Bez historii, ale z czystym kontem i cennym punktem (sonda)

12-09-2015 15:18,
Marcin Długosz

Mecz w Gdańsku na pewno nie będzie długo wspominany przez kieleckich kibiców. Nieporywające widowisko zakończone bezbramkowym remisem przeszło już do historii. Żółto-czerwoni wrócili do Kielc z cennym punktem, który - przynajmniej na chwilę - pozwolił im znaleźć się w czołówce Ekstraklasy. A my tradycyjnie pytamy - który piłkarz żółto-czerwonych zasłużył na wyróżnienie za tę potyczkę?

Kolejny mecz w kieleckiej bramce rozegrał Zbigniew Małkowski. Doświadczony golkiper nie od dzisiaj pokazuje, że jest pewnym punktem zespołu „złocisto-krwistych”. Nie inaczej było w Gdańsku, gdzie jego drużyna mogła liczyć na spokój między słupkami swojej bramki.

Obrona tym razem wystąpiła w nowym zestawieniu. Oczywiście trzy pozycje pozostały niezmienne i w wyjściowej jedenastce wybiegli Vladislavs Gabovs, Radek Dejmek oraz Kamil Sylwestrzak. Po raz pierwszy jednak w oficjalnym spotkaniu duet stoperów z Czechem stworzył Maciej Wilusz. Gracz wypożyczony na rok z Lecha Poznań ma za zadanie zastąpić Piotra Malarczyka i z pewnością zaczął nową przygodę dobrze. Czyste konto kielczan w Gdańsku to bez wątpienia m.in. również jego zasługa.

Ciekawy był także skład personalny drugiej linii kieleckiego zespołu. Na pozycji defensywnego pomocnika zadebiutował Rafał Grzelak, który wystąpił u boku Vlastimira Jovanovicia w miejsce Aleksandrsa Fertovsa. Łotysz pojawił się na murawie dopiero po przerwie, zastępując Tomasza Zająca. Młody skrzydłowy żółto-czerwonych nie rozegrał wielkiego spotkania i był mniej aktywny od swojego odpowiednika po drugiej stronie boiska, Łukasza Sierpiny. W drugiej części gry na boku operował też Marcin Cebula, który spotkanie w Gdańsku tradycyjnie rozpoczął jednak jako ofensywny pomocnik.

Ku niemałemu zaskoczeniu wszystkich, trener Marcin Brosz postawił w wyjściowym składzie na Airama Cabrerę. Proces przyswajania się Hiszpana do polskiego futbolu na pewno jednak jeszcze potrwa, głównie przez zaległości napastnika w kwestii przygotowania fizycznego. Tuż po przerwie hiszpańskiego zawodnika zastąpił Michał Przybyła, który wniósł nieco ożywienia do ofensywy żółto-czerwonych. Młodego napastnika na ostatnie sekundy meczu zmienił Przemysław Trytko, który miał za zadanie pomóc zespołowi w obronie przy stałych fragmentach gry dla Lechii.

Korona remisem w Gdańsku podtrzymała swą dobrą wyjazdową passę w tym sezonie. Wcześniej żółto-czerwoni w delegacji wygrali w Lubinie i Warszawie oraz zremisowali w Poznaniu. Kolejna okazja do zdobycia punktów na terenie rywala już za niecałe dwa tygodnie. Tym razem „złocisto-krwiści” pojadą do Krakowa na spotkanie z Wisłą.

fot. Paula Duda


Sponsor wyjazdu do Gdańska

Wasze komentarze

miki2015-09-12 16:03:01
Ale komentatorzy w tym Eurosporcie to są dopiero magicy ,jeden cienias Hajto którego wszędzie mają dość , a o drugiego durnia to już nawet nie pytam jak się nazywa bo nie chcę wiedzieć , nawet cymbał zawodników nie zna .
Euro22015-09-12 16:43:53
nazywa się Lach. Imię nie gra tu roli
A Ja2015-09-12 19:10:23
Uważam ,że pod względem taktycznym to był świetny mecz Korony.
no stety2015-09-14 17:31:01
Nikogo tym razem nie wyróżniam

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group