Przyglądają mu się skauci, miał szansę na debiut w Ekstraklasie. Przeszkodziła kontuzja

03-01-2020 10:19,
Mateusz Kaleta

Mateusz Sowiński jest jednym z największych wygranych mijającego roku spośród wielu młodych zawodników Korony Kielce. 18-latek latem został włączony do kadry pierwszego zespołu żółto-czerwonych, a niewiele zabrakło, aby pod koniec roku zadebiutował w końcu w PKO Ekstraklasie. Młodemu napastnikowi przeszkodziła w tym kontuzja.

W 2019 roku piłkarskie życie Sowińskiego toczyło się bardzo szybko. Najpierw z zespołem Centralnej Ligi Juniorów sięgnął po tytuł mistrza kraju, a niedługo potem świętował swoje osiemnaste urodziny, na które prezentem było podpisanie pierwszego, profesjonalnego, trzyletniego kontraktu z Koroną. Do pełni szczęścia zabrakło niewiele, bo końcówkę roku stracił z powodu urazu.

Kontuzja przytrafiła się pod sam koniec listopada podczas wyjazdowego meczu rezerw Korony z Podlasiem Biała Podlaska. Po uderzeniu przez przeciwnika 18-letni napastnik nie mógł kontynuować gry i został zmieniony już w 38. minucie. Jego kontuzja nie jest groźna, ale uciążliwa i długo się ją leczy. Z tego powodu szansa na debiut w ekstraklasie uciekła mu przed samym nosem. Furtkę do gry w elicie otwierały mu nie tylko dobre występy w III lidze, ale także nieskuteczność podstawowych napastników w ekipie Mirosława Smyły.

- Pech chciał, że akurat w takim momencie, w którym młodzi zawodnicy mieli szansę na debiut, to wszystko się skumulowało. Mamy na swojej liście kilka nazwisk. Niestety, albo były jakieś urazy, albo innego zawodnika wyłączyła z gry czterdziestostopniowa gorączka. Ale podobno kiedy wszystko kumuluje się w jednym momencie, to potem jest cisza i spokój. Twardo się tego trzymamy - zauważa trener Korony.

Pochodzący z Sandomierza Sowiński ma powrócić do treningów w styczniu, gdy zakończy rehabilitację. 18-latek w tym sezonie wystąpił w siedemnastu meczach drugiej drużyny Korony i zdobył w nich sześć bramek. Zagrał też w dwumeczu Młodzieżowej Ligi Mistrzów z Realem Saragossa, podczas którego obserwowany był przez zagranicznych skautów.

fot: Mateusz Kaleta

Prokoder Studio
Reklamy Kielce: Kasetony reklamowe, szyldy,
oklejanie witryn, samochodów i autobusów, drukarnia
wielkoformatowa,
gadżety reklamowe, strony internetowe, projekty graficzne, gadżety
reklamowe

Wasze komentarze

Zdrowia Mateusz2020-01-03 11:46:04
swoją grą pokazał że jest lepszy od takiego Jukicia i innych szkoda, że kontuzja nie pozwoliła mu na grę w ekstraklasie.
E-662020-01-03 13:01:13
I dlatego trzeba dać mu szansę gry , na pewno będzie lepszy od Żyry , Djuranovića .
MKS 732020-01-03 16:25:03
To powinien być nasz młodzieżowiec w pierwszym składzie.
OK2020-01-03 17:50:47
czy ktoś widział jego mecz? ja chodzę na rezerwy i nie wiem czym się podniecacie. Może jeden z lepszy z młodzieży ale jak Żyro wszedł w rezerwach było widać kolosalną różnicę. A jak gra np. Sowiński nie odstaje na tle reszty to o czymś świadczy. Nasz najlepszy młodzieżowiec jak dla mnie na ten moment to Pierzchała alby wrócił w dobrej formie. Reszta niech walczy, ale większość już buja w obłokach bo grają w rezerwach i im to wystarczy niestety o większości nikt szerzej nie usłyszy. Przykład Długosza który nie przebił się w Warcie pokazuje że to bardzo duży przeskok
do OK2020-01-03 20:28:43
BMG-SPORT sponsorem tego artykuły
bez spiny
drąg2020-01-03 21:59:47
Jak Żyro wszedł w rezerwach było widać kolosalną różnicę. OK nie zaklinaj rzeczywistości, to przykre ale osłabiał III ligową drużynę

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group