Nie można wygrywać bez przyjmujących. Oceniamy siatkarzy po meczu z Gdańskiem

08-11-2015 00:24,
Paulina Idziak

Choć początek sezonu Effectora jest nieco lepszy niż w ubiegłym roku, to i tak pozostawia wiele do życzenia. Mecz z Gdańskiem jest tego najlepszym przykładem. Po pogromie w pierwszym secie było też zwycięstwo w trzeciej partii, które pokazało, że drużyna Dariusza Daszkiewicza mimo wszystko ma potencjał i może powalczyć nawet z najlepszymi w kraju. Nie ma prawa się to jednak udać bez dobrej gry przyjmujących.

Sławomir Jungiewicz – W meczu przeciwko gdańszczanom doskonale wywiązał się z roli kapitana. Sławek brylował na boisku zarówno w ataku, jak i zagrywce. Zdobył 18 punktów, najwięcej z całej drużyny. Zanotował na swoim koncie dwa asy serwisowe i jeden blok.

Krzysztof Wierzbowski – To ewidentnie nie był jego dzień. 11 procent skutecznego przyjęcia i zaledwie jeden zdobyty punkt. Zdecydowanie nie tego oczekuje się od gracza z takim doświadczeniem ligowym.

Michał Kędzierski – Młody, zdolny i ambitny. Tak w trzech słowach można opisać Kędzierskiego. Wszystkie te cechy mogli zaobserwować kibice w meczu z Gdańskiem, bo młody rozgrywający Effectora radził sobie na boisku bardzo dobrze. Jego dużym atutem jest zagrywka. Choć nie zdobył w tym elemencie żadnego punktu, to skutecznie utrudniał rozgrywanie akcji rywalom. Ogromnym plusem jest też fakt, że często gra środkiem i wykorzystuje świetnie dysponowanych środkowych.

Andreas Takvam – Norweg w końcu odpalił. Miniony sezon w jego wykonaniu nie należał do najlepszych, lecz z meczu na mecz udowadnia, że warto było na niego stawiać. W starciu z Gdańskiem był bardzo skuteczny i efektowny w swoich atakach. Równie dobrze spisywał się w polu zagrywki, choć, podobnie jak Kędzierski, nie zdobył żadnego punktu w tym elemencie.

Igor Vitiuk – Wszedł na boisko w miejsce fatalnego Wierzbowskiego, jednak podobnie jak jego kolega z drużyny nie zachwycał. Choć przyjmował nie najgorzej, bo z 59-procentową dokładnością, to jego gra w ataku pozostawiała wiele do życzenia. W końcówce czwartego seta zdobył trzy punkty, które pozwoliły wyrównać wynik, jednak zaraz po tym popełnił dwa proste błędy.

Adrian Buchowski – Ciężko patrzeć na to, co dzieje się aktualnie z Buchowskim. Gracz, który zazwyczaj brylował na boisku i ciągnął grę od początku sezonu, prezentuje marny poziom. W ciągu czterech setów zdobył zaledwie dwa punkty, a jego przyjęcie wynosiło 55 procent.

Mateusz Bieniek – Dyspozycja, w jakiej znajduje się młody środkowy, może zaskakiwać, biorąc pod uwagę to, jak ciężkie miał lato. Popularny „Bieniu” zagrał na 63-procentowej skuteczności w ataku i był drugim najlepiej punktującym graczem w ekipie Effectora. Na swoim koncie zanotował 17 punktów. Minusem jego występu był brak punktowych bloków, jednak przy takiej skuteczności w ataku można mu to wybaczyć.

