zastanawiałem się długo. Po pierwszej rozmowie, którą odbyłem, wiedziałem, że to jest klub, który będzie odpowiadał mojej wizji szkoleniowej. Wszyscy będziemy pracowali na to, co jest głównym celem – a więc awans w przyszłości do Ekstraklasy. Wszyscy będziemy dążyć do tego, aby najpóźniej w czerwcu 2022 Korona była w Ekstraklasie – podkreśla. 

Asystentem Dominika Nowaka będzie Kamil Kuzera, który w czterech ostatnich meczach prowadził Koronę w roli pierwszego trenera, a także Dawid Goliński, który współpracował z 49-latkiem już w Miedzi Legnica. Sztab uzupełnią pracujący dotychczas Michał Dutkiewicz (trener przygotowania fizycznego), Mirosław Dreszer (trener bramkarzy) oraz fizjoterapeuci. 

Dominik Nowak przychodzi do Korony z bagażem doświadczeń z kilku klubów. W swojej karierze dokonał już czterech awansów - trzy razy pod rząd z Górnikiem Polkowice, z którym szedł od IV do I ligi, a także z I ligi do Ekstraklasy z Miedzią Legnica. - Do tego małe sukcesy w postaci Pucharu Polski, które były największymi w historii Wigier, czy Floty Świnoujście. U mnie nie ma możliwości, aby odpuszczać nawet gry kontrolnej. Każde doświadczenie przyda się do pracy w Koronie. Wszędzie starałem się zrobić jak najwięcej dobrego. Ważne, aby ze swoich błędów wyciągać wnioski – zwraca uwagę. 

Nowak nie ukrywa, że od dłuższego czasu szukał nowego wyzwania zawodowego. - Pierwszy moment po rozstaniu z Miedzią przeznaczyłem na odpoczynek, poukładanie sobie wszystkiego. Zgłaszały się kluby, były propozycje, ale potrzebowałem resetu. To trwało dwa, trzy miesiące. Potem zabrałem się do dalszej pracy, obserwacji, jeżdżenia po meczach, wyciągnie wniosków w kolejnym klubie. Nie wiedziałem, gdzie trafię – podkreśla. 

Drużyny prowadzone przez Dominika Nowaka zawsze cechował ofensywny styl gry. Tak samo ma być z Koroną. - Naszym celem jest awans do ekstraklasy, więc dla mnie jasne jest, że jeśli zespół chce awansować, chce się rozwijać, to musi grać ofensywnie, grać piłkę „na tak”, stwarzać sytuacje, być zespołem, który jest w stanie przejąć kontrolę nad spotkaniem. Będę szczery - jestem trenerem, który woli wygrywać 4:3, niż 1:0. Wysoki pressing, gra ofensywna, szybki odbiór piłki po stracie – nad tym będziemy pracować. Trener Kuzera osiągnął świetny wynik, i trzeba to docenić. Będziemy nad tym pracować, aby Korona nie traciła bramek, ale aby je też strzelała. To będzie najlepsza recepta na sukces - podkreśla.

Jakie dostrzega największe problemy? - Zespół jest dobrze przygotowany do rundy, do tego ma bardzo duży potencjał w ataku. Rezerwy widzę w szybkości gry i w ataku pozycyjnym. Chciałbym, aby zespół grał szybciej i był bardziej mobilny, jeśli chodzi o grę z pierwszej piłki. Korona zdobyła bardzo mało bramek. Już dziś pracowaliśmy nad przejściem po stracie piłki do ofensywy – zaznacza. 

Trener Dominik Nowak  bardzo dobrze zna Jakuba Łukowskiego, z którym pracował w Miedzi Legnica. 24-latek jest w ostatnich tygodniach wyróżniającym się zawodnikiem żółto-czerwonych. - Ma wiele walorów, które ja postrzegam jako plusy: dynamikę, szybkość, uderzenie z dystansu, stałe fragmenty gry. Pracowaliśmy razem, ale lubię pracować także z nowymi piłkarzami. Nikt nie jest zaszufladkowany, a w Koronie jest duży potencjał kadrowy. Kuba też musi wiedzieć, że fakt, że w przeszłości pracował z trenerem Nowakiem nie oznacza, że teraz będzie miał pewne względy. Każdy musi pracować na miejsce w pierwszej „jedenastce”. Chciałbym być sprawiedliwy – przekonuje Nowak.

