W Koronie wszystko po staremu. Górnik pokonany, kolejne wyjazdowe zwycięstwo!

08-11-2015 17:09,
Redakcja

Bardzo ciekawa pierwsza połowa i bardzo nudna druga – tak wyglądało niedzielne spotkanie 15. kolejki w Zabrzu. To, co najważniejsze w tym meczu wydarzyło się w drugiej minucie starcia, gdy gola zdobył Airam Lopez Cabrera. Było to jedyne trafienie w tym spotkaniu, dzięki czemu Korona Kielce pokonała Górnika 1:0. Świetna passa wyjazdowa złocisto-krwistych trwa!

Bez kapitana, Kamila Sylwestrzaka musiała sobie radzić w niedzielę Korona. „Małpa” odbywał karencję za komplet żółtych kartek. Jego miejsce na boisku zajął Rafał Grzelak, zaś opaskę kapitana przejął Radek Dejmek. W meczu z Górnikiem mieliśmy też wielki come back – do gry, po długiej przerwie spowodowanej kontuzją, wrócił Vanja Marković.

Korona w tym sezonie na wyjazdach prezentuje się genialnie. Ale tak fantastyczne początku, jak w Zabrzu, dotąd jeszcze nie zanotowała. Już w 2. minucie kielczanie mogli świętować zdobycie gola. Z rzutu wolnego dośrodkował Łukasz Sierpina, piłkę przedłużył głową Dejmek, a zupełnie niepilnowany Airam Lopez Cabrera umieścił ją w siatce po bardzo dobrym uderzeniu. Bramkarz Górnika, Radosław Janukiewicz nie miał nic do powiedzenia.

To jednak szybko mogło spotkać się z ripostą górników. I to po bardzo podobnej sytuacji. Z rzutu wolnego dograł Robert Jeż, głową uderzał Adam Danch, ale jego uderzenie wybronił Zbigniew Małkowski. Podobnie jak kolejny strzał autorstwa Macieja Korzyma. Były Koroniarz zatańczył w polu karnym, w dziecinny sposób ograł Dejmka, ale trafił prosto w ręc kieleckiego golkipera.

Ciekawie było w minutach 30-32. Najpierw zaatakowała Korona. Po dośrodkowaniu Bartłomieja Pawłowskiego głową uderzył Aleksandrs Fertovs, ale piłkę zdołał przenieść nad poprzeczką Janukiewicz. Potem wyborną okazję miał Górnik. Korzym ograł w polu karnym Małkowskiego, ale z ostrego kąta trafił tylko w słupek.

Do końca pierwszej połowy kibice zobaczyli jeszcze kilka dogodnych okazji. Ze strony Korony uderzali Pawłowski i Dejmek, z Górnika Roman Gergel i dwukrotnie Łukasz Madej, ale kapitalnie między słupkami swoich bramek spisywali się Janukiewicz oraz Małkowski. I tylko dzięki ich postawie licznik bramek do przerwy zatrzymał się na liczbie: jeden.

W drugiej połowie emocje niestety nieco opadły. Gra nie była już tak porywająca, kibice oglądali więcej walki w środku boiska niż groźnych okazji podbramkowych. Korona zwarła szyki w defensywie i nie dopuszczała rywali pod własną bramkę w tak łatwy sposób jak do tej pory. Z kolei zabrzanie nie do końca mieli pomysł, jak przechytrzyć podopiecznych Marcina Brosza.

Dopiero w 72. minucie na strzał z pola karnego zdecydował się Szymon Skrzypczak, ale posłał piłkę kilka metrów nad bramką Korony. To pokazuje, jak niewiele ciekawego działo się po przerwie na boisku w Zabrzu. Pięć minut później odpowiedzieli goście, ale strzał Marcina Cebuli z dystansu wybronił Janukiewicz.

W 80. minucie w głównej roli znów zaprezentował się gracz rezerwowy – tym razem Michał Janota. Były piłkarz kieleckiego klubu uderzył z osiemnastu metrów, i to w całkiem niezły sposób, ale na wysokości zadania stanął Małkowski.

Pięć minut później znów uderzył Skrzypczak, ale ponownie bardzo niecelnie. I było to dobre podsumowanie gry zabrzańskiej ekipy w tym spotkaniu. Jak widać, nawet byli Koroniarze nie byli w stanie znaleźć recepty na to, jak zatrzymać żółto-czerwonych na wyjeździe.