Damian Sobczak – Libero, który dopiero zaczyna swoją przygodę z PlusLigą, radzi sobie bardzo przyzwoicie. W meczu z Gdańskiem Sobczak zaliczył kilka efektownych obron i przyjmował najlepiej na boisku z zaledwie jedną pomyłką. Jego występ zdecydowanie można zaliczyć do udanych.

fot. Anna Benicewicz-Miazga

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Ostatnie wiadomości

Arbiter Daniel Stefański poprowadzi sobotnie spotkanie 34. kolejki PKO BP Ekstraklasy między Lechem Poznań, a Koroną Kielce. Będzie to 43. mecz żółto-czerwonych poprowadzony przez tego sędziego.
Trudno sobie wyobrazić dzisiejszą Koronę Kielce bez Martina Remalce'a w składzie. Belg rządzi i dzieli w środku pola, co tym razem dało wymierne korzyści w starciu z Ruchem Chorzów. Piłkarz został doceniony przez fanów żółto-czerwonych.
Jakub Łukowski ma odejść po sezonie z Korony Kielce – taka informacja pojawiła się na jednym z portali społecznościowych. Kierunkiem transferu ma być Widzew Łódź a o tę pogłoskę zapytany został Kamil Kuzera.
Przed Koroną Kielce finał sezonu. Już w najbliższą sobotę „żółto-czerwoni” zagrają na wyjeździe z Lechem Poznań. – Nie myślimy o tym, że coś może pójść nie tak – powiedział przed spotkaniem Bartosz Kwiecień, kapitan „Koroniarzy”.
– Ilość złych rzeczy, jaka przytrafiła nam się w tym sezonie sprawia, że to nie może się tak skończyć. Wierzę, że dobre zakończenie meczem w Poznaniu – mówi przed sobotnim starciem z Lechem trener Kamil Kuzera.
Przed Koroną Kielce finał finałów, czyli mecz z Lechem Poznań, którego stawką jest utrzymanie na najwyższym szczeblu rozgrywek. Szkoleniowiec żółto-czerwonych informuje o sytuacji kadrowej zespołu.
Były zawodnik Vive Kielce Ivan Čupić zakończy sportową karierę i zostanie asystentem trenera RK Zagrzeb.
Protest Industrii Kielce nie został rozpatrzony. Taką decyzję podjął komisarz Orlen Superligi Piotr Łebek.
W drugim finałowym pojedynku Orlen Superligi Industria Kielce podejmie we własnej hali Orlen Wisłę Płock. – To nie jest też tak, że gramy katastrofalnie w ofensywie, tylko Wisła prezentuje się znakomicie w obronie i jest do tych meczów świetnie przygotowana – powiedział Paweł Paczkowski, rozgrywający „żółto-biało-niebieskich”.
– Musimy pamiętać, że Płock gra naprawdę dobrą piłkę ręczną – powiedział przed drugim meczem finałowym z wicemistrzami Polski, Krzysztof Lijewski drugi trener„żółto-biało-niebieskich”.
W najbliższą sobotę 25 maja Akademia Piłkarska DAP Kielce podczas uroczystej gali świętować będzie 10-lecie swojego istnienia. To ważne dla całej społeczności DAP Kielce wydarzenie odbędzie się w sali Omega Centrum Kongresowego Targów Kielce.
W związku z nieprawidłowo zdobytą bramką w ostatniej akcji meczu Orlen Wisła Płock – Industria Kielce, goście złożyli protest. O ile jego odrzucenia można było się spodziewać, tak argumentacja jest zaskakująca. Komunikat Orlen Superligi skomentowali żółto-biało-niebiescy.
Przedostatnia seria gier na zapleczu przyniosła kilka ciekawych spotkań. Zdecydowanie największe zainteresowanie budziły derby Trójmiasta, w których punkt zdobyty przez Arkę oznaczałby zapewnienie sobie awansu. Gdynianie jednak przegrali, a o awans zagrają w ostatniej kolejce z GKS-em Katowice.
Już w najbliższą sobotę całej piłkarskiej Polsce towarzyszyć będą emocje związane z ostatnią kolejką PKO BP Ekstraklasy. O życie w ostatniej serii gier walczyć będzie Korona Kielce, która zmierzy się na wyjeździe z Lechem Poznań.
