Po przegranych często są zmiany. Zadecyduje jednak dyspozycja podczas treningów

12-12-2019 19:44,
Mateusz Kępiński

Wiele wskazuje na to, że trener Mirosław Smyła na spotkanie z Cracovią będzie miał do dyspozycji podobną kadrę meczową, jak w ostatniej rywalizacji z Arką Gdynia. Wciąż z wirusem półpaśca walczy Marcin Cebula, a z czasem walczy kontuzjowany Ognjen Gnjatić.

- Marcin Cebula pojawił się przed treningiem i okazało się, że jeszcze musi się doleczyć, dlatego wrócił do domu. Natomiast Ognjen Gnjatić jest w trakcie rehabilitacji,  ale już takiej na boisku. Sprawdzamy, czy jego mięsień jest w stanie wytrzymać obciążenia meczowe, ale zdrowie jest najważniejsze. Nie chcemy go mieć na jeden mecz, a potem go stracić, bo to bez sensu – szczerze przyznał trener Korony Kielce.

Żółto-czerwoni w meczu z Arką zawiedli. Mając przewagę nie potrafili wykorzystać dogodnych sytuacji bramkowych. Czy w związku z tym szkoleniowiec planuje zmiany w kadrze i w pierwszej jedenastce. - Po przegranym spotkaniu często dochodzi do wymiany zawodników. Zadecyduje o tym mikrocykl i postawa na treningu. Jestem zadowolony z tego jak zawodnicy wyglądają w trakcie zajęć, dlatego będzie w kim wybierać – z optymizmem powiedział Smyła.

Być może swoją szansę otrzyma Bartosz Prętnik, który znajdzie w szerokim składzie zespołu. - Jest wcielony do pierwszej drużyny. W poprzednim meczu widział to z wszystko z bliska, więc jego doświadczenie rośnie. Zobaczymy, co się wydarzy w najbliższym spotkaniu, bo będzie w kadrze na starcie z Cracovią. Czy pojawi się na boisku? Trudno to przewidzieć – zastanawia się szkoleniowiec.

Mecz z Cracovią już w niedzielę o godzinie 15.00 na Suzuki Arenie.

PARTNEREM RELACJI JEST PROKODER STUDIO

Wasze komentarze

a na przyszłość@2019-12-12 20:07:12
Gawędziarstwo pana trenera, nawet w pozornie atrakcyjnej formie, nie prowadzi do niczego. Liczą się konkrety. Gra zespołu, wybory personalne i taktyczne szkoleniowca są decydujące. Póki co statystyki dotychczasowego trenera słabiutkie: trzy zwycięstwa, jeden remis i sześć porażek. Potrzebny solidny, dobry trener i konkretny plan przygotowań do spotkań wiosennych. Jeżeli jeszcze Korona chce powalczyć o utrzymanie w ekstraklasie.
Dyspozycja na treningu?2019-12-12 21:52:33
Czyli możemy być pewni Dziuranowicza w pierwszym składzie. Ten na treningu zamienia się w Harry\'ego Kane\'a
(*_*)2019-12-12 22:03:56
Bez Cebuli to nawet brak elementów nieszablonowej gry. A półpasiec długo trzyma. Wiem, bo sam go miałem. Trzeba go dokładnie wyleczyć. to jest choroba osłabionego organizmu.
@2019-12-13 09:14:14
A propos Djuranovica - znaleźć piłkarza, którego piłka szuka, to jak igłę w stogu siana. Jest ich kilku w całej lidze. My go mamy, i zamiast promować żeby chłopak odblokował głowę - wyśmiewamy. Miałeś chamie złoty róg. Forbsa wypieprzyli, bo też miał sytuację za sytuacją i ... mamy przedemerytalnego odpadopulusa. Nawet na poziomie E klapy największe ligowe wygi mają po 1, max 2 tzw. setki. Ostudzić głowy, z Kante było identycznie, teraz gra w Legii
january2019-12-13 09:26:44
Oby tylko nie zagrał Djuranovic,ten piłkarz od pierwszego meczu z Rakowem w Bełchatowie poraża nieskutecznoscią w sytuacjach100 % !!!
Gdyby wykorzystywał choćby 50% swoich stuprocentówek Korona miałaby około 30 punktów !!! Wyczerpał chyba ......dawanie mu szansy.
@a na przyszłość@2019-12-13 12:35:17
Ireneusz Mamrot ale pewnie nie stać nas.
@@2019-12-13 14:20:29
Dokładnie.
Pod koniec ostatniego sezonu 2018/2019 niejaki Felicio Brown Forbes grając w Koronie marnował 3-4 setki w każdym meczu. Już zapomnieliście? Prawdopodobnie z tego powodu Korona się go pozbyła. W Rakowie zaczął jednak strzelać bramki.
Teraz Uros Djuranovic robi to samo, marnując dogodne sytuacje. Czy jak jego się pozbędziemy, to w następnym mocarnym klubie Ekstraklasy zacznie trafiać?
miki2019-12-14 15:51:02
Jeśli wtopimy Smyła zabiera się razem z tymi wymienianymi asami . Sprowadzić Mamrota lub Stawowego i jedziemy .

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group