Emocje najwyższej próby! Industria przegrała w Szegedynie
W fazie play-off Ligi Mistrzów Industria Kielce przegrała na wyjeździe z węgierskim OTP-Bank Pickiem Szeged 23:26. Najwięcej bramek dla „żółto-biało-niebieskich”, sześć, rzucił Piotr Jarosiewcz.
Kielczanie w pierwszym meczu po reprezentacyjnej przerwie wystąpili bez Bekira Cordaliji i Alexa Dujszebajewa.
W premierowej ofensywnej akcji dobry rzut po wejściu między obrońców Janusa Daði Smárasona obronił Klemen Ferlin. Rezultat spotkania otworzył rzutem bieżnym Dani Dujszebajew (1:0), lecz po chwili i skutecznym rzucie karnym wyrównał Mario Šoštarić, który pokonał Adama Morawskiego (1:1).
Gospodarze wyszli na prowadzenie po wymanerworowaniu kieleckiej obrony przez aktywnego na początku potyczki Smárasona (1:2). Walka cios za cios zapewniona została przez celny rzut z drugiej linii Szymona Sićki (2:2).
W 9. minucie przy jednej z akcji ofensywnych ucierpiał Dani Dujszebajew i musiał zostać opatrzony. Kilka skutecznych interwencji między słupkami bramki miejscowych zanotował Roland Mikler, wybijając aktualnych wicemistrzów Polski z rytmu gry. Dzięki temu „niebiesko-biali” zbudowali i utrzymywali dwubramkowe prowadzenie.

Przed upływem kwadransa po dublecie Jorge Maquedy podopieczni Tałanta Dujszebajewa doprowadzili do wyrównania 6:6. Kolejne dwie interwencje z rzędu zanotował wówczas Roland Mikler broniący na około 50-procentowej skuteczności. Jednak nie złamało to Kielczan, którzy podobnie jak rywale, doskakiwali do swoich przeciwników doprowadzając do równowagi. Do przerwy na tablicy świetlnej widniał remis 11:11.

W pierwszych akcjach po wznowieniu gry było wiele niedokładności. Dopiero w 33. minucie po złym ataku gości piłkę do siatki po kontrataku skierował Marin Jelinić (11:12). Ekipa Michaela Apelgrena grała podobnie jak w pierwszej odsłonie spokojnie kreując sytuacje rzutowe, a swoje „trzy grosze” w postaci znakomitych parad dorzucał Roland Mikler. Tak było m.in. w sytuacji gdy 41-latek po trafieniu Jérémego Toto fantastycznie zatrzymał jego vis-à-vis Théo Monara (14:15).
W 43. minucie po indywidualnej akcji, która zrodziła się z przypadku do wyrównania 16:16 doprowadził Aleks Vlah. Gra bramka za bramkę utrzymywała się przez kolejne akcje. 20-krotni mistrzowie Polski wyszli na prowadzenie 18:17 po skutecznym rzucie karnym Piotra Jarosiewcza, co było pierwszym prowadzeniem od początku pojedynku.
Jednak aktualni zdobywcy Pucharu Węgier szybko odpowiedzieli za sprawą trafień skutecznych Jérémego Toto i Mario Šoštaricia. Gracze ze stolicy województwa świętokrzyskiego nie odpuszczali, jednak minimalna jedno-dwubramkowa przewaga miejscowych utrzymywała się przez znaczny czas. W końcówce dzięki m.in. świetnej postawie w ataku Magnusa Røda miejscowi przechylili ostatecznie szalę zwycięstwa na swoją stronę triumfując 23:26.
W najbliższą sobotę (4 kwietnia) „żółto-biało-niebiescy” o godzinie 16.00 podejmą Zepter KPR Legionowo. Z kolei cztery dni później (8 kwietnia) również w Hali Legionów rozegrają rewanżowy mecz EHF Champions League z OTP-Bank Pick Szeged. Początek tej potyczki o godzinie 18.45.
OTP-Bank Pick Szeged – Industria Kielce
26:23 (11:11)
OTP-Bank Pick Szeged: Thulin, Mikler – Smárason 3, Bodó 1, M. Fazekas, Jelinić 2, Šoštarić 4, Bánhidi 1, Kalarash, Toto 3, Nikolić, Kukić 6, Garciandia 3, Mačkovšek, Rød 3, Szilágyi.
Industria Kielce: Morawski, Ferlin – Jędraszczyk, Olejniczak, Sićko 1, Kounkoud, Maqueda 3, Moryto 1, D. Dujszebajew 4, Latosiński, Karalek, Vlah 4, Rogulski, Monar 3, Jarosiewcz 6, Nahi 1.
Sędziowie: Karim i Raouf Gasmi (Francja)
Fot. Industria Kielce/Tomasz Fąfara