Przed Industrią Kielce druga (i miejmy nadzieję nieostatnia) Święta Wojna w tym sezonie. Szczypiorniści podejmą w Hali Legionów drużynę Orlen Wisły Płock, która w pierwszym mistrzowskim starciu wygrała 24:23. – Jesteśmy pod ścianą – przyznaje Tomasz Gębala.
Protest Industrii Kielce został odrzucony – poinformowała Orlen Superliga. Trafienia Kiryla Samoili zostało uznane za prawidłowe z powodu... małej liczby kamer.
W sobotę pierwsza drużyna Korony Kielce pokonała Ruch Chorzów, dając sobie nadzieję na utrzymanie. W niedzielę zaś wygraną zanotowali gracze „dwójki”. Wygraną, która przypieczętowała awans zespołu do 3. ligi.
Ekstraklasa S.A. oraz Polski Związek Piłki Nożnej opublikowali terminarz zmagań o tytuł mistrza Polski 2024/2025. Mecze inaugurującej sezon kolejki zaplanowane zostały na weekend 19-21 lipca – tydzień po zakończeniu EURO 2024.
Skrzydłowy Korony Kielce Jacek Podgórski został nominowany do najlepszej jedenastki 33. kolejki PKO BP Ekstraklasy.
Stoły bilardowe nie są już tylko meblami widywanymi w klubach, hotelach czy na turniejach bilarda. Ostatnie lata przyniosły konstrukcyjne innowacje, które nadały stołom bilardowym zupełnie nowe funkcje i zastosowania. Obecnie stoły bilardowe mogą z powodzeniem stanąć w domowym salonie, na tarasie lub w ogrodzie. Krajowy producent mebli - firma Lissy od wielu lat specjalizuje się produkcji stołów bilardowych. Oferta firmy jest kompletna, dlatego warto poznać najważniejsze rodzaje stołów bilardowy
Marek Papszun został trenerem Rakowa Częstochowa. Szkoleniowiec na tym stanowisku zastąpi swojego byłego asystenta Dawida Szwargę.
Korona Kielce staje przed niezwykle trudnym zadaniem utrzymania w PKO BP Ekstraklasie. Zwycięstwo z Lechem Poznań może sprawić, że stanie się to jednak możliwe.
Po 33. kolejkach PKO BP Ekstraklasy nadal nie znamy ostatniego spadkowicza z ligi oraz mistrza Polski. Wszystko rozstrzygnie się w ostatniej serii gier.
Przepis o młodzieżowcu zostaje na kolejny sezon w PKO BP Ekstraklasie, takie informacje przekazuje portal Meczyki.pl. Co oznacza to dla Korony Kielce?
Ponad 182 tysiące osób oglądało mecze Korony Kielce z wysokości trybun Suzuki Areny. Jest to najlepsza frekwencja w historii kieleckiego obiektu.
Poznaliśmy pierwszego beniaminka nowego sezonu I Ligi. W nowych rozgrywkach fani na zapleczu elity będą świadkami debiutu.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Warta Poznań przegrała z Legią Warszawa 0:1. Taki wynik oznacza, że „Zieloni” włączyli się do peletonu zespołów walczących o utrzymanie w ostatniej serii zmagań.
Industria Kielce przegrała na wyjeździe z Orlen Wisłą Płock 23:24. "Nafciarze" rzutem na taśmę doprowadzili do remisu 22:22, a potem okazali się lepsi od kielczan w konkursie rzutów karnych.
"Nafciarze" w pierwszym meczu o mistrzostwo Polski pokonali Industrię Kielce. Starcie w Płocku zakończyło się po rzutach karnych wynikiem 24:23. – To nic nie zmienia – mówi Krzysztof Lijewski, drugi trener żółto-biało-niebieskich.
W pierwszym meczu finału Orlen Superligi Industria Kielce przegrała po rzutach karnych z Orlenem Wisłą Płock 23:24. Najwięcej bramek dla „żółto-biało-niebieskich” po pięć zdobyli Tomasz Gębala oraz Igor Karacić.

Copyright © 2024 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group