Ojrzyński: Cieszę się, że na początek do Kielc przyjedzie Legia
Kadrowo jest rewelacyjnie. Wszyscy są do mojej dyspozycji – cieszy się przed meczem z Legią Warszawa trener Korony Kielce, Leszek Ojrzyński. Kapitan drużyny, Kamil Kuzera przyznaje z kolei, że podczas ostatnich obozów drużyna odbyła kilka męskich i trudnych rozmów.
W dosyć nietypowej scenerii odbyła się pierwsza w tej rundzie przedmeczowa konferencja prasowa. Trener Leszek Ojrzyński oraz Paweł Golański i Kamil Kuzera na pytania dziennikarzy, ale także i kibiców odpowiadali w Galerii Korona Kielce. To tutaj odbędzie się wieczorem oficjalna prezentacja drużyny.
Szkoleniowiec złocisto-krwistych nie ukrywa, że sobotnia konfrontacja z Legią będzie dla niego i jego drużyny wielkim sprawdzianem. – Cieszę się, że na początek przyjeżdża Legia i ta poprzeczka będzie tak wysoko postawiona, bo to szybko zweryfikuje nasze błędy. Dzięki temu będziemy mieli czas na ewentualną poprawę mankamentów. Ja liczę na wszystkich moich zawodników. Nikogo nie można skreślać, a oni wiedzą, że w każdej chwili jeden z nich może być najważniejszym elementem drużyny – przyznaje Ojrzyński.
Optymizmu przed tym pojedynkiem dodaje także fakt, że niemal wszyscy piłkarze Korony są gotowi do gry. - Kadrowo jest rewelacyjnie. Wszyscy są do mojej dyspozycji. Oczywiście poza "Vuko", który jeszcze potrzebuje czasu, by wrócić do zdrowia – zauważa szkoleniowiec ekipy z Kielc. - Wszyscy chcielibyśmy powrotu walczącej Korony. W poprzedniej rundzie ciężko było zastąpić niektórych graczy. Ubytki w kadrze powodują, że jakość drużyny spada. Teraz cieszę się, że mamy wszystkich zdrowych – opowiada opiekun Korony.
- Transfery nie grają. Wiemy doskonale, że w poprzednim meczu z Legią byliśmy w gorszej sytuacji. Wtedy byliśmy poważnie osłabieni, niestety przegraliśmy, ale teraz czas na rewanż. W składzie na Legię będą zmiany, bo tych zmian można było się spodziewać. Za nami kilka treningów. Jedenastkę już mam w głowie, ale wszystko okaże się po rozruchu – dodaje Leszek Ojrzyński.
Paweł Golański zapewnia, że on i jego koledzy z drużyny „odrobili już lekcje” z poprzedniej rundy i solidnie przygotowywali się do tego meczu. - My mamy swoje założenia, ostatni tydzień tylko przygotowaliśmy pod Legię. Nie boimy się jej, choć oczywiście mamy do niej szacunek. Wiemy, kto może nam zagrozić, znamy ich mocne punkty. Do tego pojedynku przygotowywaliśmy się bardzo rzetelnie – zapewnia obrońca Korony. - Nazwiska nie grają, gra kolektyw. Atmosfera w szatni także jest bardzo dobra. W sobotę będziemy chcieli za wszelką cenę pokonać Legię i zdobyć trzy punkty.
Kamil Kuzera zauważa, że minione obozy pomogły drużynie „dotrzeć się” i wyjaśnić sobie pewne kwestie. - Mieliśmy dużo czasu, żeby ze sobą porozmawiać, bo tych rozmów nam czasem brakowało. Było kilka męskich i trudnych rozmów. Cele i wymagania wobec siebie mamy jasno określone. Ale jestem bardzo spokojny przed tą rundą i meczem. Widzę, jak drużyna podchodzi do treningów i obowiązków – opowiada „Kuzi”. - W zeszłej rundzie bawiliśmy się w takie rozdawanie punktów. Teraz w każdym meczu będziemy chcieli, żeby drużyna, która będzie chciała z nami zagrać w piłeczkę, zapamiętała ten dzień bardzo długo, i to niekoniecznie dobrze – zapewnia defensor Korony.





Wasze komentarze