Kibice mogą być z nas dumni. Sprawiliśmy małą niespodziankę

30-09-2018 09:08,
Z Krakowa - Mateusz Kaleta

- Wiedzieliśmy, jak ważne jest to spotkanie - nie tylko dla układu tabeli, ale także dla naszych kibiców. Dla nich się gra w piłkę. Przed meczem na pewno każdy brałby w ciemno remis i moim zdaniem, nie byłby to wynik zły. Dzisiaj sprawiliśmy małą niespodziankę. Jesteśmy dumni i myślę, że kibice także mogą być z nas dumni, że udało się pokonać Wisłę po kilku latach niepowodzeń na tym terenie - mówi na gorąco po zwycięstwie w Krakowie Bartosz Rymaniak, kapitan Korony Kielce.

- Nie zagraliśmy z polotem, z fantazją, nie wygraliśmy pewnie, ale graliśmy mądrze i to przyniosło efekt. W końcówce zmieniliśmy system, a Wisła nie miała kompletnie pomysłu jak zdobyć tą wyrównującą bramkę. Próbowała długich piłek, ale my byliśmy dobrze zorganizowani. To cieszy, bo w środę mamy już bardzo ważny mecz w Pucharze. Trzeba się skoncentrować, bo wiemy, że niespodzianki w tych rozgrywkach już nie raz zdarzały. Ale zanim to, wcześniej chwilę się pocieszymy tym zwycięstwem z Wisłą. Wygraliśmy tutaj po raz pierwszy od sześciu lat - podkreśla prawy defensor.

REKLAMA

- Cały czas pracujemy dalej, bo wciąż mamy wiele rzeczy do poprawy. Wierzę w to, że im więcej punktów będziemy zdobywali, tym nasza gra będzie jeszcze lepsza. Zwycięstwami nabieramy pewności siebie, a atmosfera w zespole i całym klubie jest coraz lepsza. Cieszymy się, wygraliśmy dwa mecze z rzędu. Teraz czekamy na mecz pucharowy w Sandomierzu i od razu szykujemy się już na Jagiellonię - dodaje.

Dzięki wygranej kielczanie wskoczyli już na piąte miejsce w ligowej tabeli i zrównali się punktami z Legią oraz Lechią. Korona traci tylko "oczko" do liderującej Jagiellonii oraz drugiego w zestawieniu Piasta Gliwice. - Widzieliśmy przed tym meczem, jak wyglądała tabela. Zespoły z dołu tabeli punktowały, goniły nas, więc gdybyśmy dzisiaj stracili trzy "oczka", to nadal zostalibyśmy tak naprawdę w tym samym miejscu. Gdyby tak się stało, to ten mecz z Zagłębiem Sosnowiec niewiele by nam dał - podkreśla Rymaniak.

Autorem zwycięskiego gola w sobotni wieczór przy Reymonta był Matej Pucko. Słoweniec trafił po raz drugi w drugim spotkaniu z rzędu. - Od samego początku, gdy do nas przyszedł było widać, że to jest dobry piłkarz i nie jest pokroju młodych, którzy potrzebują czasu i spokojnego wprowadzenia do ekstraklasy. Matej w swoim życiu rozegrał już wiele meczów na wysokim poziomie i to pokazuje też teraz w Polsce. Cieszymy się, że nowi zawodnicy tak szybko wkomponowują się do drużyny - zwraca uwagę kapitan Korony.

Po raz drugi na środku defensywy zagrała para Ivan Marquez - Djibril Diaw. W meczu z Wisłą kielczanie pierwszy raz w tym sezonie zachowali czyste konto. - Ivan zagrał z "Dżimim" bardzo dobre spotkanie. Mimo, że jest bariera językowa, ta współpraca wygląda coraz lepiej. Ivan pomału łapie pojedyncze słówka. A jak jest się w miarę inteligentnym zawodnikiem na boisku, to te słowa nie grają zbyt wielkiej roli. Wiadomo, że komunikacja jest bardzo ważna, ale razem z Djibrilem ustawiają się bardzo dobrze. Fajnie, że w końcu udało zagrać się na zero z tyłu - podkreśla 28-latek.

