Korona powalczy w Warszawie o podium. W Legii czują respekt

01-12-2018 08:35,
Mateusz Kaleta

Na taki mecz czeka się zawsze bardzo długo! Potyczka na terenie mistrza Polski to starcie obecnie trzeciej i czwartej siły LOTTO Ekstraklasy. Oba zespoły w tabeli dzieli tylko jeden punkt, więc stawka jest niebagatelna - miejsce na podium Ekstraklasy. Kielczanie jadą do stolicy z szacunkiem do rywala, ale też pewni swego. W Legii natomiast nie ukrywają: drużyna czuje respekt przed przeciwnikiem z Kielc.

- Korona wygrała trzy mecze z rzędu, jest na fali. Trwające rozgrywki pokazały, że jest to dobry, pewny siebie zespół. Są silni z przodu, gdzie mają groźnych zawodników takich jak Soriano, czy Cebula. To drużyna, która jest kolektywem we wszystkich sektorach boiska, więc na pewno czeka nas ciężkie spotkanie - mówi przed meczem Ricardo Sa Pinto, trener Legii.

REKLAMA

Kielczanie zagrają w Warszawie bez Adnana Kovacevicia, który w tym sezonie opuścił tylko jeden ligowy mecz. Bośniak musi odcierpieć karę za cztery żółte kartki, co zmusza trenera Gino Lettieri do rotacji w składzie. Jednym z rozwiązań jest zastąpienie 25-latka Piotrem Malarczykiem i gra - tak jak w poprzednim spotkaniu - trójką obrońców i wahadłowymi, natomiast innym - powrót to starego systemu z czwórką defensorów. Wtedy być może swoją szansę w środku pola ponownie dostanie Mateusz Możdżeń.

Trener Legii nie ukrywa, że jego drużyna dobrze przeanalizowała już sobotniego rywala i jest dobrze przygotowana do spotkania, którego stawką będzie podium LOTTO Ekstraklasy. - Jesteśmy gotowi na warianty rywali. Naszym celem są tylko i wyłącznie trzy punkty w tym meczu. My jednak jesteśmy tak samo skupieni i zmotywowani - podkreśla szkoleniowiec klubu ze stolicy.

Ligowe zmagania w 2018 roku powoli zbliżają się ku końcowi, a co za tym idzie - rozgrywane są też w ekstremalnie niskich temperaturach. Prognozy na sobotni wieczór nie są sprzyjające, bo termometry wskażą nawet kilkanaście stopni poniżej zera. To nie jest jednak przeszkodą dla fanów Korony, którzy licznie wybierają się na to spotkanie do Warszawy. Kibice będą chcieli pomóc swojej drużynie głośnym dopingiem, więc oprócz piłkarskich emocji na stadionie gorąco będzie także na trybunach. 

Spotkanie Korony z Legią rozpocznie się w sobotę o godz. 20:30. Już teraz zapraszamy na łamy naszego portalu, gdzie przeprowadzimy obszerną relację tekstowo-zdjęciową z tego pojedynku.


Partner relacji z meczu Legia - Korona

fot: Anna Benicewicz-Miazga

Wasze komentarze

Weteran2018-12-01 10:43:08
Bardziej widziałbym w składzie Mateusza.
Potrafi zagrać prostopadłą piłkę i celnie kopnąć z daleka.
obserwator2018-12-01 11:03:06
Ważne by chłopaki powalczyli jak równy z równym i do końca nie odpuszczali by przywieźć trzy punkty do Kielc. Legia jest w zasięgu KORONKI .
Kibic2018-12-01 11:44:10
Trzeba pokazać charakter i grać ostro tego legia nie lubi wygramy i 400 jedzie do Warszawy koroniarzy
@weteran2018-12-01 11:49:42
Pełna zgoda! Kiedy ma grać jak nie teraz , gdy Adnan wypadł za kartki, i gdzie jak nie w mieście w którym się urodził - dodatkowa motywacja do gry!
drąg2018-12-01 13:52:26
Z tą celnością to bym nie przesadzał. ale trzeba mu przyznać że próbuje. Z każdym strzałem, prawdopodobieństwo że trafi w bramkę wzrasta. Ma mentalność gwiazdy to faktycznie taki mecz może wyzwolić w nim ochotę pokazania się.
Luker2018-12-01 19:06:12
Legia korona 3 0
Lech2018-12-01 21:23:34
Zawsze dziwią mnie takie teksty, że Korona jedzie po swoje, albo Korona jest pewna swego. Tzn. Czego? Legii bardzo dobrze gra się z Koroną, oczywiście były wyjątki, ale nieliczne. Boisko weryfikuje tą pewność Korony.
Ck2018-12-01 21:51:19
sędzia gwizda tylko w jedną stronę...

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group