Industria pokonała KPR Legionowo mimo nierównej gry
W 24. serii Orlen Superligi Industria Kielce wygrała w Hali Legionów z Zepter KPR-em Legionowo 38:28. Najwięcej bramek, siedem, dla „żółto-biało-niebieskich” zdobył Piotr Jarosiewcz.
W porównaniu do ostatniego starcia przeciwko OTP-Bank Pick Szeged w składzie Kielczan doszło do jednej zmiany. W zestawieniu pojawił się Bekir Cordalija, a zabrakło Klemena Ferlina oraz Aleksa Vlaha, który pierwotnie był awizowany do gry.
Rezultat starcia otworzył Mateusz Chabior (0:1), a po chwili skutecznym rzutem karnym wyrównał Piotr Jarosiewcz (1:1). Już w 7. minucie dzięki kilku znakomitym paradom Adama Morawskiego miejscowi wyszli na trzybramkowe prowadzenie 6:3 po rzucie ze skrzydła byłego zawodnika Azotów Puławy.
Gracze z Mazowsza ni stąd ni zowąd zaczęli skutecznie rzucać z drugiej linii i dzięki Filipowi Fąfarze i Mateuszowi Chabiorowi zbliżyli się na dystans jednego gola (7:6), a po chwili nawet wyrównali za sprawą Wojciecha Matuszaka.
Nieoczekiwanie spotkanie przyjęło wymiar pojedynku Theo Monara i Mateusza Chabiora, którzy „ciągnęli grę” ofensywną swoich ekip. W efekcie czego po premierowym kwadransie Kielczanie prowadzili tylko 12:10. Jednak za sprawą trafień Daniego Dujszebajewa i Artsema Karaleka powrócili na wyraźniejsze prowadzenie 14:11.
„Czerwono-biało-niebiescy” nie złożyli broni i po dwuminutowej karze drużynowej dla miejscowych doprowadzili do wyrównania po 14. Znów po kilku akcjach przy swojej grze w przewadze wicemistrzowie Polski odbudowali większy dystans bramkowy, który w szczytowym momencie wynosił siedem trafień (21:14). Na przerwę „żółto-biało-niebiescy” schodzili zaś prowadząc 22:15.
20-krotni mistrzowie Polski bardzo źle weszli w drugą połowę. Dość powiedzieć, że po siedmiu minutach prowadzili 26:21, więc przegrali ten okres 4:6. Tempo gry wyraźnie spowolniło po zmianie stron i na piętnaście minut przed końcem Kielczanie prowadzili 30:24.
Ostatecznie dzięki zrywowi w ostatnich minutach ekipa Tałanta Dujszebajewa w ostatnim domowym meczu fazy zasadniczej triumfowała 38:28. Na dziewiętnaście sekund przed końcem bezpośrednią czerwoną kartką za faul na Kamilu Cioku został ukarany Artsem Karalek.
W najbliższą środę (8 kwietnia) w Hali Legionów Kielczanie rozegrają rewanżowy mecz EHF Champions League z OTP-Bank Pick Szeged. Początek tej potyczki zaplanowano o godzinie 18.45. Natomiast na parkiety Orlen Superligi szczypiorniści ze stolicy województwa świętokrzyskiego powrócą w ostatnim meczu fazy zasadniczej przeciwko Handball Stali Mielec. Pierwszy gwizdek pojedynku na Podkarpaciu rozbrzmi w niedzielę 12 kwietnia o godzinie 16.00.
Industria Kielce – Zepter KPR Legionowo
38:28 (22:15)
Industria Kielce: Morawski, Cordalija – Jędraszczyk 4, Olejniczak 2, Sićko 1, Kounkoud 2, Maqueda 2, Moryto 3, D. Dujszebajew 3, Latosiński 1, Karalek 5, Rogulski 2, Monar 6, Jarosiewicz 7, Nahi.
Zepter KPR Legionowo: Pieńkowski, Tsintsadze, Liljestrand – Słupski 5, Wiaderny, Stawicki 1, Fąfara 4, Jagielski 3, Lewandowski 1, Kosmala, Brinovec, Jelen 2, Wołowiec, Chabior 10, Ciok, Matuszak 2.
Czerwona kartka: Artsem Karalek (Industria Kielce)
MVP: Mateusz Chabior (Zepter KPR Legionowo)
Fot. Industria Kielce