- Ale spokojnie, nie ma się co zachwycać. Za nami dopiero dziesięć kolejek, a przed nami jeszcze wiele grania. Po raz kolejny pokazujemy, że mimo roszad i rotacji w składzie potrafimy się odnaleźć. Mamy niezłą jakość, a przede wszystkim - charakter. To dzisiaj wygrało spotkanie. Nie umiejętności, a przede wszystkim zaangażowanie, walka za ten klub. To cieszy - kwituje defensor.

fot: Paula Duda

 

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wasze komentarze

Cekin2018-09-30 11:22:30
Szacunek dla kapitana..
Układy i ukladziki2018-09-30 11:58:10
kolejny mecz gramy w 10 bo obecność Petraka nic nie daje druzynie. Dlaczego o grze nie decyduje forma sportowa? dlaczego zarząd i trener na siłę tak promuje tego zawosnika? ile on już dostał szans i za każdym razem efekt mizerny. Gino wstyd tracisz w oczach kibicow a Ty prezesie tak wielkiej Korony nie zbudujesz
Kibic2018-09-30 13:50:00
jakim trzeba być młotkiem żeby ciągle trolowac petraka ludzie jak nie macie pojęcia o piłce jest jeszcze balet mongolski
@Układy i ukladziki2018-09-30 14:36:40
Zejdź już z tego Petraka!

