Przed przerwą były szachy, potem gra się otworzyła

24-09-2018 20:20,
Marcin Długosz

- Do pierwszej bramki mecz był wyrównany. Mówiłem moim zawodnikom, że kto strzeli gola jako pierwszy, ten wygra. Przed przerwą widzieliśmy piłkarskie szachy, potem gra się otworzyła – powiedział po meczu z Koroną Kielce trener Zagłębia Sosnowiec, Dariusz Dudek.

 Dariusz Dudek (trener Zagłębia Sosnowiec):

Dzisiaj widzieliśmy dwie drużyny, które na pewno chciały zdominować środek pola. Nam pokrzyżowała trochę plany kontuzja Patrika Mraza. Trzeba było dokonać zmiany.

REKLAMA

Do pierwszej bramki mecz był wyrównany. Mówiłem moim zawodnikom, że kto strzeli gola jako pierwszy, ten wygra. Przed przerwą widzieliśmy piłkarskie szachy, potem gra się otworzyła. Straciliśmy bramki po błędach indywidualnych w obronie, powiedziałbym – szkolnych.

Mieliśmy możliwość powrotu do tego meczu strzelając rzut karny. To był moment, by zdobyć jeden punkt, powalczyć o niego. Nie wykorzystaliśmy natomiast tej „jedenastki” i później się otworzyliśmy. Straciliśmy gola na 3:1 i można powiedzieć, że było już po meczu.

W czwartek mamy Puchar Polski w Grudziądzu, a w niedzielę zagramy u siebie prestiżowe spotkanie z Cracovią. Trzeba się zregenerować.

fot. Maciej Urban

Wasze komentarze

krym2018-09-24 22:32:12
Panie Dudek, dostałeś pan po uszach i tyle.
@krym2018-09-25 00:13:40
Krym masz pyszczek jak mim
Janek2018-09-25 08:59:26
Po tym poznać klasę trenera.
Lettieri zareagował wspaniale i Korona zgarnęła całą pulę.
Kix2018-09-25 16:53:45
Co za kurtuazja panie Dudek... straciliśmy gola na 3-1 i można powiedzieć, że było po meczu...można, czy nie można..?,i było, było po meczu...Ja już po 2-0 wiedziałem, że jest po meczu i tylko niesłuszny karny i przypadkowa bramka to delikatnie zachwiała...

Projekt i wykonanie: CK Media Group