Zwoźny przed Cracovią: jedziemy tam, aby odnieść zwycięstwo i zgarnąć trzy punkty
W ostatniej kolejce sezonu 2025/2026 PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na wyjeździe z Cracovią. – Wiemy, w jakim położeniu jest Cracovia, ale my się nie poddamy i damy z siebie wszystko – powiedział przed spotkaniem Hubert Zwoźny, obrońca „żółto-czerwonych”.
22-latek był jednym z bohaterów ostatniego starcia z Widzewem Łódź. – To było bardzo ciężkie spotkanie. Dużo od nas zależało, bo gdybyśmy nie odnieśli zwycięstwa, moglibyśmy pożegnać się z Ekstraklasą. Jednak to nam się udało i drużyna odetchnęła. Teraz jesteśmy w bardzo dobrych nastrojach i jedziemy do Krakowa po trzy punkty – powiedział.
Obrońca Korony podkreślił również, że dobra atmosfera w szatni, którą sami gracze ukazali w social mediach publikując zdjęcia ze wspólnego grilla, pomaga drużynie przed końcówką sezonu. – Atmosfera jest bardzo dobra. Jesteśmy zżyci i takie spotkania integracyjne są tylko na plus – zaznaczył.
Przed ostatnią kolejką Korona zajmuje 12. miejsce z dorobkiem 42 punktów, mając tylko jeden punkt przewagi nad czternastą Cracovią. Oczy kibiców z Krakowa będą zwrócone również na wyniki bezpośrednich rywali w walce o utrzymanie. Aby „Pasy” spadły do Betclic 1. ligi, ich piłkarze musieliby przegrywa z Koroną, a swoje spotkania musiałyby wygrać Widzew Łódź (z Piastem Gliwice) oraz Lechia Gdańsk (ze zdegradowaną Termalicą). Wychowanek LUKS-u Skrzyszów nie ukrywał jednak, że Korona jedzie do Krakowa z jasnym celem. – Jedziemy tam po trzy punkty. Wiemy, w jakim położeniu jest Cracovia, ale my się nie poddamy i damy z siebie wszystko, żeby wygrać i zakończyć sezon wyżej w tabeli – podkreślił.
Piłkarz odniósł się również do swojej dyspozycji indywidualnej i zadowolenia z niej. – Może nie do końca, jednak rywalizacja w tym sezonie była bardzo duża. Ja czuję się lepiej w defensywie i myślę, że wychodziłem głównie na mecze, w których liczyliśmy bardziej właśnie na obronę. Jeśli natomiast mieliśmy grać bardziej ofensywnie, to wychodził „Długi”. Ja czuję się dobrze w pojedynkach jeden na jeden, a „Długi”, ponieważ po prostu więcej daje w ataku, a ja tych liczb niestety nie mam – zaznaczył.
Obrońca Korony wskazał również element, nad którym chce najmocniej pracować. – Przede wszystkim nad liczbami, bo tych liczb nie mam, ale defensywą się napędzam i mam nadzieję, że w następnym sezonie będzie to wyglądało jeszcze lepiej – opisał.
Zwoźny odniósł się także do pojedynków z czołowymi skrzydłowymi ligi, które – jak przyznał – dodatkowo go motywują. – Znam rangę takich meczów, gdzie muszę pokazać swoje sto procent i w defensywie to, że jestem pewny w pojedynkach oraz to, że muszę je wygrywać. To mnie napędza. Tak jak powiedziałem – defensywa to moja mocna strona, a w takich pojedynkach jeden na jeden czuję się bardzo dobrze – podkreślił.
Na koniec zawodnik przyznał, że w ostatnim czasie mocno pracował również nad swoim zachowaniem na boisku. – Wcześniej potrafiłem się zagotować. Dużo nad tym pracowałem. Trener też zwraca uwagę, że głowa jest bardzo ważna. Mi czasami ta głowa nie „dojeżdżała”, ale teraz jest już coraz lepiej. Z uśmiechem na twarzy podchodziłem do Mariusza Fornalczyka i jakoś to poszło – skwitował.
– Co prawda my najlepiej czujemy się w meczach o stawkę, ale jedziemy tam, aby odnieść zwycięstwo i zgarnąć trzy punkty. Najważniejsze jest to, żeby na urlopy rozjechać się w dobrych humorach – zakończył.
Fot. Grzegorz Ksel




