Remacle przed Jagiellonią: znamy ich jakość, ale wiemy też, jakie mamy atuty
W 28. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Jagiellonią Białystok. – Musimy pokazać zaangażowanie, fizyczność i złość, która jest wpisana w kieleckie DNA – powiedział przed spotkaniem Martin Remacle, pomocnik „żółto-czerwonych z Kielc”.
Pomocnik odniósł się do atmosfery w drużynie po ostatnim przegranym meczu.
– Po porażce czujemy złość, ale jest to normalne. Teraz mamy okazję się pokazać u siebie, wiemy jaka jest sytuacja w lidze, tabela jest spłaszczona. Gramy w domu, przeciwko bardzo dobrej drużynie i chcemy się pokazać z jak najlepszej strony – wskazał.
Mówiąc o sposobie gry przeciwko Jagiellonia Białystok, wskazał kluczowe elementy. – Musimy pokazać zaangażowanie, fizyczność, którą mamy grając u siebie. Jagiellonia to jedna z najlepszych drużyn w lidze, znamy ich jakość, ale wiemy, jakie mamy atuty. Grają tym samym systemem w ostatnich latach i mają świetnych zawodników. Musimy pokazać zaangażowanie, fizyczność i złość, która jest wpisana w kieleckie DNA. Musimy wyjść, grać od pierwszej minuty na sto procent i nigdy się nie poddawać – opisał Belg.
Odniósł się także do sytuacji w tabeli. – W tym sezonie jak i w innych każdy punkt ma znaczenie. Wygrasz dwa razy i zaczynasz myśleć o Europie, przegrasz jeden i myślisz o utrzymaniu. Trzeba iść z meczu do meczu. Liga w tym sezonie jest naprawdę szalona – podkreślił.
Zapytany o swoją przyszłość, jasno określił priorytety. – To nie jest właściwy moment, by o tym mówić, bo najważniejsza jest sytuacja klubu. Zabiorę głos, gdy przyjdzie na to czas; obecnie mam kontrakt do końca sezonu i skupiam się na pozostałych siedmiu kolejkach rozgrywek – odparł.
Kontrakt wiążący 28-latka z Koroną wygasa z końcem czerwca. Czy w ostatnich tygodniach wydarzyło się coś znaczącego w kontekście przyszłości wychowanka Standard Liège? – To nie jest właściwy moment, żeby o tym mówić. Najważniejsza jest sytuacja klubu. Skupiam się na tych meczach, które zostały do końca sezonu. Gdy będzie właściwy moment, to zabiorę głos poruszając ten temat. Mam kontrakt do końca czerwca 2026 roku i dam z siebie wszystko w ostatnich siedmiu meczach. Będę dawał z siebie wszystko do końca, bo taki mam charakter. Dużo dałem temu klubowi. Interesuje mnie jak najwyższe miejsce Korony w tabeli – skwitował.
Na koniec wrócił jeszcze do ostatniego meczu w Gdańsku. Zwrócił uwagę na szaleńczą pogoń po stracie bramki na 0:3. – Jesteśmy drużyną, która nigdy się nie poddaje i walczy do końca. Reakcja po stracie trzech goli była pozytywna, ale taka sytuacja nie może się powtórzyć – nie możemy tracić trzech goli i gonić wyniku, bo to bardzo trudne zadanie – zakończył Martin Remacle.
Fot. Marcin Deszczka