Ostatnie wiadomości

Industria Kielce rozpoczyna bezpośrednią walkę o 21-mistrzostwo Polski. Przed kieleckim hegemonem rozstrzygające starcia przeciwko Orlenowi Wiśle Płock.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. – chcę pomagać drużynie i sprawić, żeby grała tak dobrze jak tylko to możliwe – powiedział po spotkaniu Fredrik Krogstad, pomocnik „żółto-czerwonych”.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. – Mieliśmy trochę szczęścia, ale myślę, że więcej miał go jednak Ruch, bo stworzyliśmy dużo sytuacji i ten wynik mógł być wyższy – powiedział po spotkaniu Jacek Podgórski, skrzydłowy „żółto-czerwonych”.
Po porażce z Koroną Kielce (0:2) trener Ruchu Chorzów nie krył swojego niezadowolenia z postawy swojego zespołu.
Suzuki Arena ponownie była świadkiem triumfu swojej drużyny. Korona Kielce ograła Ruch 2:0 dzięki czemu złapała odrobinę tlenu w walce o utrzymanie. Kielczanie nadal są w fatalnym położeniu, jednak zachowali szansę i kwestia być albo nie być w ekstraklasie rozstrzygnie się podczas multiligi 34. kolejki. – Wielkie podziękowania dla kibiców. Nie spodziewałem się, że będą nas tak mocno wspierać i w takiej liczbie. Dziękuję za to, bo wiara jest niesamowita – mówi trener Kamil Kuzera.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. Bramki dla „żółto-czerwonych” zdobyli Robert Dadok (samobójcza) oraz Jewgienij Szykawka.
Po raz ostatni w tym sezonie Korona rozgrywa mecz przed własną publicznością. Już po godzinie 17.00 okaże się, czy to była stypa, czy może jednak rywalizacja wlewająca w serca kibiców sporo nadziei. Wszak kielczanie rozpaczliwie walczą o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Dzisiejszym rywalem ekipy Kamila Kuzery jest Ruch Chorzów. Zapraszamy na relację tekstową NA ŻYWO!
To przedostatni mecz Korony Kielce w tym sezonie. Jeśli żółto-czerwoni przegrają u siebie z Ruchem Chorzów, przekreślą marzenia o pozostaniu na najwyższym szczeblu rozgrywek. Sprawdźcie ściągawkę, gdzie można obejrzeć sobotnie starcie.
Radomiak Radom prosi o dofinansowanie z miejskiej kasy, taką informację podaje serwis Weszlo.com.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra domowy mecz z Ruchem Chorzów. Ewentualna porażka będzie oznaczała spadek „żółto-czerwonych” z piłkarskiej elity.
Puszcza Niepołomice zremisowała 1:1 z Górnikiem Zabrze. Taki rezultat jeszcze bardziej komplikuje sytuację Korony Kielce.
W czwartkowy wieczór Łukasz Jabłoński prezes Korony Kielce był gościem regionalnego oddziału Telewizji Polskiej. W rozmowie zostały poruszone ważne tematy dotyczące funkcjonowania klubu.
Kielczanie przystępują do przedostatniego meczu PKO BP Ekstraklasy. Niestety, piłkarze Korony kwestię utrzymania klubu na najwyższym szczeblu rozgrywek oddali w ręce rywali. Mimo beznadziejnej sytuacji, trener nie traci wiary. – Musimy zrobić wszystko, by wypracować sobie możliwość gry naszego finału w Poznaniu – zaznacza Kamil Kuzera.
Po ostatnich wynikach zarówno Korony Kielce, jak i jej rywali walczących na utrzymanie, szansę na grę żółto-czerwonych w Ekstraklasie mocno spadły. Jak jednak wiemy, dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Przechodzimy więc do analizy kolejnego rywala, jakim jest Ruch Chorzów.
W rozgrywanej w środę (15 maja) 30. kolejce trzeciej ligi Czarni Połaniec pokonali w derbach regionu KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski, a Star Starachowice okazał się lepszy od Orląt Spomlek Radzyń Podlaski.
– O tytule zdecyduje to, w którym momencie sezonu jest dany zespół. Play-off jest teraz najważniejszy, ale rok temu mieliśmy cały sezon i dwa mecze z Płockiem w odstępie 4-5 miesięcy, a teraz 2-3 mecze są w ciągu dwóch tygodni – powiedział przed spotkaniem z Orlenem Wisłą Płock, Dani Dujszebajew rozgrywający Industrii Kielce.
– Jak zawsze mecz z Płockiem to nie jest niestety piłka ręczna, z ich strony jest to tylko walka – powiedział przed spotkaniem z Orlenem Wisłą Płock Igor Karacić rozgrywający Industrii Kielce.
Industria Kielce rozpoczyna bezpośrednią walkę o 21-mistrzostwo Polski. – Ty jak pojedziesz do Płocka i tam wygrasz jest okej, ale jak nie zwyciężysz, to jesteś pod ścianą i przewaga mentalna jest po ich stronie – powiedział przed pierwszym spotkaniem finałowym Tałant Dujszebajew, szkoleniowiec „żółto-biało-niebieskich”.
Paweł Malec poprowadzi sobotnie (18 maja) spotkanie Korony Kielce z Ruchem Chorzów. Dla 39-letniego arbitra będzie to trzeci pojedynek z udziałem „żółto-czerwonych” w karierze.
W sobotę, 22 czerwca w Kostomłotach Pierwszych odbędą się pierwsze w historii Mistrzostwa Gór Świętokrzyskich w biegach na nartorolkach. Impreza będzie podzielona na kilka kategorii wiekowych.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na własnym stadionie z Ruchem Chorzów. – Gramy o przyszłość nasza i klubu to jest w tej chwili najważniejsze – powiedział przed spotkaniem Adrian Dalmau, napastnik „żółto-czerwonych”.
Korona Kielce w najbliższą sobotę (18 maja) w przedostatniej kolejce PKO BP Ekstraklasy podejmie na własnym stadionie zdegradowany Ruch Chorzów. Kamil Kuzera wskazał dwójkę zawodników, którzy prawdopodobnie nie zagrają do końca sezonu.
Jewgienij Szykawka znalazł się w szerokiej kadrze reprezentacji Białorusi na czerwcowe zgrupowanie. Napastnik Korony może zagrać w meczach towarzyskich z Rosją i Izraelem.
23-letni bramkarz Industrii Kielce Miłosz Wałach przedłużył kontrakt z mistrzami Polski! To kolejny gracz, który w ostatnich tygodniach podpisał nową umowę z „żółto-biało-niebieskim” zespołem.
Po zdobyciu srebrnego medalu w Europe Trophy i Lotto Superlidze w 2023 roku, Global Pharma Orlicz 1924 wywalczył srebro w Pucharze Polski w 2024 roku. Finałowy turniej odbył się w sobotę w Suchedniowie.
Dwie kolejki przed końcem rozgrywek poznaliśmy pierwszą ekipę, która od nowego sezonu zagra w PKO BP Ekstraklasie. Po zaledwie rocznej przerwie do elity wraca bowiem Lechia Gdańsk. Punkt od awansu dzieli też inny klub z Trójmiasta, Arkę Gdynię.
Aleksandar Vuković oraz Niels Frederiksen poprowadzą ekstraklasowe zespoły w sezonie 2024/2025.
Przed szczypiornistami SMS-u Kielce kolejna edycja turnieju SMS Cup. Rywalizacja w Orlen Arenie odbędzie się już w najbliższy weekend.
Prawie 50 osób w minioną niedzielę zameldowało się w progach Kieleckiego Centrum Bilarda i Darta, by upamiętnić zmarłego kilka lat temu Mirosława Piróga, a więc przyjaciela i propagatora sportów bilardowych.
Właśnie dobiegła końca 32. kolejka w PKO BP Ekstraklasie. Czas więc na podsumowanie frekwencji na stadionach w tej serii gier.

Copyright © 2024 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group