Nowy trener Korony Kielce szeroko wypowiada się też na temat taktyki. Więcej na ten temat piszemy W TYM MIEJSCU.

Dominik Nowak wchodzi do zespołu w momencie, kiedy ten notuje serię 10 punktów w czterech meczach bez ani jednej straconej bramki. - To mnie bardzo zbudowało. Wróciła wiara piłkarzy, bo to nie jest zespół, który powinien przegrywać. Odpowiedź jest jasna: nigdy nie ma lepszych i gorszych momentów. Wchodzę do zespołu, w którym chcemy kontynuować pracę, która była. Nie zamierzam wprowadzać żadnych rewolucji. Burzy nie będzie. Będziemy kontynuować to, co zaczęli trenerzy Kuzera i Bartoszek – podkreśla 49-latek.

- Przychodzę do Korony z głową oczyszczoną. Nie powiem, że pełną marzeń, ale nie obawiam się presji. Chciałbym, abyśmy na koniec cieszyli się z wyniku sportowego. W Koronie ekstraklasę czuć na korytarzu. Każdy chce, aby drużyna do niej wróciła, bo jest do tego wielki potencjał. Na początku w Miedzi wielu mnie skreślało. Do Korony przychodzę z pokorą, ale też z dużym pozytywem pracować na sukces - przekonuje opiekun żółto-czerwonych.

Jaki więc cel postawiono przed nowym trenerem? 

- W sztabie tonujemy nastroje. Chcemy utrzymać dobre wyniki, ale do końca sezonu jest jeszcze wiele meczów. Te trudne mecze dopiero przed nami. Będziemy walczyć o baraże. Nie przychodzę z myślą, aby awans był w czerwcu 2022. To jest etap końcowy, cel docelowy. Będziemy chcieli zrobić niespodziankę wcześniej, ale po cichu. Nie myślmy na razie o tym, co będzie w czerwcu – ucina krótko. 

Zapowiada także, że zrobi wszystko, aby pomóc zespołowi rezerw i juniorom, które w tym sezonie walczą o utrzymanie w III lidze i Centralnej Lidze Juniorów. - Miałem spotkanie z Markiem Mierzwą, który jest trenerem w drugim zespole i odpowiedzialny za pion szkoleniowy. Chcielibyśmy, aby oba zespoły się utrzymały w swoich ligach. Wszyscy wiemy, ile jest młodych piłkarzy w Kielcach. Będziemy chcieli ich rozwijać – kwituje.

Dominik Nowak zadebiutuje w Koronie Kielce już w niedzielę. Żółto-czerwoni zagrają w Opolu z Odrą. Początek meczu o godz. 12:40.

fot: Korona Kielce

 

Wasze komentarze

gnom2021-04-16 16:08:05
Do 6-tki potrzebne jest jeszcze ok. 19-20 pkt. w 11 meczach. Jeśli utrzymają to co robił Kuzi to jest do zrobienia. Chcę zobaczyć ten duży potencjał w ataku :) Powodzenia!
Prezes Kozłowski2021-04-16 16:57:30
I gra muzyka!!!jedziem do przodu...Zdrówko Pana trenera no to cyk...
Ferdynand2021-04-16 20:57:14
No to cyk pod Nowaka.
Luker2021-04-17 01:41:59
Piątek: Nowy trener i deklaracja: "Ekstraklasa". Sobota: Piłkarze idą do prezesa z cennikiem co ile kosztuje. Słyszą NIE!. Niedziela, mecz i porażka 4:0. Tyle w temacie. jaki tytuł będzie? "Śliwki robaczywki"? "Zimny prysznic"? Tak, żeby wytłumaczyć piłkarzy, że to nie oni. Obstawiać! Nie czekać aż samo przyjdzie!
Ckst2021-04-17 09:06:10
Powodzenia trenerze
LO2021-04-17 20:18:55
Judasz=Janek=Luker= Dzbanek

Projekt i wykonanie: CK Media Group