W doliczonym czasie gry swoją okazję miał jeszcze Korzym - po dośrodkowaniu z prawej strony napastnik uderzył głową, ale piłka o centymetry minęła lewy słupek bramki drużyny z Kielc. W 93. minucie sytuację miał też Cabrera, który próbował przelobować Janukiewicza, ale piłka powędrowała nad poprzeczkę.

Zapis relacji NA ŻYWO

Teraz czeka nas przerwa w rozgrywkach Ekstraklasy. Liga wróci po towarzyskich meczach reprezentacji Polski. W następnym spotkaniu Korona zagra na wyjeździe z Jagiellonią Białystok – w sobotę, 21 listopada (początek godz. 15.30).

Górnik Zabrze – Korona Kielce 0:1 (0:1)

Bramka: Cabrera (2’)

Górnik: Janukiewicz – Słodowy (75’ Cerimagić), Danch, Kopacz, Kosznik - Madej, Kwiek, Jeż (58’ Janota), Gergel, Kurzawa (67’ Skrzypczak) – Korzym

Korona: Małkowski – Gabovs, Dejmek, Wilusz, Grzelak – Pawłowski (86’ Kiercz), Jovanović, Marković (65’ Cebula), Fertovs, Sierpina (61’ Sobolewski) – Cabrera

Żółte kartki: Madej - Gabovs, Marković, Cebula

Widzów: 6498

Wasze komentarze

FUK2015-11-08 17:22:59
powinno się zabronić transmisji takich drużyn
kibic2015-11-08 17:24:08
Korona jest świetna w defensywie i bardzo słaba w kreowaniu ataków (potrafimy grać z kontry, ale w atakach pozycyjnych jest słabo). Może powinniśmy grać wszystkie mecze na wyjazdach? Bylibyśmy mistrzami Polski :)
CK732015-11-08 17:26:31
Dzięki P. Leszku znowu nie wygrałeś z Korona.
Zbyszek Zbyszek -Mistrz !!!
Kielczanin2015-11-08 17:28:12
Szkoda tych meczów u siebie: Łęczna, Termalika, Podbeskidzie. Na wyjazdach nasi grają świetnie - wręcz podręcznikowo. Musimy zacząć punktować na własnym terenie.
Rafal W.2015-11-08 17:41:10
No i jak zwykle Zbyszek Małkowski jest górą !!! Wszystkie strzały Korzyma wyjął bez problemu !! Brawo Zbyszek !! Ale też dobrze grał Cabrera . Ważne 3 punkty . Brawo Korona!!
Marian2015-11-08 17:41:11
Brawo Brosz. Klasa Zbynek. Grazias Cabrera.
mks2015-11-08 17:45:45
Gdyby była JeszcE jakość w ofensywie oj szkoda tych meczów u siebie
cygan2015-11-08 17:49:09
Brawo chłopaki. Ważne zwycięstwo ale do konca drzalem o wynik
gnom2015-11-08 17:52:17
Stało się. Pierwszy stały fragment Sierpiny, który przyniósł jakiś pożytek i pierwszy gol z gry Cabrery. Niesamowite. Ale mecz i tak wygrał Zbyszek - Pan Profesor Bramkarz, czapki z głów. Ojrzyński dostał lekcję jak zdobywać punkty na wyjazdach. Miejmy nadzieję, że dobrze obserwował :)
Kielb2015-11-08 18:13:32
Ehhh gdyby tak mieć ze dwóch kreatywnych zawodników w pomocy, którzy potrafiliby napędzać grę ofensywną. Do tej defensywy, która jest trzeba dołożyć trochę jakości z przodu i byłby zespół na czołówkę ligi.
weteran2015-11-08 18:28:06
Wspaniała passa Korony trwa.
Wielki ukłon przed drużyną i sztabem trenerskim.
Cieszmy się i nie marudźmy, że mogło być lepiej.
mmiks2015-11-08 18:47:04
W pomocy powinien grać Sobolewski i Ruski. Oni wprowadziliby trochę jakości do gry ofensywnej.
kris2015-11-08 19:49:49
zęby bolały ale ważne 3pkt
krym2015-11-08 20:13:07
Masz racje ze zeby bolaly- ujales to delikatnie.Dzieki za 3pkt ale za gre to dwuja z minusem.Naprawde to wszystko jest fuks.Ciezko sie oglada tak zle grajacy zespol.Nie mozna panowie caly czas bronic bramki i wyniku.Gdzie jest ofensywa , gdzie jest dokladnosc w podaniach i walka o kazda pilke? Obecna 5 - ta pozycja to naprawde pieknie, ale zacznijcie naprawde grac ofensywnie i wygrywajcie na wlasnym boisku.Tego od was oczekujemy.

Projekt i wykonanie: CK Media Group