Lijewski po triumfie w Lucernie: zawodnicy niedoświadczeni udźwignęli tę presję
W 5. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce wygrała na wyjeździe ze szwajcarskim HC Luzerna 32:30. Po spotkaniu swoimi opiniami podzielił się Krzysztof Lijewski, trener „żółto-biało-niebieskich”.
Krzysztof Lijewski (trener Industrii Kielce): – Bardzo się cieszymy z tej wygranej, bo wiedzieliśmy, o co gramy my, jak i nasz przeciwnik z Lucerny. Wiedzieli, że kto wygra, ten wchodzi do kolejnej rundy, dlatego to był mecz bardzo nerwowy i stresujący od samego początku. Z mojej strony chylę czoła przed zawodnikom, bo grać właściwie cały mecz sześciu na siedmiu w obronie kosztowało mnóstwo siły i energii. Oni to wytrzymali – pomimo jakichś błędów, które oczywiście się zdarzały, chłopaki wytrzymali tę presję, natłok i kolejną powrotną falę gospodarzy. Bo już były takie momenty, że uciekaliśmy na trzy-cztery bramki.
W pierwszej połowie w spotkaniu w Kielcach graliśmy koncertowo, wykorzystaliśmy praktycznie każdą sytuację, którą sobie stworzyliśmy. Natomiast w drugiej połowie dzisiejszego pojedynku za dużo przestrzeliliśmy sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy i dlatego rywale mogli wrócić do gry. To boli, bo podobna sytuacja miała miejsce w Magdeburgu tydzień temu i gdyby te sytuacje wykorzystać na samym początku, mogłoby być różnie. Dzisiaj też mogło być różnie, ale wygraliśmy, bo po prostu bardziej nam zależało, bardziej chcieliśmy i zostawiliśmy więcej zdrowia. Dlatego też ta wygrana super smakuje.
Mamy młody zespół, młodych chłopaków, tworzymy nowy projekt i bardzo się cieszymy, że wyszliśmy z grupy. Nie lubię słowa „udało się” – wygraliśmy i wyszliśmy z grupy, bo na to zasłużyliśmy ciężką pracą. Mimo kontuzji czterech zawodników wyłączonych praktycznie od samego początku sezonu – niedawno wypadł jeszcze Dylan Nahi z urazem oka – nikt głowy nie spuszczał. Wiedzieliśmy, że będzie nam tutaj ciężko, ale przyjechaliśmy z jasnym celem. Pomimo tego, że drużyna jest młoda, a zawodnicy niedoświadczeni, udźwignęli tę presję, co jest dla mnie bardzo cenne.
Fot. Industria Kielce/Tomasz Fąfara




