Sasal: Samą taktyką spotkania się nie wygra
– W meczu z Widzewem chcieliśmy atakować i grać wysoko. Nasi rywale jednak zostali na własnej połowie i skupili się na długich podaniach, z czym nie mogliśmy sobie poradzić. Nie tak wyobrażaliśmy sobie początek rundy wiosennej – powiedział Marcin Sasal, trener Korony.
Marcin Sasal (trener Korony): – W spotkaniu z Widzewem założyliśmy sobie, że będziemy grać wysoko i ofensywnie, ale popełniliśmy zbyt dużo błędów. Łodzianie grali długą piłką, z czym nie mogliśmy sobie poradzić. Fatalnie weszliśmy w to spotkanie. Później strzeliliśmy gola na 2:2, ale nie został on uznany. Nie widziałem powtórki i nie jestem w stanie powiedzieć, czy Andrzej Niedzielan rzeczywiście był na pozycji spalonej. Po tym meczu ktoś powie, że straciliśmy trzy bramki, ponieważ nie mieliśmy w składzie Nikoli Mijailovicia. W poprzedniej rundzie graliśmy już bez niego i jakoś sobie radziliśmy. Co prawda w związku z tą całą sytuacją nie czuliśmy się komfortowo, jednak uważam, że brak Nikoli nie miał wpływu na wynik.
Czesław Michniewicz (trener Widzewa): – Było to dziwne spotkanie. Po obu stronach nie brakowało błędów. Przede wszystkim zabrakło nam dobrych decyzji, spokoju i wykończenia akcji – ale to dopiero początek rundy. Myślę, że później będziemy prezentować się lepiej. Cieszę się, że nawet po stracie bramki moi zawodnicy wierzyli w zwycięstwo.
Z Łodzi Tomasz Porębski.
Fot. Paula Duda





Wasze komentarze
Historia lubi się powtarzać u znów zaczynamy jak w poprzednim sezonie oby końcówka na koniec było tak sama. Na Mistrza szans nie mieliśmy od samego początku, chyba,że w każde mielibyśmy jeszcze jedną wyjściową jedenastkę ale 4-6 jest w naszym zasięgu.Powodzenie tylko MKS KORONA - CZARNÓW