Zakończyło się okienko transferowe w Fortuna 1. Lidze
W poniedziałek o północy zamknęło się w Polsce okienko transferowe. Korona Kielce starała się w ostatnich dniach o pozyskanie napastnika. Do tego jednak nie doszło.
Nie oznacza to jednak, że kadry zespołów są już zamknięte. Kluby Fortuna 1. Ligi będą mogły pozyskać od teraz włącznie wolnych piłkarzy - z kartą zawodniczą w ręku.
W letnim, wydłużonym okienku transferowym Koronę Kielce wzmocniło dziewięciu piłkarzy: Mateusz Cetnarski, Remigiusz Szywacz, Paweł Łysiak, Marcel Gąsior, Emile Thiakane, Piotr Basiuk, Rafał Grzelak, Jacek Podgórski i Przemysław Szarek. Ponadto Kornel Kordas i Maciej Firlej wrócili z wypożyczeń, a kadra Korony została uzupełniona też piłkarzami z drugiej drużyny.
Cała dziewiątka trafiła do Kielc jako wolni zawodnicy. Na tej samej zasadzie klub będzie mógł pozyskać nowych piłkarzy już po 5 października. Piłkarze, którzy przed końcem letniego okna transferowego będą mieli status wolnego zawodnika, będą mogli być potwierdzeni do klubu i uprawnieni do gry w trakcie sezonu do 1 marca 2021 roku.
Ostatniego dnia okienka transferowego wzmacniali się ligowi rywale Korony - dwa nowe nabytki pozyskała Bruk-Bet Termalika, a po jednym nowym piłkarzu zasiliło Sandecję, Radomiaka i GKS Bełchatów.
fot: Grzegorz Ksel





Wasze komentarze
Z dziewięciu transferów tylko 4 wartościowe-trafione: Thiakane, Łysiak, Podgórski i Gąsior. Szarek i Grzelak przeciętnie. Reszta do koszenia trawy i grabienia liści.
A tu potrzebny jest stoper z prawdziwego zdarzenia i 10tka na rozegranie najlepiej Hiszpańczyk.
ŁKS jeszcze był w 1 lidze ściągnął Ramireza i ten go wprowadził do Ekstraklasy i jeszcze go sprzedali do Lecha i dziś reżyser najlepiej grającej drużyny.
Trzeba iść tą drogą, poszukać Hiszpana z niższych lig bez kontraktu i przyjdzie za parę tysi euro.
Nie jestem zwolennikiem b. Prezydenta Lubawskiego, ale Ty musisz mieć do niego jakiś bardzo osobisty uraz. Jak można po 3,5 roku ujadać i wypominać gościowi, komu sprzedał klub. A komu miał sprzedać? Oszustowi Meresińskiemu, czy Senegalczykom, którzy kasy już na pierwszy przelew nie mieli? Inwestorzy nie pchali się tu drzwiami i oknami, a Burdenski wydawał się najbardziej wiarygodny. W końcu b. znakomity pilkarz, od kilkunastu lat biznesmen, z kraju, któremu gospodarczo jeszcze przez kilka stuleci nie dorównamy. Co, miał Lubawski kryształową kulę i powinien przewidzieć, że Burdenski, do dziś nie wiadomo dlaczego sprzeda klub rodzinie "pożyczkodawców"? Po drugie, pamiętasz kolego, jakie były naciski radnych i mieszkańców (być może i Twoje), żeby sprzedać Koronę, bo nie można do niej stale dokładać? No to sprzedał... I na koniec: Prezydent, Wójt, Burmistrz w Polsce wykonują tylko uchwały rady gminy, a więc uważaj - bo teraz zmieni się Twoje postrzeganie świata - to nie Lubawski sprzedał Koronę Niemcom ;)
Hunowie byli od początku gdzieś za nim i trzeba by ustalić od kiedy udzielali tych pożyczek, czy jeszcze za Burdenskiego ?
Proszę zauważyć że sprzedaż przez Burdenskiego Hunsdorferom przeszła bezszelestnie, nic w Zarządzie się nie zmieniło.
Czy Dieter był potrzebny tylko do uwiarygodnienia się przed sprzedającym.
Jaka był motywacja biznesowa inwestorów, gdzie był ten myk, i co się nie pykło że się wycofują?